Natalia Mazur | Kiedy wszystko jest za dużo
Wiesz, jak to jest, kiedy lista rzeczy do zrobienia rośnie, a twoja energia maleje? Kiedy każda decyzja wydaje się ogromna, a zwykły dzień potrafi zmęczyć bardziej niż maraton? Nazywam się Natalia Mazur i pomagam osobom, które czują, że świat wymaga od nich więcej, niż są w stanie dać.
W sesjach skupiam się na obawach i obniżonym nastroju. To dwa stany, które potrafią zupełnie zmienić sposób, w jaki patrzysz na siebie i na swoje życie. Kiedy obawy nie odpuszczają, trudno się na czymkolwiek skupić. A kiedy nastrój spada, nawet proste rzeczy stają się górą do zdobycia. Jedno napędza drugie i czasem trudno powiedzieć, co było pierwsze.
Moje podejście opiera się na uważnym słuchaniu i na wspólnym szukaniu tego, co możesz zmienić. Nie narzucam rozwiązań. Wolę pomóc ci dojść do własnych wniosków, bo te trzymają się najlepiej. Będziemy rozmawiać o twoich myślach i emocjach, o wzorcach, które powtarzasz, i o tym, jak drobne zmiany w codzienności mogą wpłynąć na twoje samopoczucie.
Zależy mi na tym, żebyś czuł/a się swobodnie w naszych rozmowach. Nie musisz dobierać słów ani martwić się, co pomyślę. To jest przestrzeń dla ciebie, twoja i niczyja inna. Możesz mówić o tym, co cię boli, co cię martwi, co ci nie daje spokoju, w dowolnej kolejności i w dowolnym tempie.
Równowaga nie jest czymś, co osiąga się raz na zawsze. To coś, nad czym pracuje się codziennie, kawałek po kawałku. Jeśli chcesz zacząć tę pracę z kimś u boku, zapraszam na sesję. Będę tu, żeby ci towarzyszyć.
Obniżony nastrój, obawy i poszukiwanie celu | Damian Krawczyk
Czasem życie zwalnia do tego stopnia, że zaczynasz się zastanawiać, czy w ogóle się rusza. Rano nie masz powodu, żeby wstać. Wieczorem nie masz powodu, żeby nie zostać w łóżku. I gdzieś pomiędzy kłębi się myśl, że powinno być inaczej, ale nie wiesz jak. Wiem, jak to wygląda i wiem, że powiedzenie sobie „powinno być lepiej” nie wystarczy, żeby cokolwiek się zmieniło.
Nazywam się Damian Krawczyk i pracuję z osobami, które czują się właśnie tak: przytłoczone obniżonym nastrojem, gonitwą myśli, obawami, które nie chcą odpuścić. Pomagam też tym, którzy przechodzą przez stratę, żałobę albo szukają czegoś, co mogliby nazwać sensem. To nie są łatwe tematy, ale właśnie dlatego warto o nich rozmawiać z kimś, kto nie będzie ich bagatelizował.
W sesjach jestem konkretny. Nie lubię mówić ogólnikami i nie lubię, kiedy rozmowa kręci się w kółko bez rezultatu. Będziemy ustalać cele, realne i mierzalne, i wspólnie szukać sposobów, żeby do nich dojść. Czasem to będzie zmiana jednego nawyku. Czasem to będzie spojrzenie na sytuację z zupełnie innej strony. Każda sesja to mały krok, ale te kroki się sumują i po jakimś czasie możesz się obejrzeć i zobaczyć, że jesteś w zupełnie innym miejscu niż na początku.
Jeśli masz problemy ze snem, z jedzeniem, z koncentracją, jeśli czujesz, że twoje emocje cię przerastają, to wiem, jak to wygląda od środka. I wiem, że mówienie „postaraj się” nikomu jeszcze nie pomogło. Dlatego zamiast zachęcać, wolę działać. Proponuję narzędzia, które możesz przetestować w codziennym życiu, i sprawdzamy razem, co zadziałało, a co nie. Bo nie każde narzędzie pasuje do każdej ręki i to jest zupełnie w porządku. Ważne, żeby szukać, aż znajdziesz to, co działa dla ciebie.
Nie musisz czekać na idealny moment, żeby napisać. Idealny moment to mit. Jest tylko teraz. Zapraszam na sesję, porozmawiajmy o tym, co leży ci na duszy. Zaczynamy wtedy, kiedy ty zdecydujesz.
Edyta Ratajczak | Relacje, niepewność i odrobina humoru
Życie jest trochę jak jazda rowerem pod wiatr: niby da się, ale nogi bolą i zastanawiasz się, po co w ogóle wsiadłeś/aś. Jeśli ostatnio tak się czujesz, mam dla ciebie dobrą wiadomość: nie musisz pedałować sam/a. Czasem wystarczy ktoś, kto jedzie obok i pomaga wypatrzyć mniejsze górki do pokonania.
Nazywam się Edyta Ratajczak i zajmuję się relacjami oraz niepokojem w sytuacjach społecznych. Czyli tymi momentami, kiedy wchodzisz do pokoju pełnego ludzi i nagle zapominasz, jak działają ręce. Albo kiedy twój związek potrzebuje naprawy, a ty nie wiesz, od której strony zacząć. Albo kiedy patrzysz na swoje życie społeczne i myślisz, że pokój lustrzany byłby mniej zagmatwany. Każda z tych sytuacji jest realna, każda zasługuje na uwagę i każda może wyglądać inaczej, kiedy ją sobie dobrze obejrzysz z kimś, kto nie ocenia.
Lubię zadawać pytania. Takie, które trochę zaskakują, trochę prowokują, ale zawsze pomagają zobaczyć coś, czego wcześniej nie widziałeś/aś. Czasem będziemy rozmawiać poważnie, a czasem się pośmiejemy, bo humor to jedno z najlepszych narzędzi, jakie mamy. Nie oznacza to, że nie traktuję twoich spraw poważnie. Wręcz przeciwnie: traktuję je na tyle poważnie, żeby nie owijać ich w watę.
Moje sesje nie wyglądają jak z podręcznika. Każda jest inna, bo każdy dzień jest inny i każda osoba jest inna. Czasem będziemy kopać głęboko, a czasem wystarczy lekka korekta perspektywy, żeby coś zaskoczyło. Lubię pracować z celami, bo to daje kierunek, ale nie jestem sztywna. Jeśli cel się zmieni po drodze, to super, bo to znaczy, że się rozwijasz. Nie trzymam się kurczowo planów, które przestały mieć sens, bo życie rzadko kiedy idzie po prostej linii.
Nie jestem typem, który przytakuje i kiwa głową. Jestem typem, który powie ci wprost, co widzi, ale z uśmiechem i bez moralizowania. Jeśli szukasz kogoś, kto będzie z tobą szczery/a, kto nie boi się trudnych tematów i kto wierzy, że zmiana nie musi być dramatyczna, żeby była prawdziwa, to myślę, że się dogadamy.
Napisz do mnie. Najgorsze, co może się stać, to to, że poczujesz się trochę lepiej. A to chyba nie jest takie straszne, prawda? Może nawet okaże się, że ta jazda pod wiatr wcale nie musi trwać wiecznie.
Kiedy obawy rządzą twoim dniem | Ewelina Bąk
Ręce się pocą, serce bije szybciej, gardło się zaciska, a w głowie kręci się jedno: „wszyscy na mnie patrzą”. Albo: „zaraz coś pójdzie nie tak”. Albo po prostu nieustający szum zmartwień, który nie daje ci spokoju, nawet kiedy nic konkretnego się nie dzieje. Znasz to uczucie? Wiele osób żyje z nim każdego dnia i myśli, że to po prostu ich charakter. Ale to nie charakter. To coś, nad czym można pracować.
Nazywam się Ewelina Bąk i pracuję z osobami, które żyją z takim szumem na co dzień. Z ludźmi, dla których prezentacja w pracy to koszmar, a nie wyzwanie. Dla których wyjście na spotkanie towarzyskie kosztuje więcej energii niż cały dzień pracy. Dla których „po prostu się zrelaksuj” brzmi jak żart, bo gdyby to było takie proste, dawno by to zrobili. Rozumiem tę frustrację i nie zamierzam jej lekceważyć.
W sesjach skupiam się na obawach i na sytuacjach społecznych, które wywołują dyskomfort. Nie będziemy udawać, że wystarczy myśleć pozytywnie i wszystko się zmieni. Zamiast tego będziemy krok po kroku sprawdzać, co naprawdę stoi za twoimi reakcjami. Jakie myśli pojawiają się jako pierwsze, co mówisz sobie o sobie, czego unikasz i dlaczego. To nie jest prosta droga, ale każdy krok na niej ma znaczenie.
Ważne jest dla mnie, żebyś czuł/a się komfortowo, dlatego tempem naszej pracy kierujesz ty. Nie będę cię pchać do rzeczy, na które nie jesteś gotowy/a. Ale będę ci proponować małe kroki, które z czasem mogą zmienić sposób, w jaki postrzegasz siebie i swoje możliwości. Pracuję nad budowaniem pewności siebie, bo wiem, że kiedy czujesz się pewniej, zmniejsza się też to ciągłe napięcie i niepokój.
Każdy, kto tu trafia, przynosi ze sobą inną historię. Nie ma dwóch takich samych sytuacji i nie ma jednego sposobu, który działa na wszystko. Dlatego sesje dostosowuję do tego, kim jesteś i czego potrzebujesz.
Jeśli czytasz to i myślisz, że to może być dla ciebie, to prawdopodobnie jest. Wystarczy napisać. Pierwszy krok masz już za sobą, bo zacząłeś/aś szukać.
Paulina Kędzierska | Emocje, relacje i zero nudy
Nazywam się Paulina Kędzierska i nie, sesja ze mną nie wygląda tak, jak to sobie wyobrażasz po filmach. Nikt tu nie leży na kanapie, nikt nie mówi „a jak się z tym czujesz?” co trzy minuty, i nikt nie patrzy na zegarek z niecierpliwością. Za to rozmawiamy. Normalnie, jak ludzie. Tyle że te rozmowy mają cel i kierunek, nawet jeśli po drodze się pośmiejemy. I w tym jest cała magia, że można pracować nad sobą bez sztywności i sztuczności.
Zajmuję się złością i relacjami. Czyli dwoma rzeczami, które potrafią zmienić spokojny wieczór w pole bitwy szybciej, niż zdążysz powiedzieć „ale ja tylko chciałem/am…”. Wiem, że emocje potrafią być jak koty, mają własne zdanie, przychodzą gdy chcą, i rzadko kiedy słuchają. Moim zadaniem jest pomóc ci zrozumieć, czego te emocje od ciebie chcą, i jak z nimi żyć, nie walcząc o dominację.
Jeśli twój związek przechodzi trudniejszy okres, albo jeśli czujesz, że samotność cię przeżera, porozmawiajmy o tym. Bez dramatów, bez oceniania, z dozą humoru tam, gdzie to pasuje. Bo serio, życie i tak jest wystarczająco poważne, żeby jeszcze sesje były smutne. A poza tym, śmiech potrafi otworzyć drzwi, które powaga trzyma zamknięte.
Lubię pracować z celami. To znaczy, że na początku ustalimy, po co tu jesteś i co chcesz zmienić. Potem będziemy nad tym pracować. Będę ci zadawać pytania, które mogą być niewygodne, proponować inne spojrzenie na rzeczy, które wydają ci się oczywiste, i czasem podważać to, w co wierzysz. Nie po złości, ale dlatego, że czasem to, co uważamy za prawdę, to tylko przyzwyczajenie.
Moje podejście nie jest dla każdego. Jeśli szukasz kogoś, kto będzie ci tylko przytakiwał, pewnie się nie dogadamy. Ale jeśli chcesz kogoś, kto powie ci prawdę z uśmiechem i pomoże ci znaleźć w sobie coś, o czym nie wiedziałeś/aś, to zapraszam. Obiecuję, że nie będzie nudno.
Ewelina Mucha | Ciężkie emocje, trudne wspomnienia i zmiana
Wchodzisz w nowy dzień i już czujesz, że coś jest nie tak. Nie potrafisz tego nazwać, ale wiesz, że to „coś” zabiera ci energię, radość, chęć do działania. Czasem trwa to tydzień, czasem miesiące, a czasem tak długo, że zaczynasz myśleć, że to po prostu twój sposób bycia. Nazywam się Ewelina Mucha i pracuję z osobami, które są w takim właśnie miejscu.
Skupiam się na ciężkich emocjach, trudnych wspomnieniach i na tym, jak obie te rzeczy wpływają na twoje relacje, pracę i samoocenę. Wiem, że kiedy przez dłuższy czas czujesz się przytłoczony/a, świat zaczyna wyglądać inaczej. Rzeczy, które kiedyś były proste, teraz wymagają ogromnego wysiłku. I to jest moment, w którym warto sięgnąć po wsparcie, nie dlatego, że nie dasz rady sam/a, ale dlatego, że nie musisz.
W sesjach lubię łączyć rozmowę z konkretnymi ćwiczeniami. Nie dlatego, że wierzę w szybkie rozwiązania, ale dlatego, że czasem trzeba spróbować czegoś nowego, żeby zobaczyć swoją sytuację z innej strony. Będziemy ustalać cele, które mają sens dla ciebie, nie dla mnie, i pracować w tempie, które jest dla ciebie naturalne. Każdy porusza się inaczej i nie ma jednego właściwego tempa. To, co działa dla ciebie, będzie wyglądać inaczej niż dla kogokolwiek innego.
Cenię indywidualność każdej osoby. Nie zakładam z góry, co powinnaś/powinieneś czuć ani jak powinnaś/powinieneś reagować. Każdy przynosi do sesji swoją historię i moja rola polega na tym, żeby pomóc ci ją zrozumieć, nie żeby ją oceniać. Zachęcam do wychodzenia poza to, co znane i wygodne, bo tam właśnie zaczynają się zmiany. Ale zawsze z poszanowaniem twoich granic i twojej gotowości.
Nie czekaj na „odpowiedni moment”. Odpowiedni moment to ten, w którym czujesz, że chcesz coś zmienić. A skoro to czytasz, to może właśnie jest ten moment. Odezwij się, kiedy poczujesz, że chcesz spróbować.
Jakub Klimek: zmartwienia, ciężkie myśli i samotność
Niektórzy ludzie mówią: „weź się w garść”. Jakby to było takie proste. Jakby poczucie, że nic nie ma sensu, można wyłączyć przyciskiem. Nazywam się Jakub Klimek i wiem, że tak to nie działa. Wiem też, że samo mówienie o tym, co czujesz, potrafi być trudniejsze niż samo to uczucie.
Pracuję z osobami, które zmagają się z nieustannymi zmartwieniami, obniżonym nastrojem i poczuciem izolacji od innych. Moje podejście jest analityczne, lubię rozumieć „dlaczego”, ale nie po to, żeby teoretyzować, tylko żeby znaleźć coś, co możesz z tym „dlaczego” zrobić w praktyce. Każda emocja ma swój powód i każda reakcja ma swoje źródło. Kiedy to źródło znajdziemy, łatwiej będzie coś zmienić. A zmiana, nawet niewielka, potrafi otworzyć drzwi, o których istnieniu nie wiedziałeś/aś.
W sesjach dużo rozmawiamy o przeszłości, nie po to, żeby w niej tkwić, ale żeby zrozumieć, jak wpływa na twoją teraźniejszość. Często okazuje się, że przekonania, które niesiesz ze sobą od lat, kształtują to, jak reagujesz na sytuacje, których doświadczasz dzisiaj. Kiedy te przekonania zobaczysz i je nazwiesz, możesz zdecydować, czy chcesz je dalej nosić, czy pora je odłożyć.
Ważne jest dla mnie, żebyś czuł/a, że nasze sesje są twoje. Że to ty decydujesz, o czym rozmawiamy i w jakim tempie. Ja jestem po to, żeby słuchać, zadawać pytania, czasem zaproponować inne spojrzenie. Ale to ty jesteś ekspertem od własnego życia. Moim zadaniem jest pomóc ci to zobaczyć.
Jeśli czujesz się samotny/a, zagubiony/a albo przytłoczony/a, i szukasz kogoś, kto naprawdę wysłucha bez oceniania, zapraszam do rozmowy. Zaczynamy od tego, co teraz jest dla ciebie najważniejsze.
Urszula Michalak: obniżony nastrój, sen i powrót do siebie
Wieczorem nie możesz zasnąć, rano nie chce ci się wstać. Dni zlewają się w jedno, a rzeczy, które kiedyś sprawiały ci radość, teraz wydają się bezbarwne. Znasz to? Wiele osób żyje tak miesiącami, myśląc, że tak po prostu musi być, że to zmęczenie, stres, że przejdzie. Ale nie przechodzi. I właśnie dlatego warto się temu przyjrzeć, zamiast czekać, aż samo minie.
Nazywam się Urszula Michalak i w sesjach koncentruję się na obniżonym nastroju oraz na problemach ze snem, które bardzo często idą w parze. Kiedy źle śpisz, wszystko staje się trudniejsze: emocje są intensywniejsze, cierpliwość mniejsza, motywacja bliska zeru. A kiedy nastrój jest na dnie, sen jest ostatnią rzeczą, która przychodzi łatwo. To koło się kręci i bez pomocy z zewnątrz trudno je zatrzymać.
W naszych sesjach nie będziemy szukać magicznego rozwiązania. Zamiast tego skupimy się na zrozumieniu, co sprawia, że czujesz się tak, jak się czujesz. Jakie nawyki, myśli i wzorce wpływają na twoje samopoczucie i na jakość twojego snu. Potem, krok po kroku, będziemy wprowadzać drobne zmiany, które z czasem mogą zrobić dużą różnicę. Nie wielkie rewolucje, ale małe, świadome korekty, które się sumują i przynoszą realne efekty.
Podchodzę do każdej osoby indywidualnie. Nie mam gotowego przepisu, bo nie istnieje jeden przepis, który działa na wszystkich. To, co pomogło komuś innemu, niekoniecznie pomoże tobie, i na odwrót. Dlatego na początku poświęcimy czas na to, żeby dobrze zrozumieć twoją sytuację, twoje potrzeby i to, co chciałbyś/chciałabyś zmienić. Będziemy ustalać cele wspólnie, takie, które są realne i które mają dla ciebie znaczenie.
Nie musisz wiedzieć, czego dokładnie oczekujesz. Nie musisz mieć gotowych odpowiedzi. Wystarczy, że masz poczucie, że coś powinno wyglądać inaczej. Resztę możemy wypracować wspólnie, bez pośpiechu i bez presji. Nawet jeśli czujesz, że zawiodłeś/zawiodłaś siebie lub bliskich, chcę, żebyś wiedział/a, że każdy dzień to nowa szansa i nikt nie oczekuje od ciebie perfekcji.
Każdy dzień może wyglądać choć trochę inaczej niż poprzedni. Zapraszam cię na sesję, żebyśmy razem znaleźli sposób, jak to osiągnąć.
Ewa Wilk | Trudne przeżycia, żałoba i odzyskiwanie siebie
Niektóre doświadczenia zostają z nami na długo po tym, jak się skończyły. Wracają w snach, w nagłym napięciu ciała, w reakcjach, których nie rozumiesz. Czasem wystarczy zapach, dźwięk albo jedno zdanie, żeby wrócić do miejsca, z którego myślałeś/aś, że już wyszedłeś/wyszłaś. Nazywam się Ewa Wilk i pomagam osobom, które noszą w sobie takie doświadczenia i szukają sposobu, żeby przestały dominować ich codzienność.
Zajmuję się przede wszystkim trudnymi przeżyciami, w tym takimi, które wiążą się z okresem okołoporodowym. Poród to jedno z najintensywniejszych doświadczeń w życiu i kiedy nie przebiega tak, jak oczekiwałaś, może zostawić po sobie coś, co trudno opisać słowami, ale co wpływa na to, jak się czujesz każdego dnia. Zmęczenie, problemy ze snem, brak energii, poczucie, że nie dajesz rady, to sygnały, że twoje ciało i umysł potrzebują wsparcia.
Oprócz tego pracuję z osobami, które przechodzą przez żałobę i potrzebują kogoś, kto nie będzie próbował przyspieszyć procesu przeżywania straty. Każdy ma swój czas i swój sposób na smutek. Moją rolą jest towarzyszyć ci w tym, nie prowadzić. Nie ma tu żadnego pośpiechu ani wyznaczonych terminów.
Ważnym elementem moich sesji są tematy związane z kontrolą i przebaczeniem. Kontrola, bo wiele osób czuje, że straciło wpływ na swoje życie. Przebaczenie, bo czasem to, co nas blokuje najbardziej, to coś, czego nie potrafimy puścić, czy to wobec innych, czy wobec siebie. Te tematy wymagają delikatności i czasu, i dokładnie to oferuję.
Pracuję w sposób ciepły, ale konkretny. Dostosowuję sesje do tego, czego potrzebujesz: czasem to rozmowa, czasem ćwiczenie, a czasem po prostu cisza i obecność. Nie narzucam jednego sposobu pracy, bo wiem, że każda osoba jest inna i każda sytuacja wymaga innego podejścia.
Jeśli czujesz, że w twoim życiu jest coś, czemu warto się przyjrzeć, zapraszam na rozmowę. Możemy zacząć od tego, co teraz zajmuje ci najwięcej myśli.
Bartłomiej Klimczak | Złość, obniżony nastrój, odzyskanie kontroli
Nazywam się Bartłomiej Klimczak.
Jeśli tu jesteś, to pewnie dlatego, że coś w twoim życiu nie działa tak, jak byś chciał/a. Może to złość, która wybucha w momentach, których nie przewidujesz. Może to ciągłe poczucie przygnębienia, szarość, w której trudno dojrzeć cokolwiek dobrego. A może i jedno, i drugie jednocześnie, bo te dwa stany potrafią się nawzajem napędzać jak mało co. Wiem, że życie w takim trybie jest wyczerpujące i że z każdym dniem może się wydawać coraz trudniejsze.
Zajmuję się złością i obniżonym nastrojem. Ale nie w sposób, który pewnie sobie wyobrażasz. Nie będę ci mówił, żebyś głęboko oddychał i liczył do dziesięciu. Zamiast tego będziemy szukać tego, co stoi za twoimi reakcjami, co je uruchamia, czego naprawdę potrzebujesz, kiedy czujesz, że tracisz panowanie. Złość zwykle chroni coś innego: poczucie bezsilności, rozczarowanie, ból. Jeśli dotrzemy do tego, co pod spodem, łatwiej będzie zmienić to, co na wierzchu.
Kiedy ktoś czuje się przygnębiony i jednocześnie walczy ze złością, świat staje się miejscem, w którym ciężko funkcjonować. Wina, wstyd, izolacja od bliskich, problemy z koncentracją. To nie jest życie, na które zasługujesz, i nie jest to sytuacja, z którą musisz się mierzyć sam/a. Często wystarczy, że ktoś ci pomoże spojrzeć na to z innej strony, żebyś zobaczył/a wyjście, które wcześniej wydawało się niewidoczne.
Pracuję w sposób otwarty i bezpośredni. Powiem ci, co widzę, ale też chętnie posłucham, jeśli się ze mną nie zgadzasz. Cenię sobie ludzi, którzy mają własne zdanie, bo to znaczy, że zależy im na tym, żeby naprawdę coś zmienić, a nie tylko odhaczyć „byłem na sesji”. Razem ustalimy cele, które mają dla ciebie sens, i krok po kroku będziemy do nich dążyć.
Nie obiecuję cudów. Obiecuję za to zaangażowanie, uważność i to, że nie będę cię oceniał. Każdy, kto przychodzi z gotowością do pracy nad sobą, zasługuje na szacunek. A ty, skoro tu jesteś, już tę gotowość masz.
Kiedy będziesz gotowy/a, zapraszam na sesję. Jestem tu i czekam na tę rozmowę.
Trudne przeżycia, ciężkie dni i droga do równowagi
Są doświadczenia, które zostawiają ślad. Nie zawsze widoczny na zewnątrz, ale czujesz go w sobie: w napięciu, w sposobie, w jaki reagujesz na pewne sytuacje, w zmęczeniu, które nie mija nawet po wypoczynku. Nazywam się Dominika Orłowska i pomagam osobom, które niosą w sobie takie ślady i chcą znaleźć sposób, żeby one przestały definiować ich codzienność.
Skupiam się na trudnych przeżyciach z przeszłości i na obniżonym nastroju. To dwa tematy, które często splatają się ze sobą. Kiedy coś cię zraniło dawno temu, a nie miałeś/aś okazji tego przepracować, efekty mogą pojawiać się latami później, w nieoczekiwanych momentach i w zaskakujących formach. Wspólnie będziemy się temu przyglądać, w twoim tempie, bez pośpiechu i bez nacisku.
Moje podejście opiera się na tym, żeby patrzeć na ciebie jako na całość, nie tylko na umysł, ale też na ciało i na to, co jest dla ciebie ważne duchowo. Wierzę, że równowaga nie bierze się z naprawiania jednej rzeczy, ale z tego, żeby różne części twojego życia zaczęły ze sobą współgrać.
W sesjach stawiam na współpracę. Nie jestem ekspertką od twojego życia. Ty jesteś. Ja mogę ci pomóc zadać sobie właściwe pytania, zobaczyć coś, czego nie widzisz, bo stoisz za blisko, i zaproponować ci narzędzia, które mogą się przydać w codziennym życiu. Będziemy regularnie sprawdzać, co działa, a co nie, i dostosowywać naszą pracę do tego, czego potrzebujesz w danym momencie.
Jeśli czujesz się samotny/a, zmęczony/a, wyczerpany/a, albo jeśli trudno ci się skupić na czymkolwiek, wiem, że to potrafi być przytłaczające. Nie musisz mieć wszystkiego poukładanego, żeby zacząć. Wystarczy, że chcesz coś zmienić.
Zapraszam cię na sesję. Zacznijmy od tego, co teraz najbardziej ci ciąży.
Irena Stasiak | Obniżony nastrój, relacje, cel i przebaczenie
Czasem budzisz się rano i nie wiesz po co. Dzień ciągnie się bez końca, nic nie cieszy, nic nie wciąga, a lista rzeczy do zrobienia zamiast motywować, przytłacza. Jeśli znasz to uczucie, wiesz, że z czasem zaczyna się wydawać, że tak już po prostu jest, że to twoja norma. Ale to nie musi być twoja norma, nawet jeśli teraz trudno ci w to uwierzyć.
Nazywam się Irena Stasiak i pracuję z osobami, które przeżywają obniżony nastrój, tracą energię do życia i czują, że gdzieś zgubiły radość albo sens tego, co robią. Zajmuję się też relacjami, bo to, jak się czujesz ze sobą, ma ogromny wpływ na to, jak funkcjonujesz z innymi, i odwrotnie. Te dwa obszary są ze sobą tak mocno powiązane, że trudno pracować nad jednym bez uwzględnienia drugiego.
Moje podejście łączy różne płaszczyzny: emocje, ciało, wartości, codzienne nawyki. Nie traktuję cię jak zbioru problemów do naprawienia. Traktuję cię jak całość, bo tak właśnie to działa. Kiedy zaczynasz lepiej rozumieć swoje emocje, zmienia się też to, jak śpisz, jesz, rozmawiasz z bliskimi, a nawet to, jak patrzysz na siebie w lustrze.
W sesjach dużo miejsca poświęcam poczuciu własnej wartości, motywacji i przebaczeniu. To ostatnie jest szczególnie ważne, nie dlatego, że musisz komuś wybaczyć, ale dlatego, że czasem trzymanie żalu potrafi zajmować tyle energii, że nie starcza jej na nic innego. Wspólnie zbadamy, co ciąży ci najbardziej i co możesz z tym zrobić. Może okaże się, że to, co trzymasz w sobie od lat, wreszcie można odłożyć.
Będę ci towarzyszyć w odkrywaniu celu i sensu w życiu, nawet jeśli teraz wydaje ci się, że go nie ma. Wierzę, że każdy dzień przynosi możliwość zmiany, nawet małej, i te małe zmiany potrafią z czasem odmienić wszystko. Nie obiecuję, że będzie łatwo, ale obiecuję, że nie będziesz w tym sam/a. I że każdy wysiłek ma sens, nawet ten najmniejszy.
Zapraszam cię do sesji. Możemy zacząć od czegokolwiek, co teraz leży ci na sercu.
Blanka Kosińska | Żałoba, relacje i czas na siebie
Kiedy tracisz kogoś ważnego, nikt ci nie powie, jak to powinno wyglądać. Jedni mówią: „bądź silny/a”, inni: „daj sobie czas”. A ty stoisz pośrodku i nie wiesz, czy to, co czujesz, jest normalne. Chcę ci powiedzieć, że tak, jest. Cokolwiek teraz czujesz, jest twoje i ma prawo tu być.
Nazywam się Blanka Kosińska i pomagam osobom przechodzącym przez żałobę oraz osobom, których relacje znalazły się w trudnym momencie. Rozstania, rozwody, utrata bliskości w związku, który z zewnątrz wygląda na „w porządku”, ale wewnątrz jest pusty. To wszystko boli i zasługuje na uwagę.
W sesjach tworzę miejsce, w którym możesz mówić otwarcie, bez filtrów, bez konieczności udawania, że jest lepiej niż jest. Słucham uważnie, bo uważam, że samo bycie wysłuchanym potrafi więcej niż jakikolwiek mądry cytat. Nie będę ci mówić, co powinnaś/powinieneś czuć ani jak szybko powinnaś/powinieneś „dojść do siebie”.
Nasze rozmowy będą się kręcić wokół tego, co teraz jest dla ciebie najważniejsze. Może to będzie smutek po stracie. Może napięcie w relacji. Może poczucie, że straciłeś/aś siebie gdzieś po drodze. Każdy temat jest ważny i każdy zasługuje na czas. Wspólnie poszukamy sposobów, żebyś mógł/mogła odzyskać poczucie stabilności i jasności w codziennym życiu.
Jestem otwarta na pracę z osobami o różnych doświadczeniach życiowych i tożsamościach, w tym z osób ze społeczności LGBTQ+. Każdy jest tu mile widziany, bez wyjątku.
Jeśli szukasz kogoś, kto po prostu będzie obok i pomoże ci poukładać to, co teraz wydaje się niepoukładane, napisz do mnie. Możemy zacząć od tego, co teraz zajmuje ci najwięcej miejsca w głowie.
Poskromić złość, naprawić relację
Bywa tak, że jedno słowo, jeden gest, jedno spojrzenie wystarczają, żeby w środku eksplodowało coś, nad czym nie masz kontroli. I potem siedzisz z poczuciem winy, myśląc: „dlaczego znowu?”
Nazywam się Gabriela Dziedzic i pracuję z ludźmi, którzy chcą zrozumieć swoją złość i nauczyć się z nią żyć w sposób, który nie niszczy tego, na czym im zależy. Złość to nie wróg. To sygnał. Problem zaczyna się wtedy, kiedy ten sygnał zamienia się w reakcję, której żałujesz. I właśnie dlatego warto się jej przyjrzeć, zamiast z nią walczyć.
Drugim filarem moich sesji są relacje. Bo złość rzadko żyje w próżni. Zwykle pojawia się właśnie tam, gdzie jest ci na kimś zależy: w związku, w rodzinie, w przyjaźniach. Będziemy rozmawiać o tym, co uruchamia twoje reakcje, jakie potrzeby za nimi stoją i jak możesz wyrażać siebie bez niszczenia więzi z innymi.
Lubię pracować w sposób konkretny. To znaczy, że nie będziemy tygodniami analizować przeszłości, chyba że tego potrzebujesz. Wolę skupiać się na tym, co się dzieje teraz i co możesz zmienić już po naszej rozmowie. Zaproponuję ci ćwiczenia, nowe sposoby reagowania, inne spojrzenie na sytuacje, które do tej pory kończyły się tak samo.
Nie oceniam i nie moralizuję. Wiem, że złość ma swoje powody i że ludzie, którzy przychodzą z nią do mnie, to nie ludzie źli, tylko ludzie, którzy chcą lepiej. A to wymaga odwagi. Jeśli masz tę odwagę, to resztę możemy zrobić razem.
Nadia Klimek: relacje, strata i nowe początki
W bliskich więziach kryje się zarówno wielkie szczęście, jak i ogromne cierpienie. Kiedy ktoś ważny odchodzi, kiedy związek się rozpada, kiedy rozmowy z partnerem zamieniają się w monologi, w których nikt nikogo nie słyszy, świat robi się mniejszy i cichszy. Wiem, jak to jest, gdy czujesz, że tracisz grunt pod nogami.
Nazywam się Nadia Klimek i skupiam się na tym, co dzieje się między ludźmi i na tym, co zostaje, kiedy kogoś zabraknie. Pomagam osobom, które przechodzą przez rozwód, rozstanie, stratę bliskiej osoby albo po prostu czują, że ich relacje nie dają im tego, czego potrzebują. Pomagam też tym, którzy czują się zagubieni po dużej zmianie życiowej i nie wiedzą, jak się w nowej rzeczywistości odnaleźć.
W sesjach nie szukam winnych. Nie interesuje mnie, kto ma rację w kłótni. Interesuje mnie to, jak się z tym czujesz i co możesz z tym zrobić. Będziemy rozmawiać o komunikacji, o potrzebach, które trudno wypowiedzieć na głos, o wzorcach, które powtarzasz w kolejnych związkach. I o tym, jak wyglądają zdrowe granice, bo to jedno z najtrudniejszych i najważniejszych zagadnień w każdej relacji.
Jeśli przeżywasz żałobę, chcę, żebyś wiedział/a, że nie ma tu żadnych reguł ani harmonogramów. Smutek przychodzi falami i każda fala jest inna. Moją rolą nie jest sprawiać, żebyś przestał/a smucić się, ale być obok, kiedy te fale przychodzą, i pomagać ci znaleźć stabilny grunt pod nogami.
Szanuję różnorodność doświadczeń i tożsamości. Każda historia jest warta uwagi, niezależnie od tego, jak wygląda z zewnątrz. Napisz do mnie, kiedy poczujesz, że jesteś gotowy/a na tę rozmowę.