Nie zawsze łatwo jest poprosić o pomoc. Zwłaszcza kiedy problem dotyczy czegoś, z czym wiąże się wstyd, poczucie porażki albo przekonanie, że powinno się dać radę samemu. A im dłużej z tym czekasz, tym trudniej się przełamać. Jeśli tak właśnie się czujesz, to wiedz, że nie musisz dźwigać tego sam/a i że szukanie wsparcia to nie słabość.
Jestem Klaudia Kołodziej. Pracuję z osobami, które zmagają się z nałogami i długotrwałym smutkiem. To tematy, które bywają splecione ze sobą, bo kiedy nastrój jest na dnie, łatwo sięgać po coś, co daje chwilową ulgę, nawet jeśli w dłuższej perspektywie pogarsza sytuację. Na sesjach przyglądamy się tym mechanizmom bez moralizowania i bez oceniania, bo nie o to tu chodzi.
Interesuje mnie też poczucie sensu i wartość własna. Bo często za nałogiem albo smutkiem kryje się pytanie: po co to wszystko? Pomagam ci znaleźć odpowiedź na to pytanie, twoją własną odpowiedź, bo nikt inny ci jej nie da. Pomagam ci szukać tego, co dla ciebie naprawdę ważne, i budować na tym fundamenty zmiany. To nie jest szybki proces, ale jest wart wysiłku.
Moje podejście jest ciepłe, ale nie naiwne. Słucham, rozumiem kontekst twojej sytuacji, ale też nie boję się powiedzieć ci czegoś, czego może nie chcesz usłyszeć, jeśli uważam, że ci to pomoże. Na sesjach stawiamy konkretne cele i pracujemy nad nimi systematycznie. Wyznaczamy małe kroki, bo to one prowadzą do dużych zmian.
Jeśli czujesz się samotny/a, przytłoczony/a, albo po prostu potrzebujesz kogoś, kto potraktuje twoją sytuację poważnie i pomoże ci ruszyć do przodu, porozmawiajmy o tym. Każdy zasługuje na to, żeby ktoś go wysłuchał.