Czasem życie wygląda tak: wstajesz rano, robisz to, co trzeba, ale w środku czujesz pustkę. Albo napięcie, które nie odpuszcza. Albo jedno i drugie naraz. Wiesz, że coś jest nie tak, ale nie potrafisz powiedzieć dokładnie co. Jeśli to jest twoje dzisiejsze "normalnie", to chcę, żebyś wiedział, że nie musi tak zostać.
Jestem Franciszek Woźniak. Rozmawiam z ludźmi o tym, co ich przygniata, niepokoi i zatrzymuje w miejscu. Obniżony nastrój, ciągłe napięcie, poczucie, że życie gdzieś ucieka, a ty nie wiesz, w którą stronę iść. Zajmuję się też rozmowami o żałobie, stracie i o tym, jak się pozbierać, kiedy coś fundamentalnego się zmienia. To tematy, z którymi ludzie często zostają sami, bo nie wiedzą, jak o nich rozmawiać z bliskimi, a nawet jeśli próbują, to słyszą "weź się w garść" albo "będzie dobrze". Tu nie musisz tego wiedzieć. Wystarczy, że zaczniesz mówić.
Nie jestem typem, który będzie ci powtarzał, że "wszystko będzie dobrze". Wolę być z tobą w tym, co jest teraz, i pomóc ci zobaczyć, co z tego wynika. Zadaję pytania, słucham, a czasem podważam to, w co wierzysz o sobie i o świecie. Nie po to, żeby ci dokuczyć, ale dlatego, że pewne przekonania mogą cię trzymać w miejscu, z którego chcesz się ruszyć. I dopóki ich nie zobaczysz, nie będziesz mógł zdecydować, czy chcesz je zatrzymać, czy wreszcie pozwolić im odejść.
Na sesjach czasem dam ci coś do przemyślenia między naszymi rozmowami. Nie żadne wielkie zadania, raczej małe rzeczy, które pomagają zauważyć coś, czego wcześniej nie widziałeś. Wierzę, że zmiana nie musi być gwałtowna. Często zaczyna się od drobnego przesunięcia perspektywy, które z czasem wpływa na to, jak przeżywasz codzienność. Jedno pytanie, jedna obserwacja, jedna inna reakcja i nagle okazuje się, że świat wygląda trochę inaczej niż wczoraj.
Cenię sobie otwartość. Mów, co myślisz, nawet jeśli ci się wydaje, że to głupie albo nieważne. Właśnie z takich rzeczy często wyłania się coś, co naprawdę ma znaczenie. A jeśli akurat nie wiesz, od czego zacząć, to też jest w porządku. Zaczniemy od tego, co przyniesiesz.
Nie musisz być gotowy na wielkie zmiany. Wystarczy, że masz dość stania w miejscu. To już więcej niż wystarczająco, żeby zacząć.