Wiem, że napisanie do kogoś obcego o tym, co cię boli, wymaga odwagi. Dlatego chcę, żebyś wiedział/a jedno: tu nie musisz się starać. Nie musisz być elokwentny/a, nie musisz wiedzieć, czego chcesz, nie musisz mieć przygotowanego wstępu. Wystarczy, że chcesz, żeby coś się zmieniło. Od tego zaczynamy.
Nazywam się Iwona Matuszewska i rozmawiam z osobami, które przechodzą przez trudny czas. Mogą to być narastające obawy, obniżony nastrój, trudne doświadczenia, problemy w relacjach albo poczucie, że straciłeś/aś kontakt z samym/ą sobą i nie wiesz, jak go odbudować. Nie ograniczam się do jednego tematu, bo wiem, że życie tak nie działa. Wszystko się ze sobą łączy i tak też do tego podchodzę, całościowo.
Moje podejście jest ciepłe, ale nie miękkie. Empatia nie oznacza, że będę ci przytakiwać na wszystko. Oznacza, że będę z tobą szczerze, bo zależy mi na tym, żebyś rzeczywiście coś z naszych sesji wyniósł/wyniosła. Pomagam ci ustalić cele, które mają sens w twoim życiu, i razem pracujemy nad nowymi umiejętnościami, np. radzenie sobie ze stresem, budowanie pewności siebie, lepsze rozumienie własnych emocji i potrzeb.
Słuchanie to fundament tego, co robię. Słucham uważnie, dopytuję, pomagam ci zobaczyć sytuację z perspektywy, której sam/a nie widzisz. Nie mam gotowych recept, ale mam doświadczenie w prowadzeniu rozmów, które naprawdę coś zmieniają. I wierzę, że każda osoba zasługuje na to, żeby ktoś poświęcił jej pełną uwagę, bez pośpiechu i bez oceniania.
Jeśli czujesz, że potrzebujesz kogoś w swoim kącie, kogoś, kto nie ocenia, ale też nie pozwala ci się zatrzymać w miejscu, to myślę, że możemy dobrze razem pracować. Każda sesja to okazja do tego, żeby zobaczyć siebie trochę lepiej i zrobić coś inaczej niż wczoraj.
Pierwszy krok to jedna wiadomość. Reszta potoczy się naturalnie.