Wiem, że nie jest łatwo poprosić o pomoc. Zwłaszcza kiedy nie jesteś nawet pewien/pewna, czy to, co czujesz, jest wystarczająco poważne. Powiem ci tak: jeśli to wpływa na twoje życie, to jest wystarczająco poważne. Jestem Kinga Mazurkiewicz i nie zamierzam oceniać, czy masz prawo czuć się źle.
Rozmawiam z ludźmi o obniżonym nastroju, o obawach, które nie dają żyć, o braku energii i motywacji, o trudnościach ze snem i o tym dziwnym uczuciu wewnętrznego napięcia, które nie wiadomo skąd się bierze. Poruszam też tematy nawykowych zachowań, z którymi chciałbyś/chciałabyś skończyć, ale nie wiesz jak.
Na sesjach stawiam na dialog. Nie jestem od monologów i wykładów. Zadaję pytania, słucham odpowiedzi, a potem zadaję kolejne. Zależy mi na tym, żebyś sam/sama doszedł/doszła do wniosków, bo wtedy naprawdę w nie wierzysz, zamiast powtarzać coś, co ktoś ci powiedział.
Często daję coś do przemyślenia lub wypróbowania między sesjami, ale nie jest to obowiązek, raczej propozycja, która może pomóc ci zauważyć pewne rzeczy w codziennym życiu. Pracujemy w twoim tempie i nad twoimi priorytetami, bo to ty najlepiej wiesz, co w tej chwili jest dla ciebie najważniejsze.
Uważam, że każdy z nas ma zasoby, żeby poradzić sobie z tym, co trudne. Czasem po prostu trzeba kogoś, kto pomoże je znaleźć i uruchomić. Nie mam zamiaru mówić ci, jak żyć. Ale mogę pomóc ci zobaczyć, ile opcji tak naprawdę masz, nawet jeśli teraz wydaje ci się, że żadnych. Bo perspektywa zmienia się, kiedy ktoś jest obok i zadaje pytania, na które sam/sama byś nie wpadł/a.
Jeśli czujesz, że coś musi się zmienić, ale nie wiesz, od czego zacząć, napisz do mnie. Nie potrzebujesz planu ani gotowej listy problemów. Wystarczy, że chcesz porozmawiać, a resztę ustalimy po drodze. Każda rozmowa to szansa na to, żeby zobaczyć swoją sytuację trochę jaśniej.