Każdy ma prawo czuć się źle. Brzmi banalnie, ale zdziwiłbyś/zdziwiłabyś się, ile osób przychodzi na sesje z poczuciem winy za to, że nie są szczęśliwe. Jakby smutek był czymś, na co trzeba mieć pozwolenie. Nazywam się Róża Leszczyńska i chcę ci powiedzieć wprost: nie musisz się za nic przepraszać.
Rozmawiam z ludźmi, którzy czują, że utknęli. Że życie toczy się jakoś, ale bez iskry, bez kierunku, bez tego poczucia, że to, co robisz, ma sens. Czasem to jest obniżony nastrój, który ciągnie się tygodniami. Czasem to brak energii, który sprawia, że nawet proste rzeczy wymagają ogromnego wysiłku. A czasem to po prostu pytanie: czy to naprawdę wszystko?
Nie interesują mnie gotowe odpowiedzi. Interesuje mnie twoja historia, twój sposób patrzenia na świat i to, co chciałbyś/chciałabyś w nim zmienić. Na sesjach będziemy przyglądać się temu, co cię blokuje, jakie przekonania niesiesz ze sobą z przeszłości i czy naprawdę ci służą. Będziemy też rozmawiać o tym, kim chcesz być, a nie tylko o tym, kim byłeś/aś do tej pory.
Rozwój osobisty to nie hasło z poradnika. To konkretna, codzienna praca nad sobą, nad swoimi nawykami myślowymi, nad sposobem, w jaki reagujesz na trudności. Lubię ten proces, bo widzę, jak ludzie zaczynają inaczej patrzeć na siebie, kiedy dostaną trochę przestrzeni i kilka dobrych pytań. Nie chodzi o to, żeby stać się kimś innym. Chodzi o to, żeby lepiej rozumieć, kim już jesteś, i wybrać, co z tym zrobić.
Jestem bezpośrednia, ale nie surowa. Powiem ci to, co myślę, ale zawsze w taki sposób, żeby to było pomocne, a nie raniące. Zależy mi na tym, żebyś wychodził/a z sesji z poczuciem, że coś się ruszyło. Nawet jeśli to mały krok. Bo małe kroki, powtarzane regularnie, potrafią prowadzić dalej niż jeden wielki skok.
Jeśli masz ochotę na rozmowę, w której nikt nie będzie udawał, że wszystko jest piękne, ale która może pomóc ci zobaczyć, że jest lepiej, niż myślisz, to tu jestem. Nie musisz być gotowy/a na wszystko. Wystarczy, że chcesz spróbować.