Kiedy coś zaczyna rządzić twoim życiem, czy to substancja, zachowanie, czy nawyk, od którego nie potrafisz się oderwać, łatwo stracić kontakt z samym sobą. Dochodzi do tego samotność, poczucie, że nikt nie zrozumie, i spirala się nakręca. Nie powiem ci, co masz robić. Ale mogę z tobą usiąść i pomóc ci w tym się rozeznać.
Prowadzę sesje z osobami, które wpadły w szkodliwe wzorce i czują, że straciły nad sobą kontrolę. Rozumiem, że o takich rzeczach nie mówi się łatwo, bo towarzyszy im wstyd, poczucie winy i obawy przed oceną. U mnie nie musisz się z niczego tłumaczyć. Możesz po prostu powiedzieć, jak jest.
Na sesjach korzystam z elementów uważności, bo nauczenie się bycia w danym momencie, zamiast uciekania od niego, to umiejętność, która zmienia naprawdę dużo. Nie chodzi o medytację na siłę, tylko o to, żebyś zaczął/a zauważać, co się w tobie dzieje, zanim automatycznie sięgniesz po to, co ci szkodzi.
Razem szukamy wzorców, które powtarzasz, i próbujemy zrozumieć, skąd się wzięły. Co cię do nich ciągnie? Czego w nich szukasz? I jak znaleźć coś innego, co da ci to, czego naprawdę potrzebujesz, bez niszczenia siebie po drodze.
Samotność to temat, do którego wracam często, bo bardzo wielu ludzi, z którymi rozmawiam, czuje się odizolowanych. Niezależnie od tego, czy to izolacja z wyboru, czy okoliczności, skutek jest podobny: pustka, brak sensu, odcinanie się od świata. Na sesjach pracujemy nad tym, żebyś mógł/mogła zacząć się otwierać, we własnym tempie i bez presji.