Wiem, jak to jest, kiedy wyjście z domu wymaga walki z samym/samą sobą. Kiedy spotkanie z ludźmi to nie przyjemność, ale pole minowe, na którym czekasz, aż powiesz coś głupiego lub ktoś cię oceni. Jeśli się w tym rozpoznajesz, to chcę, żebyś wiedział/a, że nie jesteś z tym jedyny/a i że da się z tym pracować.
Nazywam się Monika Mikołajczyk. Rozmawiam z osobami, które zmagają się z obniżonym nastrojem i z silną nieśmiałością w sytuacjach społecznych. Wiem, że te dwie rzeczy często chodzą w parze: kiedy nastrój spada, świat kurczy się do czterech ścian, a kiedy unikasz ludzi, nastrój spada jeszcze bardziej. To pętla, z której trudno wyjść bez rozmowy z kimś, kto rozumie, jak ona działa.
Nasze sesje to rozmowy o poczuciu własnej wartości, o wstydzie i winie, które potrafią paraliżować. Nie będę ci mówić, że „musisz się bardziej starać" albo „po prostu bądź sobą", bo takie rady są bezużyteczne i raniące. Zamiast tego będziemy razem szukać tego, skąd mogą się brać te uczucia i jak powoli odzyskiwać nad nimi kontrolę, krok po kroku, bez nacisku.
Lubię pracować nad konkretnymi umiejętnościami: jak reagować, kiedy czujesz się oceniany/a, jak rozmawiać z ludźmi, kiedy w głowie kręci się karuzela myśli o tym, co mogło pójść nie tak, jak wracać do codziennych czynności, kiedy brakuje energii na cokolwiek. To praktyczne rzeczy, które mają bezpośrednie przełożenie na to, jak wygląda twój dzień i jak się w nim czujesz.
Zależy mi na tym, żebyś dostrzegał/a swoje mocne strony, bo masz je, nawet jeśli teraz ci się wydaje, że nie. Często to, co postrzegamy jako swoją słabość, jest tak naprawdę czymś, co wymaga tylko innego spojrzenia i trochę odwagi, żeby to przyznać przed sobą. Nie musisz być idealny/a, żeby zasługiwać na dobre samopoczucie i poczucie przynależności.
Nie musisz przychodzić z gotowym problemem do rozwiązania. Wystarczy, że przyjdziesz taki/a, jaki/a jesteś. To wystarczająco dużo na początek.