Jestem Dorota Skowrońska i wiem, że rozmowa o relacji z jedzeniem i o tym, jak widzisz siebie, wymaga odwagi. To nie są łatwe tematy. Często są otoczone wstydem, milczeniem i poczuciem, że nikt tego nie zrozumie. Ale ja chcę zrozumieć i jestem gotowa wysłuchać tego, co masz do powiedzenia, bez oceniania i bez pośpiechu.
Pracuję z osobami, dla których jedzenie przestało być czymś naturalnym i stało się polem walki. Z tymi, którzy czują, że nie mają kontroli, albo wręcz przeciwnie, kontrolują wszystko za bardzo. I z tymi, którzy patrzą w lustro i widzą kogoś, kim nie chcą być. Te doświadczenia mogą wpływać na każdy obszar życia, od relacji z innymi po zdolność cieszenia się czymkolwiek, co kiedyś sprawiało radość.
Nie podchodzę do tego z poradnikami i listami zasad. Podchodzę z ciekawością i chęcią zrozumienia twojej historii. Co się wydarzyło, że jedzenie stało się problemem? Co kryje się za potrzebą kontroli albo za jej utratą? Jakie przekonania o sobie nosisz, które nie pozwalają ci się zaakceptować? To są pytania, nad którymi pracujemy na sesjach, nie po to, żeby znaleźć winnego, ale żeby znaleźć wyjście.
Oprócz relacji z ciałem i jedzeniem, pomagam też w budowaniu poczucia własnej wartości. Bo te rzeczy są ze sobą nierozerwalnie połączone. Kiedy nie wierzysz, że jesteś wart/warta czegokolwiek dobrego, trudno zadbać o siebie w zdrowy sposób. Kiedy zaczynasz widzieć swoją wartość, zmienia się nie tylko to, co jesz, ale i to, jak żyjesz, jak rozmawiasz z innymi i jak traktujesz samego/samą siebie.
Moje sesje mają jedną zasadę: zero oceniania. Możesz mówić o wszystkim, co czujesz, bez filtrowania, bez obawy, że usłyszysz komentarz. Używam kreatywnych metod, bo wierzę, że nie wszystko da się wyrazić słowami. Czasem rysunek, metafora czy prosta zabawa wyobraźnią mówią więcej niż godzina rozmowy i otwierają drzwi do miejsc, do których słowa same nie docierają.
Jeśli czujesz, że jedzenie rządzi twoim życiem, że twoje ciało jest wrogiem, a nie domem, to te sesje mogą być miejscem, gdzie zaczniesz to zmieniać. Nie obiecuję, że będzie łatwo. Ale obiecuję, że nie będziesz w tym sam/sama i że każdy krok, nawet najmniejszy, będzie miał znaczenie.