Marek Tkacz
Zastanawiałeś/aś się kiedyś, dlaczego w relacjach ciągle powtarzają się te same schematy? Dlaczego jedne bliskości dają poczucie spokoju, a inne budzą napięcie albo chęć ucieczki? Dlaczego z niektórymi ludźmi od razu czujesz się swobodnie, a przy innych masz wrażenie, że musisz udawać kogoś, kim nie jesteś? Te pytania są mi bliskie i to właśnie wokół nich kręcą się nasze sesje.
Zajmuję się tym, jak więzi z przeszłości wpływają na nasze obecne relacje. Jak wzorce wyniesione z dzieciństwa decydują o tym, kogo wybieramy, jak się kłócimy, czego unikamy i co nas rani najbardziej. To fascynujący temat, bo każda historia jest zupełnie inna, a jednocześnie w każdej można znaleźć wątki, które łączą nas wszystkich jako ludzi.
Nie jestem z tych, którzy siedzą cicho i kiwają głową. Lubię rozmawiać. Lubię pytać. Lubię, kiedy ktoś mi mówi, że się ze mną nie zgadza, bo wtedy zaczyna się prawdziwa rozmowa. Uważam, że najlepsze sesje to te, po których wychodzisz z uczuciem, że zobaczyłeś/aś coś, czego wcześniej nie dostrzegałeś/aś. Jakby ktoś zapalił światło w pokoju, w którym dotąd chodziłeś/aś po ciemku.
Każdy człowiek jest jak osobna mapa, pełna dróg, skrótów i ślepych zaułków. Moją rolą nie jest mówienie ci, dokąd iść, ale pomoc w odczytaniu tej mapy. W zrozumieniu, dlaczego pewne ścieżki ciągle się powtarzają i co zrobić, żeby wybrać inną trasę. A potem sam/a decydujesz, jaką drogę obrać. Moje podejście stawia na ciekawość i wspólne odkrywanie, nie na gotowe odpowiedzi podane na tacy.
Jeśli relacje to temat, który cię nurtuje, i chcesz zrozumieć, co naprawdę się w nich dzieje, zamiast kręcić się w tych samych kółkach, chętnie porozmawiam. Każda sesja to nowy punkt widzenia, nowa perspektywa, nowy kawałek układanki, który pomaga zobaczyć większy obraz.