Wiem, że nie jest łatwo powiedzieć na głos: "mam problem". Zwłaszcza kiedy chodzi o coś, co niszczy twoje relacje, twoje zdrowie i twoje poczucie siebie. Nawyki, nad którymi straciłeś/aś kontrolę. Związek, w którym coraz częściej jest źle niż dobrze. Poczucie, że zawiodłeś/aś siebie i bliskich. Te rzeczy potrafią człowieka zamknąć w sobie i odebrać nadzieję na zmianę. Ale zmiana jest możliwa, nawet jeśli teraz w to nie wierzysz.
Nazywam się Lidia Marciniak i rozmawiam z ludźmi, którzy znaleźli się w takim właśnie miejscu. Z tymi, których zachowania po alkoholu ranią bliskich. Z tymi, których związki wiszą na włosku. Z tymi, którzy czują się zmęczeni, przygnębieni i nie widzą wyjścia. Nie oceniam. Nie moralizuję. Próbuję zrozumieć i pomóc ci znaleźć drogę, która ma sens dla ciebie.
Oto, czym się zajmuję:
- Rozmowy o nawykach, które wymknęły się spod kontroli, i o tym, jak je krok po kroku zmienić
- Praca nad relacjami w parach i rodzinach, kiedy napięcia sięgają zenitu i komunikacja się załamuje
- Pomoc osobom, które czują się przytłoczone, zmęczone i bez energii na codzienne obowiązki
- Szukanie wzorców w zachowaniach i powtarzających się scenariuszy, które niszczą to, na czym ci zależy
- Wsparcie w radzeniu sobie z problemami z zasypianiem i brakiem koncentracji
Pracuję z każdym inaczej, bo każda historia jest inna. Jednym potrzebne są konkretne narzędzia i plan działania, innym najpierw rozmowa i przestrzeń, żeby w ogóle poczuć się wysłuchanym. Dopasowuję się do ciebie, nie do schematu. To ty wiesz najlepiej, czego potrzebujesz, a ja pomogę ci to odkryć.
Kiedy pracuję z parami, staram się zrozumieć perspektywę obu stron. Nie jestem po niczyjej stronie. Jestem po stronie waszego związku i tego, żeby oboje poczuli się usłyszani. To bywa trudne, ale właśnie na tym polega prawdziwa rozmowa o relacjach. Nie na wytykaniu błędów, ale na szukaniu tego, co was łączy i co możecie odbudować.
Jeśli czujesz, że twoje nawyki niszczą to, na czym ci zależy, albo jeśli twój związek potrzebuje wsparcia, to jest dobre miejsce, żeby zacząć o tym mówić. Nie musisz czekać, aż będzie "wystarczająco źle". Możesz przyjść teraz, ze swoim bólem i ze swoją nadzieją na coś lepszego. Bo ta nadzieja jest ważna i warto ją pielęgnować. I warto dać sobie szansę na to, żeby zobaczyć, że zmiana jest realna, a nie tylko piękne słowo.
Lidia Marciniak