Bywa tak, że budzisz się z ciężarem, który trudno zrzucić. Wszystko wydaje się szare, relacje się rozpadają, a ty nie masz siły, żeby cokolwiek naprawiać. Może jeszcze dochodzą do tego doświadczenia z przeszłości, które wciąż ci się przypominają i nie pozwalają ruszyć do przodu. Znam ten stan i nie powiem ci, co masz robić. Ale mogę być obok, kiedy będziesz szukał/a odpowiedzi.
Prowadzę sesje skupione wokół obniżonego nastroju, bolesnych przeżyć i wszystkiego, co z tego wynika: zmęczenia, utraty sensu, poczucia odcięcia od ludzi. Rozmawiam też o konfliktach rodzinnych, stratach i sytuacjach, w których czujesz się zupełnie bezradny/a. Te tematy często się ze sobą łączą i wpływają na siebie nawzajem, dlatego przyglądamy się im całościowo, a nie po kawałku.
Wierzę w refleksję. Nie tę wymuszaną, ale taką, która przychodzi naturalnie, kiedy ktoś daje ci czas i przestrzeń do myślenia na głos. Na sesjach nie spieszymy się. Nie przeskakuję od razu do rozwiązań, bo wiem, że najpierw trzeba zrozumieć, co tak naprawdę się dzieje. Pytam, słucham, a czasem po prostu jestem cicho, bo cisza też potrafi dużo powiedzieć.
Interesuje mnie to, jak twoje życiowe doświadczenia, dobre i złe, wpłynęły na to, kim dziś jesteś. Jakie przekonania o sobie niesiesz ze sobą, które z nich ci pomagają, a które cię ograniczają. To nie jest prosta rozmowa, ale jest warta wysiłku. I często przynosi zrozumienie, którego wcześniej brakowało.
Jeśli czujesz, że stres cię przytłacza, że samoocena gdzieś ci uciekła, że komunikacja z bliskimi nie działa, to są tematy, nad którymi możemy pracować. Stawiam na cele, które ty wybierzesz, i pomagam ci do nich dojść w twoim tempie. Wierzę, że nawet małe zmiany mają duże znaczenie, jeśli idą w dobrą stronę.
Nie obiecuję przełomu po jednej sesji. Obiecuję za to, że będę cię słuchał uczciwie i traktował poważnie to, co mi powiesz. Czasem to jest najlepszy punkt wyjścia do czegoś naprawdę dobrego.