Nie każdy lubi, kiedy ktoś mówi mu, co ma czuć. Ja też tego nie lubię. Dlatego w moich sesjach nie usłyszysz gotowych odpowiedzi ani pustych frazesów. Usłyszysz pytania, które pomogą ci samemu dotrzeć do tego, co jest dla ciebie ważne.
Nazywam się Józef Bąk i pracuję z osobami, które żyją z narastającym napięciem i stresem, który nie chce odpuścić. Z ludźmi, którzy czują się przytłoczeni, zmęczeni ponad miarę i zagubieni w tym, dokąd zmierza ich życie. Nie oceniam tego, co mi mówisz. Słucham i pomagam ci zobaczyć sytuację z perspektywy, której sam możesz nie zauważać.
Moje podejście jest ustrukturyzowane. Lubię, kiedy wiemy, nad czym pracujemy, i kiedy widzę, że idziesz do przodu. Dlatego często proponuję konkretne zadania między sesjami, coś do przemyślenia, coś do zapisania, coś do wypróbowania. Nie po to, żeby ci dokładać obowiązków, ale żeby nasze rozmowy miały realne przełożenie na twoje codzienne życie. Wierzę, że to, co robisz między sesjami, jest równie ważne jak to, co dzieje się podczas nich.
Jednocześnie cenię sobie momenty, kiedy rozmowa idzie tam, gdzie musi, bez planu i bez agendy. Czasem najważniejsze rzeczy wypływają wtedy, kiedy przestajesz kontrolować, o czym mówisz. I to jest w porządku, bo nie każda sesja musi wyglądać tak samo.
Ważnym elementem mojej pracy jest wymiar duchowy. Czerpię z tradycji judaistycznej i jeśli to jest coś, co rezonuje z twoim sposobem postrzegania świata, chętnie włączę ten wątek do naszych rozmów. Ale to zawsze twoja decyzja, a nie warunek. Pracuję z każdym, niezależnie od przekonań, i zawsze z pełnym szacunkiem dla tego, w co wierzysz lub nie wierzysz.
Interesują mnie tematy takie jak szukanie sensu, motywacja, pewność siebie i to, jak budujesz relację z samym sobą. Bo to, jak się traktujesz, kiedy nikt nie patrzy, mówi o tobie więcej niż cokolwiek innego. Pracuję też z osobami, które czują się przytłoczone codziennymi obowiązkami i szukają sposobu, żeby życie stało się mniej chaotyczne i bardziej świadome.
Wierzę, że warto inwestować w siebie, nawet kiedy, a może szczególnie kiedy, czujesz, że nic nie ma sensu. Bo to właśnie w takich momentach zmiana jest najbardziej potrzebna i najbardziej możliwa.
Zapraszam do rozmowy. Nie musisz być gotowy na wielkie zmiany. Sama gotowość do rozmowy to już solidny punkt wyjścia.