Jestem Jarosław Zając i pracuję z osobami, które stoją w miejscu, gdzie nic nie ma sensu. Gdzie poranek to ciężar, przyszłość to mgła, a teraźniejszość to po prostu przetrwanie. Brzmi ponuro? Może. Ale to uczciwy opis tego, co przeżywa wiele osób, i nie ma w tym nic wstydliwego. Wręcz przeciwnie, przyznanie się do tego wymaga siły, nawet jeśli tak nie wygląda.
Skupiam się na dwóch obszarach: obniżonym nastroju i zmianach życiowych. Często te rzeczy idą ramię w ramię. Tracisz pracę, kończysz związek, przeprowadzasz się, tracisz kogoś bliskiego, i nagle cały fundament, na którym stałeś/stałaś, się sypie. A ty zostajesz z pytaniem: co teraz? I z pustką, w której trudno znaleźć cokolwiek, za co można się złapać.
Na to pytanie nie mam gotowej odpowiedzi. I nie udaję, że mam. Ale mam coś innego: umiejętność towarzyszenia ci, kiedy tej odpowiedzi szukasz. Mogę słuchać, mogę pytać, mogę pokazywać ci rzeczy, których sam/sama nie widzisz. I mogę być z tobą prostolinijny, nawet kiedy to, co mam do powiedzenia, nie jest tym, co chciałbyś/chciałabyś usłyszeć.
Cenię refleksję i głębię w rozmowie. Nie interesuję się powierzchownymi radami ani motywacyjnymi hasłami. Interesuję się tym, co naprawdę czujesz, czego naprawdę potrzebujesz i co naprawdę stoi na przeszkodzie. Czasem odpowiedzi na te pytania zaskakują, ale to właśnie w tych zaskoczeniach kryje się potencjał do zmiany, do zobaczenia siebie na nowo.
Jeśli wiara i wartości duchowe są ważną częścią twojego życia, mogę to uwzględnić w naszych rozmowach. Nie narzucam tego nikomu, ale jeśli dla ciebie to ważne, to jest to również ważne dla mnie i będziemy z tego korzystać.
Lubię dawać konkretne rzeczy do przemyślenia między sesjami. Nie traktuję tego jako obowiązek domowy, ale jako zaproszenie do dalszej pracy nad sobą w codziennym życiu. Bo sesja to jedna godzina, a życie to cała reszta i to tam dzieją się prawdziwe zmiany, w zwykłych sytuacjach, w codziennych wyborach.
Nie czekam na idealny moment, żeby zacząć. Nie ma czegoś takiego. Jest ten moment. I jest możliwość, żebyś go wykorzystał/wykorzystała.