Brak bliskości potrafi doskwierać bardziej, niż ktokolwiek podejrzewa. Siedzisz w pokoju pełnym ludzi i czujesz się niewidzialna/niewidzialny. Albo siedzisz sam/a i myślisz, że tak już będzie zawsze. To uczucie, które zjada od środka, a jednocześnie trudno je wytłumaczyć komuś, kto go nie zna.
Prowadzę sesje, na których rozmawiamy o samotności, braku sensu, trudnych emocjach i o tym, jak odbudować kontakt z sobą i z innymi. Nie dzielę problemów na „poważne” i „niepoważne”. Jeśli coś cię boli, to jest ważne. Kropka.
Słucham uważnie i staram się naprawdę rozumieć, a nie tylko reagować. Zależy mi na tym, żebyś czuł/a, że w naszej rozmowie jest miejsce na wszystko, na smutek, złość, bezradność, ale też na śmiech i lekkość, bo one też się pojawiają, nawet w trudnych momentach. Nie oceniam i nie porównuję cię do nikogo. Twoja historia jest jedyna w swoim rodzaju i tak ją traktuję.
Na sesjach skupiamy się na rozwoju osobistym, radzeniu sobie z przytłaczającymi emocjami i na budowaniu relacji, które naprawdę ci odpowiadają. Przyglądamy się temu, jak myślisz o sobie, bo to, co mówisz sobie w głowie, ma ogromny wpływ na to, jak się czujesz i jak funkcjonujesz. Wspólnie szukamy sposobów, żeby zamienić te myśli na coś, co ci pomaga, a nie przeszkadza.
Cenię autentyczność w rozmowie. Wolę, żebyś powiedział/a mi prawdę, nawet niewygodną, niż żebyś mówił/a to, co wydaje ci się „właściwe”. Nasze sesje mają sens wtedy, gdy oboje jesteśmy w nich obecni naprawdę. Pomagam też rozwijać umiejętności, które przydają się poza sesjami, jak stawianie granic, wyrażanie własnych potrzeb, i reagowanie w sytuacjach, które dotąd wywoływały w tobie paraliż albo wycofanie.
Wiem, że zrobienie pierwszego kroku bywa najtrudniejsze. Dlatego nie oczekuję od ciebie perfekcji ani gotowości. Jeśli czujesz, że pora na rozmowę z kimś, kto cię nie osądzi, to jestem tu. Wystarczy, że zaczniesz. Nie musi być od razu idealnie.