Bywają dni, kiedy wszystko wydaje się zbyt ciężkie. Kiedy nie widzisz sensu, a codzienność przypomina kołowrotek, z którego nie da się wysiąść. Jeśli do tego dochodzą nawyki, które początkowo miały pomagać, a teraz same stały się problemem, to rozumiem, jak bardzo możesz czuć się w tym uwięziony/uwięziona. I wiem, że niewielu ludzi to rozumie, bo z zewnątrz wygląda to zupełnie inaczej niż od środka.
Rozmawiam z ludźmi, którzy zmagają się z długotrwałym przygnębieniem i trudnymi nawykami, od których chcieliby się uwolnić. Interesują mnie też tematy takie jak stres, bolesne przeżycia z przeszłości i poczucie, że nie jesteś dość dobry/dobra. To wszystko często ze sobą współgra i tworzy węzeł, którego nie da się rozwiązać, ciągnąc za jedną nitkę. Trzeba zobaczyć całość, żeby zrozumieć, gdzie zacząć.
W mojej pracy nie chodzi o moralizowanie. Nie będę ci mówić, co jest 'źle', bo ty to już wiesz. Bardziej interesuje mnie to, dlaczego pewne schematy się powtarzają i co możemy z tym zrobić. Rozmowy prowadzę w sposób otwarty, ale też konkretny, żebyś nie miał/miała wrażenia, że tylko gadamy, a nic się nie zmienia. Zależy mi na tym, żebyś po każdej sesji wychodził/wychodziła z czymś, nad czym możesz popracować w codziennym życiu.
Na sesjach stawiamy cele, ale realistyczne, takie, które faktycznie możesz osiągnąć w swoim obecnym życiu, a nie w jakiejś wyidealizowanej wersji rzeczywistości. Pracujemy nad tym, żebyś lepiej rozumiał/rozumiała siebie i swoje reakcje, i żebyś miał/miała narzędzia, z których możesz korzystać na co dzień, kiedy jest ciężko.
Każdy ma prawo do chwil słabości i każdy zasługuje na wsparcie, bez osądzania. Jeśli czujesz, że chcesz coś zmienić, ale nie wiesz, od czego zacząć, to dobry moment, żeby spróbować. Nie musisz mieć gotowego planu, wystarczy chęć, żeby cokolwiek wyglądało inaczej.