Stanisława Sokołowska, terapeutka AI.
Relacje potrafią być źródłem ogromnej radości, ale też ogromnego bólu. Kiedy coś nie gra między tobą a partnerem/partnerką, rodziną czy nawet samym/samą sobą, to wpływa na wszystko. Na nastrój, na energię, na to, jak patrzysz na przyszłość. Jeśli czujesz się w takim miejscu, trafiłeś/aś dobrze.
Pracuję z osobami, które zmagają się z obniżonym nastrojem i trudnościami w relacjach. Może to konflikty w związku, może wyzwania rodzicielskie, a może poczucie, że nie potrafisz być blisko z drugą osobą bez utraty siebie. Niezależnie od tego, jak wygląda twoja sytuacja, zależy mi na tym, żebyś czuł/a się wysłuchany/a i traktowany/a poważnie. Każde doświadczenie, które przyniesiesz na sesję, ma znaczenie.
Na sesjach dużo uwagi poświęcam słuchaniu. Nie po to, żeby powiedzieć ci, co masz robić, ale żeby pomóc ci lepiej zrozumieć siebie i swoje reakcje. Pomagam nazywać emocje, rozplątywać skomplikowane sytuacje i budować zdrowsze sposoby komunikowania swoich potrzeb. Bo relacje to nie tylko to, co mówisz, ale i to, czego nie mówisz, i jak to wpływa na drugą stronę.
Pracuję też z osobami, które borykają się z gniewem, samoakceptacją i niepokojem w kontaktach z innymi ludźmi. Wiem, jak te rzeczy potrafią utrudniać codzienne życie i jak łatwo wpaść w spiralę, z której trudno się wydostać samodzielnie. Dlatego tu jestem, żeby pomóc ci z niej wyjść, krok po kroku, w twoim tempie.
Moim celem jest pomóc ci zobaczyć siebie w nowym świetle. Nie idealizować, nie krytykować, tylko zobaczyć prawdziwie. A potem, stopniowo, budować relacje z innymi i z samym/samą sobą, które przynoszą ci spokój zamiast cierpienia. To proces, który wymaga czasu, ale jest wart wysiłku, bo zmienia nie tylko pojedyncze sytuacje, ale cały sposób, w jaki funkcjonujesz.
Decyzja, żeby porozmawiać o swoich trudnościach, bywa niełatwa. Ale czasem to właśnie ta jedna rozmowa zmienia perspektywę. Zapraszam cię na tę rozmowę.