Nie każda rozmowa o trudnych rzeczach musi być ciężka. Czasem najlepsze odkrycia rodzą się wtedy, gdy pozwolimy sobie na odrobinę lekkości, nawet gdy temat jest poważny. Nie mówię, że będziemy się śmiać z twoich problemów. Mówię, że nie musimy przy nich umierać z powagi.
Nazywam się Żaneta Marek i pracuję z osobami, które mierzą się ze smutkiem, gniewem i poczuciem, że coś nie gra w ich codziennym życiu. Może budzisz się bez energii. Może drażnią cię rzeczy, które kiedyś nie miały znaczenia. Może masz problem ze snem, albo czujesz się tak zmęczony/a, że nawet myślenie o zmianach wydaje się wysiłkiem ponad siły.
Lubię łączyć poważne rozmowy z lżejszym tonem. Uważam, że kiedy się trochę rozluźnimy, łatwiej jest zobaczyć rzeczy, które zwykle nam umykają. Nie oznacza to, że bagatelizuję to, co czujesz. Wręcz przeciwnie: traktuję twoje emocje bardzo poważnie, ale nie uważam, że trzeba je omawiać w atmosferze pogrzebu.
W sesjach skupiamy się na tym, co się dzieje teraz, ale nie boimy się wracać do przeszłości, jeśli tam leżą odpowiedzi. Patrzę na to, jak reagujesz na sytuacje, co cię wyzwala, co cię blokuje. Pomagam nazywać to, co czujesz, bo często sam gniew albo smutek to tylko wierzchołek czegoś większego.
Każdą sesję dopasowuję do tego, co przyniesiesz danego dnia. Nie mam sztywnego planu i nie trzymam się jednego schematu. Zależy mi na tym, żebyś wychodził/a z rozmowy z poczuciem, że coś się poruszyło, że jest choćby trochę jaśniej niż przedtem.
Interesuje mnie to, jak ustalasz sobie cele i co stoi na przeszkodzie w ich realizacji. Czasem okazuje się, że cele, które sobie stawiasz, wcale nie są twoje, tylko czyjeś oczekiwania, które gdzieś po drodze przejąłeś/aś jako własne. Odkrycie tego potrafi być zaskakujące i bardzo odciążające.
Jeśli gniew albo przygnębienie towarzyszą ci częściej, niż byś chciał/a, i masz dość radzenia sobie z tym sam/a, to może pora, żebyśmy porozmawiali. Nic nie ryzykujesz, a możesz sporo zyskać.