Nie musisz mieć wszystkiego poukładanego, żeby tu przyjść. Właściwie to większość osób, z którymi rozmawiam, przychodzi właśnie dlatego, że nic się nie układa. Poranek jest ciężki. Myśli się kręcą w kółko. Sen nie przynosi odpoczynku. Relacje się komplikują. I gdzieś w tym wszystkim zostaje pytanie: czy to się kiedyś zmieni?
Nazywam się Stanisława Ziółkowska i pomagam osobom, które zmagają się z obniżonym nastrojem i niepokojem. To szerokie tematy, a pod nimi kryją się setki różnych historii. Dlatego nie mam jednego schematu na wszystko. Zaczynam od tego, co jest ważne dla ciebie, i od tego budujemy dalej, krok po kroku, bez pośpiechu i bez presji.
Współpraca jest dla mnie fundamentem. To znaczy, że nie siedzę z boku i nie daję wykładów. Pracujemy razem. Ty znasz swoje życie lepiej niż ktokolwiek, a ja mogę pomóc ci zobaczyć w nim rzeczy, które umykają, kiedy jesteś w środku tego wszystkiego. Razem ustalamy, nad czym pracujemy, i wspólnie oceniamy, czy to, co robimy, prowadzi we właściwym kierunku.
Pracuję też z osobami, które przeszły przez trudne doświadczenia z przeszłości, które zmagają się z problemami ze snem, z brakiem motywacji, z poczuciem, że życie gdzieś im ucieka. Jeśli czujesz, że trudno ci się skoncentrować, że tracisz zainteresowanie rzeczami, które kiedyś cię cieszyły, albo że twoje relacje z bliskimi stają się coraz bardziej napięte i odległe, to są właśnie te momenty, w których warto z kimś porozmawiać.
Moje sesje nie wyglądają jak przesłuchanie. To rozmowy, w których jest miejsce na ciszę, na łzy, na złość, na humor. Nie oczekuję, że będziesz mieć gotowe odpowiedzi. Oczekuję tylko, że spróbujesz być ze mną otwarty/otwarta na tyle, na ile potrafisz w danym momencie. To wystarczy, żeby zacząć.
Zależy mi na tym, żebyś czuł/czuła, że sesje prowadzą do czegoś konkretnego. Dlatego wyznaczamy cele i wracamy do nich regularnie. Nie po to, żeby się rozliczać, ale po to, żebyś widział/widziała, że coś się zmienia. Bo zmienia się, nawet jeśli na początku tego nie widać i nawet jeśli zmiany przychodzą wolniej, niż byś chciał/chciała.
Ten proces wymaga cierpliwości, od ciebie i ode mnie. Ale jest wart tego wysiłku. Każda rozmowa przybliża cię do siebie samego/samej. A to jest coś, czego nikt ci nie zabierze.