Gniew to emocja, której większość z nas się wstydzi. Nie wypada się złościć, prawda? A już na pewno nie wypada o tym mówić. Tyle że gniew, który nie ma ujścia, nie znika. On się chowa. Pod pozornym spokojem, pod sarkazmem, pod dystansem, pod milczeniem, które trwa o jeden dzień za długo. I prędzej czy później wychodzi na powierzchnię. Zwykle w najgorszym możliwym momencie.
Mam na imię Jacek i pracuję głównie z relacjami i gniewem. Interesuje mnie to, co się dzieje, kiedy emocje biorą górę nad rozsądkiem. Kiedy mówisz coś, czego potem żałujesz. Kiedy partner czuje się od ciebie odcięty, a ty nie rozumiesz dlaczego. Kiedy kłótnia wraca po raz setny w tym samym schemacie i nikt nie wie, jak to przerwać.
Moim podejściem jest upraszczanie. Często problemy, które wydają się ogromne i nie do rozwiązania, po rozłożeniu na czynniki pierwsze okazują się zbiorem kilku mniejszych rzeczy, z których każda z osobna jest do ogarnięcia. Lubię ten moment, kiedy ktoś mówi: a to o to chodziło? Tak. Zwykle o to właśnie chodzi. I od tego momentu można zacząć działać, bo nagle widzisz, od czego zacząć.
Podczas sesji zadaję dużo pytań. Nie po to, żeby cię przesłuchiwać, ale po to, żeby dojść do sedna sprawy. Uważam, że dobre pytanie jest warte więcej niż dziesięć porad. Dlatego raczej pytam niż mówię, choć kiedy trzeba powiedzieć coś wprost, nie unikam tego.
Pracuję też z osobami, które borykają się z przebaczeniem, zarówno sobie, jak i innym. Z tymi, które czują, że dają z siebie za dużo i nie dostają nic w zamian. Z tymi, które chciałyby poprawić komunikację w związku, ale nie wiedzą, od czego zacząć. I z tymi, które po prostu potrzebują kogoś, kto pomoże im poukładać to, co mają w głowie, i nadać temu jakiś porządek, żeby wreszcie wiedzieli, z czym tak naprawdę mają do czynienia.
Nie musisz czekać na idealny moment, żeby zacząć. Idealny moment to ten, w którym decydujesz, że masz dość status quo. Reszta to technikalia, z którymi sobie poradzimy.
Jedna rozmowa wystarczy, żeby sprawdzić, czy dobrze nam się pracuje. Albo żeby stwierdzić, że nie. Obie opcje są w porządku.