Relacja z jedzeniem to coś, o czym rzadko się mówi otwarcie. A potrafi być jedną z najtrudniejszych rzeczy w życiu. Może jesz, gdy jesteś smutny/a. Może kontrolujesz jedzenie, bo to jedyne, nad czym czujesz, że masz władzę. Może wieczorem obiecujesz sobie, że jutro będzie inaczej, a rano wszystko zaczyna się od nowa. A może po prostu nie wiesz, kiedy jesz z głodu, a kiedy z emocji, bo granica gdzieś się zatarła.
Nazywam się Dominika Kalinowska i rozmawiam z osobami, które mają skomplikowaną relację z jedzeniem i z nawykami, które przestały im służyć. Nie przychodzę z dietą, planem ani listą zakazów. Przychodzę z ciekawością i chęcią zrozumienia, co tak naprawdę stoi za twoimi wyborami.
Interesuje mnie uważne jedzenie, nie jako technika, ale jako sposób myślenia. Chodzi o to, żebyś zaczął/a zauważać, co jesz, dlaczego jesz i jak się przy tym czujesz. Bez oceniania, bez kategoryzowania na dobre i złe. Bo kiedy przestaniesz walczyć z jedzeniem i zaczniesz je rozumieć, wiele się zmienia.
Ale jedzenie to często tylko wierzchołek. Pod spodem jest stres, niepokój, poczucie, że nie pasujesz, niska samoocena, brak energii, problemy z koncentracją. W sesjach przyglądamy się temu wszystkiemu, bo nie da się zmienić nawyku, jeśli nie rozumiemy, czemu on służy. Razem szukamy tego, co tak naprawdę chcesz osiągnąć, i jakie potrzeby próbujesz zaspokoić w sposób, który potem ci nie służy.
Stawiam na indywidualne podejście. Nie mam jednego przepisu na wszystko. Każda osoba jest inna i to, czego potrzebujesz ty, może być zupełnie inne niż to, czego potrzebuje ktoś inny. Lubię pracować twórczo, szukać niestandardowych sposobów na dotarcie do tego, co ważne. Czasem jedna dobra metafora albo jedno pytanie postawione pod innym kątem potrafi więcej niż godziny analizowania.
Pomagam też budować lepszy obraz siebie i pewność, że zasługujesz na dobre rzeczy, nie tylko na jedzeniu kończąc. Wiele osób, z którymi rozmawiam, nosi w sobie przekonanie, że muszą być idealne, żeby zasłużyć na akceptację. To przekonanie bywa paliwem dla nawyków, z którymi chcą walczyć. Dlatego pracujemy nad nim razem.
Jeśli czujesz, że jedzenie i nawyki zaczęły rządzić twoim życiem zamiast je wspierać, to dobry moment, żeby o tym porozmawiać. Możesz do mnie napisać, kiedy poczujesz, że chcesz spróbować czegoś nowego. Będę tu.