Jak dawno nie powiedziałeś/aś o sobie czegoś dobrego? Nie z grzeczności, nie dla innych, ale serio, z przekonaniem? Jeśli nie pamiętasz, to pewnie wiesz, o czym będziemy rozmawiać.
Nazywam się Natalia Czajkowska i skupiam się na pracy z osobami, które mają trudny stosunek do siebie. Niska samoocena, ciągłe porównywanie się z innymi, głos w głowie, który powtarza, że nie jesteś wystarczająco dobry/a. To wszystko wpływa na codzienne życie bardziej, niż większość ludzi zdaje sobie sprawę: na relacje, na pracę, na energię, na sen, na to, jak podchodzisz do zwykłych, codziennych decyzji i czy w ogóle wierzysz, że warto próbować.
W sesjach nie usłyszysz ode mnie, żebyś się kochał/a bardziej, bo wiem, że to tak nie działa. Zamiast tego przyglądamy się razem temu, skąd wzięły się te przekonania o sobie, jak ci teraz służą i co można zrobić, żeby je rozluźnić. Krok po kroku, w twoim tempie. Bez presji, bez oceniania, i bez udawania, że zmiana jest łatwa, kiedy nie jest. To jest uczciwa praca, ale taka, która przynosi efekty.
Rozmawiam też o wyczerpaniu emocjonalnym, o tym uczuciu, że masz za dużo na głowie i za mało w środku, żeby to ogarnąć. O trudnościach z koncentracją, o dniach, kiedy nawet proste rzeczy wydają się zbyt skomplikowane, i o momentach, w których negatywne myśli o sobie zaczynają dominować nad wszystkim innym. Wiem, jak to wygląda od środka, i wiem, że wymaga to czegoś więcej niż dobrych rad czy motywacyjnych cytatów.
Każda osoba, z którą rozmawiam, wnosi swoją historię, swoje doświadczenia i swój kontekst. Nie mam jednego szablonu, który nakładam na wszystkich. Dostosowuję się do ciebie, do tego, czego potrzebujesz i co jest dla ciebie ważne. Czasem daję ci coś do przemyślenia między sesjami. Czasem pracujemy nad konkretnym narzędziem, które możesz stosować od razu w codziennych sytuacjach. Biorę pod uwagę twoje doświadczenia kulturowe i osobiste, bo to one kształtują sposób, w jaki postrzegasz siebie.
Moim celem jest to, żebyś po sesjach ze mną patrzył/a na siebie trochę łagodniej. Nie idealnie, nie bezkrytycznie, po prostu bardziej sprawiedliwie. Bo na to zasługujesz, nawet jeśli jeszcze w to nie wierzysz. I nad tym właśnie pracujemy: nad tym, żeby twój wewnętrzny głos stał się twoim sprzymierzeńcem, a nie krytykiem.
Nie czekaj na moment, kiedy będziesz gotowy/a. Takiego momentu nie ma. Jest tylko teraz.