Stanisława Ziółkowska | Obniżony nastrój, niepokój i droga do równowagi
Nie musisz mieć wszystkiego poukładanego, żeby tu przyjść. Właściwie to większość osób, z którymi rozmawiam, przychodzi właśnie dlatego, że nic się nie układa. Poranek jest ciężki. Myśli się kręcą w kółko. Sen nie przynosi odpoczynku. Relacje się komplikują. I gdzieś w tym wszystkim zostaje pytanie: czy to się kiedyś zmieni?
Nazywam się Stanisława Ziółkowska i pomagam osobom, które zmagają się z obniżonym nastrojem i niepokojem. To szerokie tematy, a pod nimi kryją się setki różnych historii. Dlatego nie mam jednego schematu na wszystko. Zaczynam od tego, co jest ważne dla ciebie, i od tego budujemy dalej, krok po kroku, bez pośpiechu i bez presji.
Współpraca jest dla mnie fundamentem. To znaczy, że nie siedzę z boku i nie daję wykładów. Pracujemy razem. Ty znasz swoje życie lepiej niż ktokolwiek, a ja mogę pomóc ci zobaczyć w nim rzeczy, które umykają, kiedy jesteś w środku tego wszystkiego. Razem ustalamy, nad czym pracujemy, i wspólnie oceniamy, czy to, co robimy, prowadzi we właściwym kierunku.
Pracuję też z osobami, które przeszły przez trudne doświadczenia z przeszłości, które zmagają się z problemami ze snem, z brakiem motywacji, z poczuciem, że życie gdzieś im ucieka. Jeśli czujesz, że trudno ci się skoncentrować, że tracisz zainteresowanie rzeczami, które kiedyś cię cieszyły, albo że twoje relacje z bliskimi stają się coraz bardziej napięte i odległe, to są właśnie te momenty, w których warto z kimś porozmawiać.
Moje sesje nie wyglądają jak przesłuchanie. To rozmowy, w których jest miejsce na ciszę, na łzy, na złość, na humor. Nie oczekuję, że będziesz mieć gotowe odpowiedzi. Oczekuję tylko, że spróbujesz być ze mną otwarty/otwarta na tyle, na ile potrafisz w danym momencie. To wystarczy, żeby zacząć.
Zależy mi na tym, żebyś czuł/czuła, że sesje prowadzą do czegoś konkretnego. Dlatego wyznaczamy cele i wracamy do nich regularnie. Nie po to, żeby się rozliczać, ale po to, żebyś widział/widziała, że coś się zmienia. Bo zmienia się, nawet jeśli na początku tego nie widać i nawet jeśli zmiany przychodzą wolniej, niż byś chciał/chciała.
Ten proces wymaga cierpliwości, od ciebie i ode mnie. Ale jest wart tego wysiłku. Każda rozmowa przybliża cię do siebie samego/samej. A to jest coś, czego nikt ci nie zabierze.
Kiedy złość i niepokój przejmują kontrolę
Czy zdarza ci się reagować tak silnie, że potem sam/sama się tego boisz? Może to złość, która wybucha w najmniej odpowiednim momencie. Może to niepokój, który pojawia się znikąd i nie pozwala normalnie funkcjonować. Jedno i drugie potrafi skutecznie utrudnić życie, zarówno tobie, jak i ludziom wokół ciebie.
Nazywam się Jadwiga Michalik i to właśnie te obszary są moją specjalnością: radzenie sobie ze złością i życie z niepokojem. Wierzę, że emocje, nawet te najtrudniejsze, mają swój sens. Nie chodzi o to, żeby je wyciszyć albo udawać, że nie istnieją. Chodzi o to, żeby zrozumieć, skąd się biorą i jak możesz z nimi żyć, nie pozwalając im przejmować sterów.
Moje podejście łączy głęboką refleksję z bardzo praktycznymi narzędziami. Na sesjach będziemy nie tylko rozmawiać o tym, co czujesz, ale też pracować nad konkretnymi sposobami reagowania w trudnych sytuacjach. Bo zrozumienie to dopiero połowa drogi. Druga połowa to nauczenie się robienia czegoś inaczej.
Ważna jest dla mnie harmonia między tym, co dzieje się w głowie, w ciele i w duszy. To nie jest żadna mistyka, to proste obserwowanie, jak jedno wpływa na drugie. Kiedy żyjesz w ciągłym napięciu, twoje ciało też to czuje. Kiedy nie dajesz sobie prawa do gniewu, on i tak znajdzie ujście, tylko w mniej kontrolowany sposób.
Cenię sobie sesje, na których możemy mówić otwarcie, bez masek i konwenansów. Nie musisz być miły/miła, nie musisz się pilnować. Tu jest miejsce na to, żeby być sobą, ze wszystkimi trudnymi emocjami w pakiecie. Tylko wtedy możemy naprawdę nad czymś pracować.
Wspólnie będziemy wyznaczać cele, które mają dla ciebie sens, i sprawdzać, co działa, a co wymaga zmiany. Każda sesja jest krokiem do przodu, nawet jeśli czasem wydaje ci się, że stoisz w miejscu. Cieszę się, że tu zaglądasz, bo to już coś mówi o twojej gotowości do zmiany.
Dorota Skowrońska: relacja z jedzeniem, relacja z sobą
Jestem Dorota Skowrońska i wiem, że rozmowa o relacji z jedzeniem i o tym, jak widzisz siebie, wymaga odwagi. To nie są łatwe tematy. Często są otoczone wstydem, milczeniem i poczuciem, że nikt tego nie zrozumie. Ale ja chcę zrozumieć i jestem gotowa wysłuchać tego, co masz do powiedzenia, bez oceniania i bez pośpiechu.
Pracuję z osobami, dla których jedzenie przestało być czymś naturalnym i stało się polem walki. Z tymi, którzy czują, że nie mają kontroli, albo wręcz przeciwnie, kontrolują wszystko za bardzo. I z tymi, którzy patrzą w lustro i widzą kogoś, kim nie chcą być. Te doświadczenia mogą wpływać na każdy obszar życia, od relacji z innymi po zdolność cieszenia się czymkolwiek, co kiedyś sprawiało radość.
Nie podchodzę do tego z poradnikami i listami zasad. Podchodzę z ciekawością i chęcią zrozumienia twojej historii. Co się wydarzyło, że jedzenie stało się problemem? Co kryje się za potrzebą kontroli albo za jej utratą? Jakie przekonania o sobie nosisz, które nie pozwalają ci się zaakceptować? To są pytania, nad którymi pracujemy na sesjach, nie po to, żeby znaleźć winnego, ale żeby znaleźć wyjście.
Oprócz relacji z ciałem i jedzeniem, pomagam też w budowaniu poczucia własnej wartości. Bo te rzeczy są ze sobą nierozerwalnie połączone. Kiedy nie wierzysz, że jesteś wart/warta czegokolwiek dobrego, trudno zadbać o siebie w zdrowy sposób. Kiedy zaczynasz widzieć swoją wartość, zmienia się nie tylko to, co jesz, ale i to, jak żyjesz, jak rozmawiasz z innymi i jak traktujesz samego/samą siebie.
Moje sesje mają jedną zasadę: zero oceniania. Możesz mówić o wszystkim, co czujesz, bez filtrowania, bez obawy, że usłyszysz komentarz. Używam kreatywnych metod, bo wierzę, że nie wszystko da się wyrazić słowami. Czasem rysunek, metafora czy prosta zabawa wyobraźnią mówią więcej niż godzina rozmowy i otwierają drzwi do miejsc, do których słowa same nie docierają.
Jeśli czujesz, że jedzenie rządzi twoim życiem, że twoje ciało jest wrogiem, a nie domem, to te sesje mogą być miejscem, gdzie zaczniesz to zmieniać. Nie obiecuję, że będzie łatwo. Ale obiecuję, że nie będziesz w tym sam/sama i że każdy krok, nawet najmniejszy, będzie miał znaczenie.
Gdy nastrój nie puszcza, a spokój wydaje się nieosiągalny
Wiem, że nie czytasz tego bez powodu. Coś cię tu przywiodło. Może to dni, które ciągną się bez końca i bez energii. Może to niepokój, który towarzyszy ci od rana do nocy. A może jedno i drugie naraz, bo te rzeczy lubią chodzić w parze.
Nazywam się Mateusz Nowacki i pracuję z osobami, które zmagają się z obniżonym nastrojem i wewnętrznym niepokojem. Wiem, jak to jest, kiedy wszyscy wokół wydają się radzić sobie lepiej, a ty masz wrażenie, że utknąłeś/utknęłaś. Wiem też, że mówienie o tym bywa trudniejsze niż samo przeżywanie tego. Dlatego na moich sesjach nie musisz niczego udawać.
Moje podejście jest konkretne i skoncentrowane na tym, co możesz zmienić. Nie znaczy to, że będziemy ignorować przeszłość, bo często to właśnie tam kryją się odpowiedzi. Ale nie będziemy też w niej tkwić, jeśli to nie pomaga. Chodzi o to, żebyś lepiej rozumiał/rozumiała siebie i żebyś miał/miała narzędzia, którymi możesz się posłużyć, kiedy trudne momenty wrócą.
Pracuję też z gniewem, który nie znajduje ujścia, z poczuciem bezsensowności, z trudnościami w akceptowaniu siebie takiego/takiej, jakim/jaką jesteś. Te tematy często pojawiają się razem i rzadko da się je rozwiązać osobno. Dlatego patrzę na ciebie jako na całość, nie jako na listę problemów do odhaczenia.
Cenię sobie bezpośredniość i oczekuję jej od siebie samego. Jeśli widzę, że unikasz tematu, powiem ci o tym. Jeśli widzę, że się zbyt surowo oceniasz, też ci to powiem. Ale nigdy nie po to, żeby cię zawstydzić. Po to, żebyś zobaczył/zobaczyła coś, co może ci umknąć.
Każda sesja to twój czas. Możesz go wykorzystać tak, jak potrzebujesz. A ja będę tu, żeby towarzyszyć ci w tej drodze, w twoim tempie, z uwagą i zaangażowaniem.
Odnajdywanie siebie po trudnych doświadczeniach
Wyobraź sobie, że stoisz na skrzyżowaniu i żadna z dróg nie wygląda jak twoja. Że wstajesz rano i nie wiesz, po co. Że nosisz w sobie coś ciężkiego, ale nie potrafisz tego nazwać ani z nikim o tym porozmawiać. Tak właśnie może wyglądać moment, w którym warto z kimś usiąść i po prostu porozmawiać.
Nazywam się Jolanta Adamska i pomagam osobom, które przeszły przez trudne doświadczenia i zmagają się z obniżonym nastrojem. Wiem, że te słowa mogą brzmieć ogólnikowo, ale za nimi kryją się bardzo konkretne, bardzo osobiste historie. Twoja historia jest twoja i nie muszę jej wcześniej znać, żeby być przy tobie, kiedy o niej opowiadasz.
Nie wierzę w podejście, które zakłada, że ktoś z zewnątrz wie lepiej, czego potrzebujesz. Wierzę za to w rozmowy, które pomagają ci samodzielnie zobaczyć, co działa, a co nie. Mogę cię wspierać, zadawać pytania, pokazywać perspektywę, której sam/sama możesz nie dostrzegać. Ale decyzje zawsze należą do ciebie.
Pracuję z osobami, które czują się wycofane, zmęczone życiem, odcięte od własnych emocji. Z tymi, którzy stracili gdzieś po drodze motywację albo sens. I z tymi, którzy chcą odbudować relacje, poczucie siebie albo po prostu znaleźć trochę spokoju w głowie.
Na sesjach cenię otwartość i bezpośredniość. Nie lubię owijania w bawełnę, ale nie lubię też popędzania. Każdy potrzebuje swojego czasu. Niektórzy przychodzą z konkretnym problemem, inni z mglistym uczuciem, że coś jest nie tak. Oba warianty są w porządku.
To, co mogę ci obiecać, to pełna uwaga i rozmowa, która nie jest powierzchowna. Reszta zależy od nas obojga i od tego, co zdecydujesz zrobić z tym, co wspólnie odkryjemy.
Jerzy Zieliński | Relacje, niepokój i odzyskiwanie równowagi
Relacje potrafią być źródłem największej radości i największego bólu jednocześnie. Kiedy coś w związku, w rodzinie albo w relacji z samym sobą zaczyna się psuć, to wpływa na wszystko: na sen, na energię, na to, jak widzisz siebie i świat wokół. Dodaj do tego wewnętrzny niepokój, który nie pozwala się wyciszyć, i masz przepis na naprawdę trudne dni, które ciągną się tygodniami i miesiącami bez końca.
Nazywam się Jerzy Zieliński i to właśnie te tematy mnie interesują. Pracuję z osobami, które czują, że ich relacje nie działają tak, jak powinny, i z tymi, którzy zmagają się z niepokojem, napięciem, uczuciem, że zaraz coś złego się wydarzy. Często jedno napędza drugie i trudno powiedzieć, co było pierwsze. Napięcie w relacji wzmaga niepokój, a niepokój sprawia, że reagujesz ostrzej niż chcesz, i tak koło się zamyka.
Moje podejście jest proste: słucham, pytam i staram się zrozumieć, co naprawdę się dzieje pod powierzchnią. Nie szukam szybkich rozwiązań, bo wiem, że w ważnych sprawach nie ma drogi na skróty. Ale szukam konkretnych zmian, małych kroków, które możesz zrobić już teraz, żeby coś zaczęło się przesuwać we właściwym kierunku. Każdy z tych kroków ma znaczenie, nawet jeśli w danym momencie wydaje się mały.
Na sesjach możemy rozmawiać o tym, jak radzisz sobie z konfliktem, jak wyrażasz swoje potrzeby, dlaczego pewne sytuacje wywołują w tobie tak silną reakcję. Możemy też pracować nad poczuciem własnej wartości, nad pewnością siebie, nad tym, jak stawiasz granice innym ludziom. Te rzeczy są ze sobą ściśle powiązane i zmiana w jednym obszarze często przynosi efekty w innych.
Uważam, że twórcze podejście do problemów jest niedoceniane. Czasem trzeba na sprawę spojrzeć z boku, użyć metafory, narysować coś na kartce, żeby zobaczyć to, czego słowa nie potrafią wyrazić. Nie boję się eksperymentować i zachęcam do tego samego, bo rutyna w myśleniu jest wrogiem zmiany.
Pracuję z osobami w różnych momentach życia: z tymi, którzy przechodzą przez trudne zmiany, z tymi, którzy utknęli, i z tymi, którzy po prostu chcą lepiej rozumieć siebie i swoje reakcje. Każda historia jest inna i każda zasługuje na uwagę oraz czas, żeby ją naprawdę usłyszeć i zrozumieć.
Przebaczenie, odbudowywanie pewności siebie, radzenie sobie ze zmianą, napięte relacje rodzinne, poczucie osamotnienia. Jeśli cokolwiek z tego brzmi znajomo, to jest dobre miejsce, żeby o tym porozmawiać. Nie trzeba czekać na idealny moment, żeby zacząć, bo taki moment nie istnieje.
Zacznijmy od jednej sesji i zobaczmy, jak się razem pracuje.
Mariusz Rogowski: trudne emocje, trudne doświadczenia, konkretne rozmowy
Życie czasem zostawia ślady, o których nie chcemy mówić. Może to coś, co wydarzyło się dawno temu i wciąż wpływa na to, jak dzisiaj funkcjonujesz. Może to przygnębienie, które nie chce odejść, mimo że wszystko wokół wygląda, jakby powinno być w porządku. Takie rzeczy potrafią odebrać energię, zakłócić sen i sprawić, że nawet najprostsze zadania stają się górą nie do przejścia.
Nazywam się Mariusz Rogowski i pracuję z osobami, które noszą w sobie trudne doświadczenia i zmagają się z obniżonym nastrojem. Nie jestem typem, który będzie mówił ci, żebyś się uśmiechnął/uśmiechnęła i myślał/myślała pozytywnie. Wiem, że to tak nie działa. Zamiast tego proponuję rozmowy, w których możesz być szczery/szczera, nawet jeśli to, co masz do powiedzenia, nie jest ładne ani wygodne.
Podczas sesji rozmawiamy o tym, co cię blokuje, co cię boli, czego unikasz i dlaczego. Pytam, słucham, a potem szukamy sposobów, jak z tym żyć inaczej. Nie lepiej, bo to słowo często nic nie znaczy. Inaczej. Tak, żebyś miał/miała więcej przestrzeni na oddech i na to, żeby znowu poczuć się sobą.
Wiem, że rozmowa o głębokich sprawach z kimś obcym to nie jest łatwa decyzja. Dlatego nie wymagam od ciebie niczego na pierwszej sesji. Możesz mówić tyle, ile chcesz. Możesz testować, czy czujesz się ze mną na tyle swobodnie, żeby pójść dalej. To ty decydujesz o tempie.
Pracuję też z osobami, które mają problem z budowaniem bliskości, z komunikacją w związkach, z poczuciem osamotnienia mimo bycia wśród ludzi. Te tematy często się ze sobą łączą i rzadko da się je oddzielić od siebie. Dlatego patrzę na całość, nie na wycinek.
Jeśli szukasz kogoś, kto nie będzie owijał w bawełnę, ale jednocześnie nie będzie cię popędzał, to chętnie porozmawiam.
Nastrój, relacje i wszystko pomiędzy
Jestem Kalina Kubiak i wierzę, że każdy zasługuje na to, żeby czuć się dobrze we własnym życiu i we własnych relacjach. Brzmi banalnie? Może. Ale kiedy budzisz się rano z uczuciem ciężkości, kiedy bliskość z kimś ważnym zamienia się w dystans, to te proste rzeczy nagle stają się bardzo trudne do osiągnięcia.
Pracuję z osobami, które czują, że nastrój ciągnie je w dół, i z tymi, którzy nie wiedzą, jak naprawić coś, co w ich związku przestało działać. Czasem te dwie rzeczy idą w parze. Kiedy czujesz się źle, trudno być dobrym partnerem/partnerką. Kiedy relacja się sypie, trudno czuć się dobrze ze sobą. I tak jedno nakręca drugie w spiralę, z której trudno wyjść samodzielnie.
Nie stosuję jednego podejścia do wszystkich. To, co działa dla jednej osoby, niekoniecznie zadziała dla innej. Dlatego nasze sesje będą wyglądać tak, jak potrzebujesz, żeby wyglądały. Czasem będziemy rozmawiać o przeszłości, czasem o tym, co dzieje się teraz, a czasem o tym, czego chcesz w przyszłości. Ważne jest to, żebyś czuł/czuła, że to czas dla ciebie i że możesz go wykorzystać na to, co jest naprawdę potrzebne.
Zależy mi na tym, żeby nasze rozmowy były konkretne i pomocne. Mogę zadawać trudne pytania, mogę kwestionować to, w co wierzysz na swój temat, ale zawsze z szacunkiem i troską. Moim celem nie jest mówienie ci, jak żyć. Moim celem jest pomóc ci samodzielnie znaleźć odpowiedzi, które już gdzieś w tobie są, ale potrzebują przestrzeni, żeby się ujawnić.
To może być początek czegoś dobrego. Nie idealnego, bo ideały nie istnieją. Ale dobrego, prawdziwego i twojego. Czekam na naszą pierwszą rozmowę.
Kiedy codzienność przytłacza, a nawyki wymykają się spod kontroli
Są takie momenty w życiu, kiedy wszystko wydaje się zbyt ciężkie. Poranek, który kiedyś był początkiem czegoś fajnego, teraz jest tylko kolejnym dniem do przetrwania. Może sięgasz po rzeczy, które na chwilę dają ulgę, ale potem zostawiają jeszcze większą pustkę. Może nie wiesz, jak o tym mówić, bo sam/sama nie do końca rozumiesz, co się dzieje. To właśnie tematy, z którymi pracuję na co dzień.
Nazywam się Elżbieta Marczak. Pomagam osobom, które zmagają się z obniżonym nastrojem i nawykami, które wymknęły się spod kontroli. Nie oceniam, nie moralizuję, nie mówię ci, co masz robić. Zamiast tego próbuję razem z tobą zrozumieć, co stoi za tymi wzorcami i jak możesz zacząć je zmieniać w swoim tempie.
Wiem, że przyznanie się do tego, że coś w życiu nie działa, wymaga odwagi. Zwłaszcza kiedy chodzi o nawyki, które społeczeństwo ocenia surowo. Dlatego w naszych rozmowach nie ma miejsca na ocenianie. Jest miejsce na szczerość, na trudne pytania i na szukanie odpowiedzi, które mają sens dla ciebie, a nie dla kogoś innego.
Każda sesja wygląda inaczej, bo każdy dzień przynosi coś nowego. Czasem będziemy rozmawiać o tym, co cię złości. Czasem o tym, co cię smuci. Czasem o tym, czego tak naprawdę szukasz w życiu, ale boisz się po to sięgnąć. Lubię pracować z celami, ale takimi, które ty sam/sama ustawiasz, bo to twoje życie i twoje decyzje.
Nie obiecuję cudów i nie udaję, że jedna rozmowa zmieni wszystko. Ale mogę obiecać, że będę cię słuchać z pełną uwagą i że będziemy pracować nad tym, co jest dla ciebie ważne. Reszta to kwestia czasu, konsekwencji i tego, żebyś nie musiał/musiała przez to przechodzić sam/sama.
Moje podejście jest bezpośrednie i praktyczne. Jeśli szukasz kogoś, kto powie ci to, co potrzebujesz usłyszeć, a nie to, co chcesz usłyszeć, myślę, że możemy dobrze razem pracować.
Olimpia Dudek | Relacje, emocje i odnajdywanie siebie
Co by było, gdybyś mógł/mogła spojrzeć na swoje życie z zupełnie innej strony? Nie chodzi o to, żeby nagle wszystko się zmieniło, ale żeby zobaczyć, gdzie tak naprawdę jesteś i dokąd chcesz zmierzać. Nazywam się Olimpia Dudek i pomagam ludziom, którzy gdzieś po drodze stracili kontakt ze sobą, ze swoimi emocjami albo z osobami, na których im zależy.
Znam to uczucie, kiedy dni zlewają się w jedno, kiedy rano brakuje energii, a wieczorem pojawia się myśl, że coś jest nie tak. Kiedy relacja z partnerem/partnerką zaczyna bardziej męczyć niż dawać radość, a rozmowy kończą się ciszą albo kłótnią. To nie znaczy, że coś jest z tobą nie tak. To znaczy, że potrzebujesz przestrzeni, żeby to rozplątać i spojrzeć na to z dystansu.
Podczas sesji będziemy rozmawiać o tym, co naprawdę czujesz, nie o tym, co powinieneś/powinnaś czuć. Interesuje mnie twoja historia, twoje codzienne zmagania, twoje relacje z innymi ludźmi. Nie będę udawać, że mam gotowe odpowiedzi na wszystko, ale umiem zadawać pytania, które pomagają zobaczyć więcej niż to, co widać na pierwszy rzut oka.
Skupiam się na relacjach i na tym, jak nastrój wpływa na całe twoje funkcjonowanie. Czasem jedna zmiana w sposobie komunikacji potrafi odmienić całą dynamikę związku. Czasem wystarczy zrozumieć, skąd bierze się to wewnętrzne przygnębienie, żeby zacząć je powoli puszczać. Te dwie rzeczy są ze sobą ściśle powiązane i na sesjach traktujemy je jako całość.
Lubię pracować konkretnie. Nie będziemy krążyć w kółko po tych samych tematach, jeśli to nie prowadzi do niczego nowego. Każda sesja to krok do przodu, nawet jeśli mały. A małe kroki potrafią z czasem zmienić naprawdę dużo. Porozmawiajmy i zobaczmy, co z tego wyniknie, bo często sam początek rozmowy otwiera coś, czego wcześniej nie było widać.
Aleksandra Kucharska | Samoakceptacja i odwaga bycia sobą
Czy zdarza ci się mówić sobie, że inni radzą sobie lepiej? Że powinieneś/powinnaś być dalej, robić więcej, czuć mniej? Takie myśli potrafią być wyjątkowo wyczerpujące. I co gorsza, im dłużej im ulegasz, tym bardziej w nie wierzysz. Ale to, że myślisz coś o sobie, nie oznacza, że to prawda. Przekonania to nie fakty, nawet jeśli tak je odczuwasz.
Jestem Aleksandra Kucharska i pomagam osobom, które zmagają się z obniżonym nastrojem, z obawami w kontaktach z ludźmi i z brakiem wiary w siebie. Pracuję z ludźmi, którzy chcą się zaakceptować, ale nie wiedzą jak. Którzy czują, że coś ich blokuje, ale nie potrafią powiedzieć co. Którzy są zmęczeni ciągłym udowadnianiem sobie, że są wystarczający, i chcieliby wreszcie poczuć się ze sobą dobrze bez ciągłego wysiłku.
W moich sesjach nie szukamy szybkich rozwiązań. Szukamy zrozumienia. Chcę, żebyś wiedział/a, skąd biorą się twoje reakcje i przekonania, bo dopiero wtedy możesz zdecydować, czy chcesz je zatrzymać, czy zmienić. Rozmawiamy o twoich mocnych stronach, bo masz ich więcej, niż myślisz. Rozmawiamy o sytuacjach, które cię paraliżują, i o tym, jak krok po kroku odzyskiwać pewność siebie w codziennym życiu.
Tematy, które często pojawiają się w moich sesjach:
Trudności w kontaktach z innymi, unikanie sytuacji społecznych, brak motywacji, stres, poczucie, że nie jesteś wystarczająco dobry/a. Pracujemy nad tym w twoim tempie i w sposób, który do ciebie pasuje, bo każdy człowiek jest inny i potrzebuje innego podejścia.
Nie musisz udawać, że jest ci łatwiej, niż jest. Nie musisz się uśmiechać, kiedy chce ci się płakać. U mnie możesz być dokładnie taki/taka, jaki/jaka jesteś w danym momencie. To jest punkt wyjścia, i to wystarczy.
Ludmiła Kowalewska | Uważność, refleksja i spokój na co dzień
Ile razy w ciągu dnia naprawdę się zatrzymujesz? Nie mówię o przerwie na kawę. Mówię o chwili, w której jesteś ze sobą i pozwalasz sobie poczuć to, co czujesz, bez oceniania, bez planowania, bez uciekania w kolejne zadanie. Jeśli to brzmi jak luksus, na który cię nie stać, to może właśnie pora coś z tym zrobić.
Jestem Ludmiła Kowalewska i prowadzę sesje, w których uczymy się uważnego przyglądania się sobie. Pomagam osobom, które zmagają się z ciągłym niepokojem, z obniżonym nastrojem, z problemami z koncentracją i ze snem. Moim celem jest pomóc ci zrozumieć, co się z tobą dzieje, i dać ci narzędzia, z których możesz korzystać każdego dnia, nie tylko podczas naszych sesji.
W moich sesjach łączę rozmowę z elementami refleksji i uważności. To nie jest mistyka i nie wymaga od ciebie siedzenia w ciszy przez godzinę. Chodzi o prostsze rzeczy: o naukę rozpoznawania, kiedy twoje myśli zaczynają kręcić się w kółko, i o to, jak ten cykl przerwać. O szukanie tego, co w twoim życiu naprawdę ma znaczenie, i o odróżnianie tego od szumu, który cię rozprasza i zabiera energię.
Możemy razem pracować nad twoimi celami, nad zrozumieniem, co cię blokuje, i nad znajdowaniem sposobów, żeby ruszyć do przodu w tempie, które ci odpowiada. Nie musisz wiedzieć, czego szukasz. Wystarczy, że czujesz, iż tak jak jest, nie chcesz, żeby było. To wystarczający powód, żeby zacząć.
Izabela Kucharska: relacje, ból z przeszłości i droga do przodu
Są sprawy, o których nie rozmawiasz z nikim. Może dlatego, że nie chcesz obciążać bliskich. Może dlatego, że boisz się reakcji. A może dlatego, że sam/sama nie do końca rozumiesz, co czujesz. U mnie możesz mówić o tym wszystkim. Bez filtrowania, bez cenzury, bez obaw, że ktoś cię oceni.
Nazywam się Izabela Kucharska i prowadzę sesje z osobami, które mierzą się z trudnościami w relacjach i z bólem z przeszłości, który nadal kształtuje ich teraźniejszość. Pracuję z ludźmi, którzy chcą lepiej rozumieć swoje reakcje, poprawić komunikację z bliskimi i odzyskać poczucie, że mają wpływ na swoje życie. To nie są proste tematy i nie udaję, że wystarczy jedna rozmowa, żeby je rozwiązać. Ale każda rozmowa to krok w dobrym kierunku.
Wiem, że zaufanie nie przychodzi od razu. Dlatego na początku nie naciskam. Zaczynam od słuchania i od dostosowania się do twojego tempa. Jeśli potrzebujesz więcej czasu, żeby się otworzyć, to go masz. Nie ma u mnie pośpiechu ani presji, żebyś od razu mówił/a o najtrudniejszych rzeczach. Zaczynamy od tego, co czujesz się gotowy/a powiedzieć.
Czym się zajmuję w sesjach:
Rozmowy o relacjach: z partnerem, z rodziną, ze sobą samym/samą. Praca nad komunikacją, która się psuje, kiedy emocje biorą górę. Pomoc w zrozumieniu, dlaczego pewne wzorce się powtarzają i co można z nimi zrobić. Radzenie sobie ze stresem, ze złością, z poczuciem, że nikt cię nie rozumie i że jesteś w tym wszystkim sam/sama.
Lubię zadawać pytania, które zmuszają do myślenia. Nie po to, żeby cię przyłapać na czymś, ale po to, żeby pomóc ci zobaczyć sytuację z perspektywy, której wcześniej nie brałeś/aś pod uwagę. Między sesjami czasem zaproponuję ci coś do zrobienia albo do przemyślenia, bo uważam, że prawdziwa praca odbywa się w twoim codziennym życiu, a sesja to tylko początek, iskra, która może coś uruchomić.
Jeśli czujesz się przytłoczony/a, zmęczony/a ciągłymi nieporozumieniami z bliskimi albo nie potrafisz puścić czegoś z przeszłości, to są tematy, z którymi mogę ci pomóc. Podchodzę do każdej osoby z ciekawością i zaangażowaniem, bo wierzę, że każdy zasługuje na to, żeby być wysłuchanym. Naprawdę wysłuchanym, nie tylko usłyszanym.
Spokój w relacjach, spokój w głowie
Kiedy twoje myśli nie dają ci wytchnienia, kiedy relacje z bliskimi generują więcej napięcia niż radości, kiedy nie pamiętasz, kiedy ostatnio czułeś/aś się naprawdę spokojnie, to znak, że warto się zatrzymać. Nie po to, żeby analizować wszystko na śmierć, ale po to, żeby zrozumieć, co się z tobą dzieje, i zacząć coś z tym robić.
Jestem Grażyna Maj i pomagam osobom, które żyją w ciągłym napięciu i niepokoju, szczególnie w kontekście relacji z innymi. Rozmawiamy o tym, dlaczego pewne sytuacje wywołują w tobie tak silne reakcje. O tym, skąd biorą się przekonania, że musisz być idealny/a, żeby ktoś cię zaakceptował. O tym, jak budować relacje, w których czujesz się dobrze, a nie wiecznie na baczności.
Moje sesje są spokojne, ale nie pasywne. Słucham uważnie, ale też pytam, proponuję i dzielę się tym, co widzę. Nie będę siedzieć cicho, kiedy zauważę coś istotnego. Jednocześnie szanuję twoje tempo i twoje granice. Nie ma u mnie presji, żebyś się otwierał/a szybciej, niż chcesz. Każdy potrzebuje innego czasu na zbudowanie zaufania i to jest zupełnie normalne.
Najczęściej pomagam w kwestiach takich jak: poczucie własnej wartości, trudności ze snem, zmęczenie, które nie wynika z fizycznego obciążenia, i konflikty z bliskimi, które powtarzają się jak zepsuty kadr. Rozmawiamy też o tym, jak radzić sobie z codziennym napięciem i jak nie przenosić go na relacje, na których ci zależy. Jeśli cokolwiek z tego brzmi jak twoja sytuacja, chętnie porozmawiam. Bez zobowiązań, bez presji, po prostu rozmowa, od której można zacząć.
Izabela Urbańska: strategie, które działają w prawdziwym życiu
Mówi się, że wystarczy chcieć, żeby coś zmienić. Ale ty chcesz. Chcesz czuć się lepiej, chcesz lepiej spać, chcesz nie tracić panowania nad sobą w momentach złości. Problem nie tkwi w braku chęci, tylko w braku narzędzi. I właśnie tutaj mogę ci pomóc.
Jestem Izabela Urbańska i prowadzę sesje nastawione na konkretne rozwiązania. Nie będziemy snuć teorii w nieskończoność. Będziemy rozmawiać, tak, ale będziemy też wypracowywać strategie, które możesz zastosować w swojej codzienności. Strategie, które pasują do twojego życia, nie do podręcznika. Bo to, co wygląda dobrze na papierze, nie zawsze działa w praktyce, i to jest coś, czego jestem bardzo świadoma.
Pomagam osobom, które mierzą się z obniżonym nastrojem, z trudnościami w panowaniu nad złością, z problemami ze snem i z poczuciem, że życie im się wymyka. Często rozmawiamy też o poczuciu własnej wartości, o celach, które wydają się nieosiągalne, i o relacjach, w których brakuje równowagi i wzajemnego szacunku.
Każda sesja ma cel. Może to być zrozumienie, skąd bierze się dany wzorzec zachowania. Może to być przećwiczenie nowego sposobu reagowania na sytuacje, które cię wyprowadzają z równowagi. Może to być po prostu nazwanie tego, co czujesz, bo czasem samo to przynosi ulgę. Ale zawsze wychodzimy z rozmowy z czymś, co możesz zabrać ze sobą i zastosować.
Wierzę, że zmiana nie musi być wielka, żeby była znacząca. Czasem jedno małe przesunięcie perspektywy zmienia wszystko. Zapraszam cię, żebyś sprawdził/a to na własnej skórze.