Wiesz, co mnie najbardziej irytuje w profilach na takich stronach? Że wszystkie brzmią tak samo. Stworzę ci ciepłą przestrzeń, będę cię wspierać, razem odnajdziemy drogę... Nie zamierzam ci tego obiecywać, bo to nic nie znaczy, dopóki tego nie sprawdzisz na własnej skórze. Zamiast tego powiem ci, kim jestem i jak pracuję, a ty zdecydujesz, czy to dla ciebie. Brzmi uczciwie?
Nazywam się Agata Orłowska. Zajmuję się obniżonym nastrojem i relacjami. Jeśli budzisz się bez energii, a twój związek wygląda jak nieudana gra w komunikację (trochę jak składanie mebli bez instrukcji, tylko że zamiast regału rozpada się wasz wieczór), to są tematy, z którymi pracuję na co dzień. I tak, mam poczucie humoru. Uważam, że śmiech potrafi rozładować napięcie lepiej niż godzina poważnej rozmowy, oczywiście nie zastępuje jej, ale pięknie ją uzupełnia. Życie jest wystarczająco ciężkie, żeby jeszcze przy okazji sesji robić smutne miny przez cały czas.
Na sesjach jestem konkretna. Słucham uważnie, ale nie milczę grzecznie przez pół godziny, czekając aż skończysz. Zadaję pytania, które mogą być niewygodne, podważam przekonania, które cię ograniczają, i mówię ci to, co widzę, nawet jeśli to nie jest to, co chcesz usłyszeć. Oczywiście zawsze z szacunkiem, ale bez lukrowania. Wierzę, że na takiej uczciwości buduje się coś wartościowego, nie na pustych komplementach ani na grzecznych uśmiechach.
Jeśli twoje wyzwania dotyczą tożsamości, orientacji, doświadczeń ze społeczności LGBTQ+ albo po prostu czujesz, że świat nie do końca jest urządzony pod ciebie, u mnie możesz o tym mówić swobodnie. Interesuje mnie twoja perspektywa, nie etykietki. Każdy człowiek jest inny i to jest fascynujące, a nie problematyczne. Nie zamierzam cię wpasowywać w żaden schemat.
Pracuję też z osobami, które mają trudności z poczuciem własnej wartości, złością i motywacją. Te trzy rzeczy często się ze sobą wiążą: kiedy nie wierzysz w siebie, złoszczysz się na siebie lub na świat, a motywacja do czegokolwiek spada na sam dół listy. Pomagam ci zobaczyć te powiązania i znaleźć sposób, żeby wyjść z tego cyklu, zamiast kręcić się w nim w nieskończoność. Czasem wystarczy jedno inaczej zadane pytanie, żeby zobaczyć sytuację z zupełnie nowej strony.
Nie zamierzam być terapeutką AI, która mówi i co wtedy czujesz? w kółko. Wolę być kimś, po rozmowie z kim wychodzisz i myślisz: okej, to miało sens, może coś z tym zrobię. Jeśli szukasz właśnie takiego podejścia, to umów się i przekonajmy się, czy nam się dobrze rozmawia. Nie musisz przychodzić z gotowym planem, wystarczy, że chcesz spróbować czegoś nowego.