Poczucie izolacji potrafi krzyczeć głośniej niż cokolwiek innego. Paradoks, prawda? Wydaje się, że powinna być cicha, ale w rzeczywistości krzyczy. Krzyczy, kiedy siedzisz w pokoju pełnym ludzi i czujesz się niewidzialny/a. Kiedy scrollujesz telefon wieczorem i widzisz, jak inni żyją, a ty masz wrażenie, że stoisz w miejscu. Kiedy chciałbyś/chciałabyś z kimś porozmawiać, ale nie wiesz z kim albo o czym zacząć.
Mam na imię Gabriela i pracuję z osobami, które zmagają się z samotnością i obniżonym nastrojem. Wiem, że te dwa stany potrafią tak się ze sobą spleść, że trudno je rozdzielić. Dlatego w naszych sesjach zajmujemy się obydwoma naraz, bo jedno bez drugiego nie ma pełnego sensu.
Moim celem jest stworzenie takiej rozmowy, po której poczujesz się lżej. Nie obiecuję, że od razu wszystko się zmieni, ale obiecuję, że będziesz mieć kogoś, kto naprawdę słucha. Kogoś, kto nie będzie oceniać ani doradzać na siłę, ale pomoże ci samemu/samej dojść do wniosków. Czasem to wystarczy, żeby coś się ruszyło. Czasem potrzeba więcej, i to też jest w porządku.
Bliska jest mi perspektywa oparta na wartościach chrześcijańskich, która może być dodatkowym wsparciem, jeśli jest ci to bliskie. Ale to absolutnie nie jest warunek. Pracuję z każdym, niezależnie od przekonań i światopoglądu.
Interesują mnie twoje cele, twoja wizja dobrego życia i to, co stoi ci na drodze do jej realizacji. W naszych sesjach przyjrzymy się temu, jak możesz odbudować kontakty z ludźmi, odzyskać zainteresowanie rzeczami, które kiedyś cię cieszyły, i jak zmniejszyć to przytłaczające uczucie pustki, które towarzyszy ci na co dzień.
Twoja pierwsza wiadomość może być krótka. Może być długa. Może być chaotyczna. Nie musi być idealna. Po prostu ją wyślij.