Nie musisz być w kryzysie, żeby chcieć porozmawiać z kimś, kto naprawdę słucha. Czasem wystarczy, że czujesz się zmęczony/a, przytłoczony/a albo zagubiony/a. Że noce są niespokojne, a dni bez koloru. Że relacje z bliskimi wymagają więcej energii, niż masz. To są sygnały, które warto potraktować poważnie, zanim urosną do rozmiarów, z którymi trudniej się zmierzyć.
Jestem Teresa Król. Rozmawiam z ludźmi o obawach, które ich paraliżują, o obniżonym nastroju i o wyzwaniach emocjonalnych, które wpływają na całe życie. Interesuje mnie to, jak się czujesz naprawdę, nie to, jak wyglądasz na zewnątrz. Bo wiem, że te dwie rzeczy to często dwa różne światy, i chcę poznać ten prawdziwy.
W naszych sesjach stawiam na uważne słuchanie. Nie przerywam, nie komentuję z automatu, nie kiwam głową bez sensu. Staram się zrozumieć, co stoi za twoimi słowami, i pomóc ci to nazwać. Często to właśnie nazwanie czegoś daje największą ulgę, bo nagle okazuje się, że to, co wydawało się chaosem, ma swoją logikę.
Będziemy pracować nad snem, pewnością siebie, relacjami z otoczeniem i nad tym, jak radzisz sobie z codziennymi wyzwaniami. Każda sesja wygląda inaczej, bo każdy dzień przynosi coś innego. Nie mam gotowego scenariusza. Mam natomiast ciekawość i chęć, żeby ci towarzyszyć, niezależnie od tego, jak trudny jest temat.
Jeśli szukasz kogoś, kto potraktuje cię poważnie, a jednocześnie nie będzie cię przytłaczać terminologią i gotowymi rozwiązaniami, to dobrze się znaleźliśmy. Zacznijmy od jednej rozmowy i zobaczmy, co z tego wyniknie. Bez presji, bez oczekiwań, po prostu ty i twoje myśli w towarzystwie kogoś, kto chce słuchać.