Czasem nie potrzebujesz rad. Potrzebujesz kogoś, kto naprawdę posłucha. Kto nie przerwie, nie zmieni tematu, nie powie ci, co masz robić. Kogoś, przy kim możesz myśleć na głos i w końcu usłyszeć siebie.
Nazywam się Barbara Domańska i to jest właśnie punkt wyjścia w moich sesjach: uważne, cierpliwe słuchanie. Rozmawiam z osobami, które czują się przygnębione, zagubione albo pozbawione sensu. Które nie wiedzą, dlaczego rano nie chce im się wstać, albo dlaczego radość gdzieś im się zgubiła.
Pracuję też z osobami, których nawyki zaczęły im przeszkadzać, zamiast pomagać. Nie będę cię za to oceniać, bo ocenianie niczego nie zmienia. Za to wspólna refleksja nad tym, skąd się te nawyki biorą i czego tak naprawdę szukasz, potrafi otworzyć zupełnie nowe drzwi.
Wierzę, że każdy z nas nosi w sobie zdolność do zmiany. Nie zawsze jest łatwo ją znaleźć, zwłaszcza gdy od dawna czujesz się przytłoczony/a. Ale jest. I moją rolą jest pomóc ci do niej dotrzeć, nie poprzez instrukcje, ale poprzez rozmowę, która daje ci przestrzeń do myślenia i odczuwania w sposób, na który na co dzień brakuje czasu.
Każda sesja jest inna i kształtowana tym, co przyniesiesz. Nie trzymam się szablonu. Zależy mi na tym, żeby nasza rozmowa była autentyczna, żebyś wychodził/a z niej z poczuciem, że coś się ruszyło, nawet jeśli nie potrafisz jeszcze tego nazwać. Bo zmiana nie zawsze zaczyna się od wielkiego odkrycia. Czasem zaczyna się od ciszy, w której wreszcie możesz się zatrzymać.