Dobrze, że tu jesteś. Serio. Bo jeśli czytasz ten opis, to znaczy, że gdzieś w środku jest gotowość na zmianę, nawet jeśli jeszcze nie wiesz, jak ta zmiana miałaby wyglądać. I to jest naprawdę dobry początek, lepszy niż myślisz.
Nazywam się Julian Sawicki i rozmawiam z ludźmi, którzy czują, że złość zaczyna nimi rządzić, że nawyki, z których chcieliby zrezygnować, trzymają ich w kleszczach, albo że relacje z bliskimi zaczynają się sypać i nie bardzo wiadomo, jak to naprawić. To tematy, które łatwo bagatelizować, ale które potrafią zatruwać każdy dzień. Mówię o sytuacjach, kiedy po kolejnej kłótni z partnerem/partnerką myślisz, dlaczego znowu to zrobiłem/am, albo kiedy kolejny wieczór kończy się tak samo, choć obiecywałeś/aś sobie, że tym razem będzie inaczej.
Moim podejściem nie jest mówienie ci, co masz robić. Raczej pomagam ci zrozumieć, dlaczego robisz to, co robisz, i razem szukamy sposobów, które będą działać konkretnie dla ciebie. Każdy ma inną historię, inne okoliczności i inny punkt wyjścia, dlatego nie wierzę w uniwersalne recepty. To, co działa dla jednej osoby, dla innej może być zupełnie bez sensu. Dlatego każda sesja wygląda inaczej i jest dopasowana do tego, co przyniesiesz.
Podczas sesji rozmawiamy otwarcie. Lubię konkret, ale nie boję się też trudnych emocji i ciszy. Czasem najważniejsze rzeczy wypływają właśnie wtedy, gdy przestajemy się spieszyć. Będę pytał o przeszłość, bo pomaga ona zrozumieć teraźniejszość, ale nie ugrzęźniemy w niej. Skupiamy się na tym, co możesz zmienić tu i teraz, i na tym, jak te zmiany wprowadzić w życie, żeby nie zostały tylko dobrymi intencjami. Pracujemy nad konkretnymi umiejętnościami, które pomogą ci reagować inaczej w trudnych momentach.
Zależy mi na samoakceptacji i na tym, żebyś potrafił/a wybaczać sobie błędy zamiast się za nie karać. Pracujemy też nad komunikacją, bo wiele nieporozumień w związkach wynika po prostu z tego, że ludzie nie umieją powiedzieć sobie nawzajem, o co im chodzi. Uczymy się rozmawiać tak, żeby druga strona faktycznie usłyszała to, co chcesz przekazać, a nie to, co jej się wydaje.
Nie obiecuję, że będzie łatwo. Obiecuję, że będę przy tobie w tym procesie i że każda sesja będzie miała sens. Reszta zależy od ciebie, a to jest właśnie siła tego, co możemy robić razem.