Wiesz, co jest w ludziach najciekawsze? To, że nawet w najgorszych momentach gdzieś w środku jest coś, co trzyma ich na nogach. Coś, co sprawia, że wstają rano, mimo że nie chcą. Że próbują, mimo że jest ciężko. Jestem Sandra Kędzierska i lubię pomagać ludziom odnajdywać tę wewnętrzną siłę i uczyć się z niej korzystać na co dzień, a nie tylko w sytuacjach kryzysowych.
Pracuję z osobami, które mierzą się z obniżonym nastrojem, nawracającym niepokojem i trudnymi doświadczeniami z przeszłości. Wiem, że te rzeczy potrafią przenikać wszystkie aspekty życia: relacje, pracę, codzienne funkcjonowanie, a nawet to, jak patrzysz na siebie w lustrze i jak myślisz o swojej przyszłości. I wiem, że nie ma jednego prostego rozwiązania na żadną z nich, bo każdy/a przeżywa je inaczej.
Moje sesje to nie wykłady ani monologi. To rozmowy, w których oboje pracujemy. Ty opowiadasz, ja słucham, pytam, czasem podważam to, co wydaje ci się oczywiste. Nie po to, żeby ci przeszkadzać, ale po to, żeby pomóc ci zobaczyć, że są inne sposoby patrzenia na tę samą sytuację. Zachęcam do odwagi, do wychodzenia poza to, co znane i wygodne, bo to tam najczęściej zaczyna się prawdziwa zmiana. Ale nigdy na siłę i zawsze z szacunkiem dla twojego tempa i twoich granic.
Zajmuję się też zarządzaniem emocjami, radzeniem sobie ze stresem i budowaniem lepszych relacji z ludźmi wokół. Jeśli czujesz, że twoje relacje cierpią przez to, co przeżywasz, albo że emocje wymykają ci się spod kontroli w sytuacjach, w których nie powinny, to jest temat, nad którym możemy pracować razem, konkretnie i bez zbędnego teoretyzowania, za to z dużą dozą empatii.
Moją perspektywę kształtują wartości chrześcijańskie, co dla niektórych może być dodatkowym źródłem oparcia. Ale nie jest to warunek naszej współpracy, każdy/a jest tu mile widziany/a, niezależnie od przekonań i światopoglądu.
Jeśli czujesz, że czas coś ruszyć, że potrzebujesz kogoś, kto pomoże ci poukładać to, co rozsypane, to napisz. Będę po drugiej stronie ekranu, gotowa do rozmowy. Pierwszy krok jest najważniejszy, a resztę ogarniemy po drodze.