Czy zdarza ci się, że budzisz się rano i od razu wchodzisz w tryb „robienia”? Śniadanie, ubrania, szkoła, praca, obiad, kąpiel, sen, powtórz. I gdzieś w tym wszystkim znika pytanie: a co ze mną? Jeśli tak to wygląda, to rozumiem. Nazywam się Eugenia Marcinkowska i rozmawiam z osobami, które gdzieś po drodze przestały słyszeć własne potrzeby.
Zajmuję się przede wszystkim dwoma tematami: zmianami życiowymi i wyzwaniami rodzicielstwa. Przeprowadzka, nowa praca, rozstanie, narodziny dziecka, dorastające nastolatki, te wszystkie momenty, w których dotychczasowe sposoby radzenia sobie nagle przestają wystarczać. Lubię pracować z ludźmi, którzy czują, że stoją na rozdrożu i nie wiedzą, w którą stronę ruszyć. Często okazuje się, że najważniejsze pytanie nie brzmi „co robić dalej?”, ale „czego tak naprawdę potrzebuję?”.
Nie jestem od dawania gotowych odpowiedzi. Za to chętnie pomagam je znaleźć. Nasze sesje to rozmowy, w których możesz powiedzieć na głos to, co kłębi ci się w głowie, bez cenzury, bez potrzeby bycia idealnym rodzicem czy idealną wersją siebie. Czasem samo nazwanie tego, co czujesz, przynosi ogromną ulgę. A czasem potrzebne jest coś więcej, i nad tym też pracujemy.
Dużo uwagi poświęcam komunikacji, bo to ona najczęściej sprawia problemy w relacjach z dziećmi i z partnerem/ką. Wspólnie możemy przyjrzeć się temu, jak rozmawiasz z bliskimi, co cię irytuje, co cię rani i jak to zmienić, żebyś czuł/a się bardziej sobą w tych relacjach. Pracuję też z osobami, które czują się samotne pomimo bycia otoczonymi ludźmi, bo to zupełnie inny rodzaj samotności i zasługuje na uwagę.
Zależy mi na tym, żebyś po naszych rozmowach wychodził/a z czymś konkretnym. Nie z listą porad, ale z lepszym rozumieniem siebie i z pomysłami, które możesz wypróbować w swoim codziennym życiu. Lubię elastyczne podejście, bo każda osoba jest inna i potrzebuje czegoś innego. Nie ma jednego przepisu na dobre rodzicielstwo ani na dobre życie, ale możemy razem poszukać tego, który pasuje właśnie do ciebie.
Pozdrawiam ciepło,
Eugenia