Wiem, że łatwo jest powiedzieć \"bądź sobą\". Trudniej jest to zrobić, kiedy nie do końca wiesz, kim jesteś. Kiedy niepokój nie pozwala ci spokojnie funkcjonować, kiedy budzisz się z poczuciem ciężkości i nie masz pojęcia, jak przetrwać kolejny dzień. To nie jest słabość. To jest sygnał, że warto o siebie zadbać.
Nazywam się Małgorzata Sowińska i rozmawiam z osobami, które czują się przytłoczone, zagubione i które szukają sposobu, żeby odzyskać równowagę. Skupiam się na budowaniu wewnętrznej siły i na tym, żebyś zaczął/zaczęła traktować siebie z większą życzliwością. Bo często jesteśmy dla siebie najsurowszymi sędziami.
Na sesjach stawiamy cele, ale nie te idealistyczne. Takie, które mają sens w twoim życiu i w twoim tempie. Może to będzie nauka lepszego radzenia sobie ze stresem. Może praca nad komunikacją z bliskimi. Może zrozumienie, dlaczego ciągle czujesz się winny/a. Nie narzucam kierunku, ale pomagam go znaleźć i trzymać się go wtedy, kiedy życie próbuje cię z niego zbić.
Wierzę w przebaczenie, zarówno sobie, jak i innym. Nie dlatego, że tak wypada, ale dlatego, że noszenie w sobie żalu i poczucia winy jest po prostu ciężkie. Na sesjach dajemy sobie prawo do tego, żeby odłożyć ten ciężar i zobaczyć, co jest pod spodem. Często pod spodem jest coś, z czym da się pracować.
Rozumiem trudności z samoakceptacją, z poczuciem wstydu, z tym, że nie umiesz poprosić o pomoc. To są rzeczy, nad którymi da się pracować, kiedy ma się kogoś, kto naprawdę słucha. I ja zamierzam być tą osobą.
Nie musisz mieć wszystkiego poukładanego, zanim napiszesz. Wręcz lepiej, jeśli nie masz. Bo to właśnie od chaosu zaczynamy budować coś, co ma sens. A sens da się znaleźć w najbardziej nieoczekiwanych miejscach.