Są nawyki, o których nie mówisz nikomu. Takie, które zaczynały niewinnie, jako sposób na radzenie sobie ze stresem, z pustką, z nudą, a z czasem stały się czymś, nad czym nie masz pełnej kontroli. I jest ta samotność, która towarzyszy ci nawet wtedy, gdy teoretycznie nie jesteś sam/a. Jakby między tobą a resztą świata było szklane okno.
Nazywam się Genowefa Kaczmarczyk i rozmawiam z osobami, które zmagają się z niezdrowym nawykami i poczuciem odcięcia od innych. Wiem, że to tematy, o których trudno mówić, bo niosą ze sobą wstyd i poczucie winy. Dlatego w naszych sesjach nie ma miejsca na ocenianie. Jest miejsce na prawdę, nawet tę niewygodną.
Nie oczekuję, że przyjdziesz z planem naprawczym. Wystarczy, że przyjdziesz. Zaczniemy od tego, gdzie teraz jesteś, nie od tego, gdzie powinieneś/aś być. Będziemy rozmawiać o twoim dniu, o tym, co cię wyzwala, co daje ci ulgę, a co tę ulgę potem zabiera. Będziemy szukać wzorców i próbować je zrozumieć, zanim zaczniemy cokolwiek zmieniać.
Pracuję też z poczuciem winy i wstydu, bo te emocje są często tym, co najbardziej blokuje zmianę. Dopóki się ich nie nazwie i nie przyjrzy im się uczciwie, potrafią sabotować każdą próbę ruszenia do przodu. Pomagam budować akceptację siebie, nie w sensie wszystko jest ok, ale w sensie: widzę, gdzie jestem, i mogę stąd pójść dalej.
Interesuje mnie też to, jak radzisz sobie z trudnymi doświadczeniami z przeszłości i jak wpływają one na twoje dzisiejsze wybory. Nie będziemy grzebać w przeszłości bez powodu, ale jeśli tam leżą klucze do tego, co dzieje się teraz, to warto po nie sięgnąć.
Pomagam też w szukaniu celu i sensu, bo samotność i niezdrowe nawyki często rosną tam, gdzie brakuje poczucia, że to, co robisz, ma znaczenie. Razem przyjrzymy się temu, co jest dla ciebie ważne, czego naprawdę chcesz, i jak małymi krokami budować życie, w którym czujesz się bardziej obecny/a i połączony/a z innymi.
Jeśli czujesz, że kręcisz się w kółko i nie wiesz, jak z niego wyjść, napisz do mnie. Pierwsza rozmowa to nie zobowiązanie, to sprawdzenie, czy dobrze nam się rozmawia. A to już sporo.