Każdy z nas przechodzi przez okresy, kiedy życie wydaje się cięższe, niż powinno. Kiedy rano brakuje energii, a wieczorem nie przychodzi spokój. Kiedy zmartwienia narastają, a rozmowy z bliskimi zamiast pomagać, jeszcze bardziej komplikują sytuację. Jeśli cokolwiek z tego brzmi jak twoja codzienność, to dobrze, że tu jesteś.
Jestem Genowefa Lis i skupiam się na pracy z osobami, które doświadczają obniżonego nastroju oraz narastających obaw. Wiem, jak bardzo te stany potrafią ograniczać, jak zabierają chęć do działania i jak sprawiają, że świat wydaje się mniejszy i bardziej wrogi. I wiem, że nie da się z tego wyjść samą siłą woli.
Moje podejście opiera się na cierpliwości. Nie będę cię popędzać ani oczekiwać, że po dwóch sesjach wszystko się zmieni. Rozwój wymaga czasu, a ja jestem tu, żeby ten czas spędzić z tobą w rozmowie, która ma sens. Słucham uważnie, pytam, kiedy trzeba, i pomagam ci nazywać to, co czujesz, nawet jeśli do tej pory nie umiałeś/aś tego ubrać w słowa.
Tematy, z którymi pracuję, to między innymi: poczucie izolacji i samotności, trudności w porozumiewaniu się z innymi, brak poczucia własnej wartości. Nie traktuję ich jak punktów na liście do odhaczenia, traktuję je jak elementy twojej historii, które razem mogą dać pełniejszy obraz tego, co się z tobą dzieje.
Pomagam też w szukaniu sensu i celu, gdy czujesz, że zgubił/aś się gdzieś po drodze. To nie musi być wielka filozoficzna rewolucja, czasem wystarczy mały zwrot, jedno nowe spojrzenie, żeby poczuć, że grunt pod nogami jest znowu stabilny.
Chcę, żebyś wiedział/a, że tutaj możesz mówić o wszystkim. Bez filtrowania, bez poprawiania się, bez obawy, że coś powiesz nie tak. To jest przestrzeń, w której liczy się to, co naprawdę czujesz, a nie to, co wypada czuć.
Pomagam też ludziom, którzy czują się źle z tym, jak radzą sobie z emocjami, którzy złoszczą się na siebie za to, że się złoszczą, albo wstydzą się własnego smutku. Ten wewnętrzny krytyk potrafi być głośniejszy niż cały świat zewnętrzny, i to jest coś, nad czym możemy pracować razem.