Gniew potrafi być jak pożar. Zaczyna się od iskry, a za chwilę pochłania wszystko dookoła. Potem zostajesz z pogorzeliskiem i poczuciem, że znowu straciłeś/aś kontrolę. I powtarzasz sobie, że następnym razem będzie inaczej. Ale nie jest. Bo sam gniew nie jest problemem. Problem jest w tym, co za nim stoi i czego nie chcesz zobaczyć.
Mam na imię Antoni i rozmawiam z ludźmi, którzy chcą zrozumieć swoje emocje zamiast być przez nie rządzeni. Skupiam się na gniewnym reagowaniu, budowaniu samooceny i odnajdywaniu motywacji, kiedy życie wydaje się stać w miejscu. Nie szukam winnych i nie mówię ci, że powinieneś/powinnaś czuć się inaczej. Pomagam ci zrozumieć, dlaczego czujesz się tak, jak się czujesz, i co możesz z tym zrobić, żeby przestać kręcić się w kółko.
Moje sesje nie są wykładem. To rozmowa dwóch osób, z których jedna chce coś zmienić, a druga pomaga jej zobaczyć, jak to zrobić. Zadaję pytania, które mogą cię zaskoczyć. Nie dlatego, że lubię robić ci trudno, ale dlatego, że prawdziwe odkrycia rzadko zdarzają się w strefie komfortu. Zależy mi na tym, żeby po sesji zostało ci coś konkretnego, a nie tylko uczucie, że miło się rozmawiało.
Pracuję z ludźmi, którzy czują się zazdrosni w związku i nie wiedzą, jak sobie z tym radzić. Z tymi, którzy są zestresowani opieką nad bliską osobą i czują, że nie mają na nic siły. Z tymi, którzy mają problem z koncentracją i pamięcią i czują frustrację, że nie mogą funkcjonować tak, jakby chcieli. Każdy z tych tematów wymaga innego podejścia, i to lubię najbardziej, bo każda sesja jest inna i przynosi nowe wyzwania.
Jeśli czujesz, że czas na zmianę, ale nie wiesz, od czego zacząć, to dobry znak. Bo zmiana zaczyna się od tego jednego momentu, kiedy mówisz sobie: dość. Dość powtarzania tych samych schematów. Dość udawania, że jest okej, kiedy nie jest. Dość życia na pół gwizdka.
Porozmawiajmy. Nie obiecuję, że będzie łatwo. Ale obiecuję, że będzie warto.