Rodzicielstwo to jedno z najpiękniejszych i jednocześnie najtrudniejszych doświadczeń. Ale kiedy do tego dochodzi wewnętrzne wyczerpanie, poczucie, że nie dajesz rady, i ciągłe porównywanie się z innymi, potrafi to naprawdę ciążyć. Nikt ci nie powie, że bycie rodzicem jest proste, ale mało kto mówi, jak bardzo potrafi zepchnąć twoje własne potrzeby na ostatnie miejsce. I jak łatwo się w tym zgubić.
Prowadzę sesje z osobami, które czują się zmęczone, przybite i przytłoczone obowiązkami, zwłaszcza tymi związanymi z wychowaniem dzieci. Rozumiem, że kiedy nie masz chwili dla siebie, kiedy czujesz presję otoczenia i kiedy wieczorem padasz ze zmęczenia, trudno jest myśleć o czymkolwiek innym niż przetrwanie kolejnego dnia. Ale właśnie dlatego warto porozmawiać z kimś, kto to rozumie.
Na sesjach stawiamy na szczerość. Nie musisz tu udawać, że wszystko jest pod kontrolą. Możesz powiedzieć, że cię coś wkurza, że żałujesz pewnych decyzji, że nie wiesz, kim jesteś poza rolą rodzica. To wszystko jest ważne i zasługuje na uwagę. Nie ma tematu, który byłby zbyt mały albo zbyt głupi.
Rozmawiamy o konfliktach w rodzinie, o trudnościach w komunikacji z partnerem, o poczuciu winy i o tym, jak znaleźć choćby odrobinę przestrzeni dla siebie. Nie szukam idealnych rozwiązań, bo ich nie ma. Szukam takich, które są realne i dostosowane do twojej sytuacji, do twoich możliwości i do tego, ile masz w danym momencie siły.
Pomagam też w pracy nad samoakceptacją i nad tym, żebyś zaczął/zaczęła doceniać to, co robisz, zamiast wiecznie się krytykować. Bo dobry rodzic to nie ten, który jest idealny. To ten, który się stara i który potrafi poprosić o pomoc, kiedy jest mu ciężko.
Jeśli potrzebujesz kogoś, kto nie będzie cię pouczał, tylko wysłucha i pomoże ci poukładać myśli, to zapraszam na sesję. Zrobimy z tego coś dobrego, krok po kroku, we własnym tempie i z szacunkiem do tego, przez co przechodzisz.