Wiesz, co jest najtrudniejsze? Przyznać się przed sobą, że coś nie działa. Że relacja, w którą tyle wkładasz, nie daje ci tego, czego potrzebujesz. Że nawyk, który miał być chwilową ulgą, zaczął rządzić twoim dniem. Że udajesz, że wszystko jest okej, choć wewnątrz czujesz coś zupełnie innego.
Nazywam się Izabela Wiśniewska i rozmawiam z ludźmi o relacjach i nawykach, które wymknęły się spod kontroli. O tym, co się dzieje, gdy tłumisz emocje tak długo, aż nie wiesz już, co właściwie czujesz. O tym, dlaczego powtarzasz schematy, które ci szkodzą, mimo że wiesz, że ci szkodzą.
Lubię pracować z twórczymi formami wyrazu. Czasem słowa nie wystarczają, albo nie przychodzą. Wtedy szukamy innych dróg: przez pisanie, rysowanie, metafory. Nie musisz być artystą/ką. Chodzi o to, żeby dotrzeć do tego, co siedzi głębiej niż to, co potrafisz powiedzieć wprost. Tworzenie pozwala wyrazić rzeczy, na które czasem brakuje słów, i to daje zupełnie inne spojrzenie na sytuację, z którą się mierzysz.
W naszych sesjach nie chodzi o to, żebym ci powiedziała, jak żyć. Chodzi o to, żebyś ty to zobaczył/a. Często ludzie przychodzą z jednym tematem, a po kilku rozmowach okazuje się, że prawdziwy problem leży gdzie indziej. I to jest właśnie najciekawsza część tej pracy: moment, w którym coś się rozjaśnia i nagle rozumiesz, dlaczego robiłeś/aś to, co robiłeś/aś.
Tematy, z którymi najczęściej pracuję: trudności w związkach, niezdrowe nawyki, poczucie zagubienia, problemy z wyrażaniem emocji, wstyd, samoakceptacja. Ale nie zamykam się na inne kwestie, bo życie nie da się posortować w schludne kategorie.
Cenię otwartość i mówienie rzeczy wprost, nawet gdy to niewygodne. Nie będę ci przytakiwać, żebyś się lepiej poczuł/a, ale nie będę też niepotrzebnie surowa. Zależy mi na tym, żebyś wychodził/a z każdej sesji z poczuciem, że coś się ruszyło, nawet jeśli to mały krok.
Każdą sesję traktuję jako osobną rozmowę, nie jako kolejny punkt w programie. Nie mam sztywnego planu, który musimy realizować. Dostosowuję się do tego, co przyniesiesz danego dnia, bo wiem, że życie nie czeka na nasze sesje i że to, z czym przychodzisz w poniedziałek, może wyglądać zupełnie inaczej niż to, z czym przyjdziesz w piątek. Elastyczność to nie brak struktury. To szacunek dla tego, że ty i twoje potrzeby się zmieniają.
Możesz napisać, kiedy poczujesz, że to odpowiedni moment. Albo kiedy poczujesz, że nie ma odpowiedniego momentu i trzeba po prostu zacząć.