Beata Zielińska
Scrollujesz, porównujesz się, czujesz się gorzej. Znasz to? Wieczorem otwierasz telefon "na chwilę", a godzinę później wstajesz z poczuciem pustki. Albo wiesz, że social media ci nie służą, ale nie potrafisz z nich zrezygnować. To jeden z tematów, o których rozmawiam i który jest mi szczególnie bliski, bo widzę, jak bardzo wpływa na codzienne samopoczucie ludzi w każdym wieku.
Drugi to obniżony nastrój. Te dni, kiedy wszystko wydaje się szare. Kiedy wstajesz rano, ale nie masz pojęcia po co. Kiedy uśmiechasz się do innych, bo tak wypada, ale w środku jest cicho i pusto. Nie będę ci mówić, żebyś "pomyślał/a pozytywnie", bo wiem, że to tak nie działa. Nie da się na siłę zmienić nastroju, ale można powoli zrozumieć, co go ciągnie w dół.
Co oferuję zamiast tego?
- Uczciwe rozmowy o nastrojach, bez bagatelizowania i bez dramatyzowania. Twoje uczucia są ważne, niezależnie od tego, czy wydają ci się "wystarczająco poważne". Nie musisz usprawiedliwiać tego, co czujesz.
- Praktyczne podejście do mediów społecznościowych, bo nie chodzi o to, żeby wyrzucić telefon, tylko o to, żeby zacząć świadomie wybierać, co na ciebie wpływa i jak. Rozmawiam o nawykach, o tym, co robisz, kiedy sięgasz po telefon, i o tym, czego tak naprawdę szukasz w tych aplikacjach.
Jestem cierpliwa i nie poganiasz cię. Rozumiem, że mówienie o tym, jak się naprawdę czujesz, wymaga odwagi, zwłaszcza kiedy przez dłuższy czas udajesz przed światem, że wszystko jest w porządku. U mnie nie musisz niczego udawać.
Każdą sesję traktuję jako osobną rozmowę, która ma sens sama w sobie. Nie stosuję schematów. Dostosuję się do ciebie, do twojego tempa i tego, co akurat jest na wierzchu. Bo życie nie działa według planu i nasze rozmowy też nie muszą.
Jeśli czujesz, że media społecznościowe ciągną cię w dół albo że twój nastrój od dawna nie jest taki, jak byś chciał/a, to dobry moment, żeby porozmawiać. Nie czekaj, aż będzie "wystarczająco źle".