Życie potrafi zabrać nam rzeczy i ludzi, których nie spodziewaliśmy się stracić. A potem trzeba jakoś dalej funkcjonować, chodzić do pracy, odbierać telefony, udawać, że daje się radę, kiedy w środku jest pusto. Jeśli tak teraz wyglądają twoje dni, to chcę, żebyś wiedział/a, że nie musisz tego udawać przy mnie, i że to, co czujesz, jest zrozumiałe i ludzkie, nawet jeśli otoczenie mówi ci, że pora się pozbierać.
Nazywam się Małgorzata Kaczorowska i pracuję przede wszystkim z osobami przeżywającymi żałobę, głęboki smutek oraz poczucie zagubienia w życiu. Zajmuję się też złością, trudnościami w karierze, poczuciem winy i wstydem, bo te rzeczy często idą w parze z utratą i smutkiem, nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie widać między nimi związku. Każde z tych uczuć zasługuje na uwagę i przestrzeń, i każde z nich ma swoją funkcję.
Moje sesje nie wyglądają jak monolog. Angażuję się w to, co mówisz, pytam, reaguję, a czasem podważam to, co uważasz za oczywiste, bo bywa, że nasze najpewniejsze przekonania o sobie są tymi, które najbardziej nam szkodzą. Lubię dawać zadania do przemyślenia między spotkaniami, bo uważam, że zmiana nie dzieje się tylko w ramach naszej rozmowy, ale przede wszystkim w tym, co robisz po niej. To mogą być drobne rzeczy: zapisanie jednej myśli, zwrócenie uwagi na coś konkretnego, próba nowego zachowania w codziennej sytuacji, która do tej pory wyglądała zawsze tak samo.
Bliskość i intymność to kolejne tematy, z którymi pracuję. Kiedy niesiesz w sobie smutek albo żal, budowanie bliskich relacji staje się trudniejsze, bo strach przed kolejną stratą potrafi zamknąć cię na innych ludzi. Pomagam ci zrozumieć, co stoi między tobą a innymi, i szukamy sposobów, żeby te bariery powoli obniżać, w twoim tempie i na twoich zasadach, bez przymusu i bez pośpiechu.
Nie obiecuję, że po kilku sesjach poczujesz się świetnie. Ale obiecuję, że będę przy tobie, kiedy będziesz mierzyć się z tym, co najtrudniejsze. I że razem będziemy szukać sposobu na to, żeby twoje życie znów nabrało sensu, nawet jeśli będzie to zupełnie inny sens niż ten, który znałeś/aś wcześniej.
Kiedy będziesz gotowy/a na taką rozmowę, po prostu się umów. Reszta sama się wyklaruje, a ja będę po drugiej stronie, gotowa słuchać.