Strata, żal i to, co potem
Żal nie ma harmonogramu. Nie przychodzi, kiedy powinien, i nie odchodzi, kiedy byśmy tego chcieli. Czasem uderza z pełną siłą miesiące po stracie, a czasem pojawia się przy czymś tak prozaicznym jak zapach kawy albo piosenka w radiu. I nie ma na to jednego sposobu, bo każdy przeżywa to inaczej.
Nazywam się Adrianna Zalewska i rozmawiam z osobami, które straciły kogoś bliskiego, coś ważnego, albo po prostu czują, że ich życie nie wygląda tak, jak sobie wyobrażały. Zajmuję się żałem, stratą i tym trudnym okresem, w którym trzeba jakoś poukładać się na nowo, a nie wiadomo od czego zacząć.
Nie będę ci mówić, że czas leczy rany, bo nie zawsze tak jest. Czasem czas mija, a rana jest wciąż otwarta, tyle że nauczyłeś/aś się ją lepiej ukrywać. W naszych sesjach nie musisz niczego ukrywać. Możesz być smutny/a, wściekły/a, zdezorientowany/a, wszystko to ma prawo tu być.
Zachęcam do odwagi w patrzeniu na swoje emocje. Nie po to, żeby było trudniej, ale po to, żeby było prawdziwiej. Pomagam ludziom wyjść poza strefę tego, co znane i bezpieczne, bo czasem właśnie tam czekają odpowiedzi i nowe możliwości.
Oprócz żalu pracuję też z poczuciem stagnacji i brakiem kierunku. Z osobami, które czują, że stoją w miejscu i nie wiedzą, jak ruszyć dalej. Razem szukamy tego, co ma dla ciebie wartość, i próbujemy wokół tego budować coś nowego.
Jeśli czujesz, że nosisz w sobie coś, z czym trudno ci sobie poradzić sam/a, zapraszam do rozmowy. Nie musisz wiedzieć, co powiedzieć. Samo pojawienie się to już odwaga, której nie doceniasz.
Barbara Domańska | Słuchanie, refleksja i nowe spojrzenie
Czasem nie potrzebujesz rad. Potrzebujesz kogoś, kto naprawdę posłucha. Kto nie przerwie, nie zmieni tematu, nie powie ci, co masz robić. Kogoś, przy kim możesz myśleć na głos i w końcu usłyszeć siebie.
Nazywam się Barbara Domańska i to jest właśnie punkt wyjścia w moich sesjach: uważne, cierpliwe słuchanie. Rozmawiam z osobami, które czują się przygnębione, zagubione albo pozbawione sensu. Które nie wiedzą, dlaczego rano nie chce im się wstać, albo dlaczego radość gdzieś im się zgubiła.
Pracuję też z osobami, których nawyki zaczęły im przeszkadzać, zamiast pomagać. Nie będę cię za to oceniać, bo ocenianie niczego nie zmienia. Za to wspólna refleksja nad tym, skąd się te nawyki biorą i czego tak naprawdę szukasz, potrafi otworzyć zupełnie nowe drzwi.
Wierzę, że każdy z nas nosi w sobie zdolność do zmiany. Nie zawsze jest łatwo ją znaleźć, zwłaszcza gdy od dawna czujesz się przytłoczony/a. Ale jest. I moją rolą jest pomóc ci do niej dotrzeć, nie poprzez instrukcje, ale poprzez rozmowę, która daje ci przestrzeń do myślenia i odczuwania w sposób, na który na co dzień brakuje czasu.
Każda sesja jest inna i kształtowana tym, co przyniesiesz. Nie trzymam się szablonu. Zależy mi na tym, żeby nasza rozmowa była autentyczna, żebyś wychodził/a z niej z poczuciem, że coś się ruszyło, nawet jeśli nie potrafisz jeszcze tego nazwać. Bo zmiana nie zawsze zaczyna się od wielkiego odkrycia. Czasem zaczyna się od ciszy, w której wreszcie możesz się zatrzymać.
Genowefa Kaczmarczyk: nawyki, samotność i droga do zmiany
Są nawyki, o których nie mówisz nikomu. Takie, które zaczynały niewinnie, jako sposób na radzenie sobie ze stresem, z pustką, z nudą, a z czasem stały się czymś, nad czym nie masz pełnej kontroli. I jest ta samotność, która towarzyszy ci nawet wtedy, gdy teoretycznie nie jesteś sam/a. Jakby między tobą a resztą świata było szklane okno.
Nazywam się Genowefa Kaczmarczyk i rozmawiam z osobami, które zmagają się z niezdrowym nawykami i poczuciem odcięcia od innych. Wiem, że to tematy, o których trudno mówić, bo niosą ze sobą wstyd i poczucie winy. Dlatego w naszych sesjach nie ma miejsca na ocenianie. Jest miejsce na prawdę, nawet tę niewygodną.
Nie oczekuję, że przyjdziesz z planem naprawczym. Wystarczy, że przyjdziesz. Zaczniemy od tego, gdzie teraz jesteś, nie od tego, gdzie powinieneś/aś być. Będziemy rozmawiać o twoim dniu, o tym, co cię wyzwala, co daje ci ulgę, a co tę ulgę potem zabiera. Będziemy szukać wzorców i próbować je zrozumieć, zanim zaczniemy cokolwiek zmieniać.
Pracuję też z poczuciem winy i wstydu, bo te emocje są często tym, co najbardziej blokuje zmianę. Dopóki się ich nie nazwie i nie przyjrzy im się uczciwie, potrafią sabotować każdą próbę ruszenia do przodu. Pomagam budować akceptację siebie, nie w sensie wszystko jest ok, ale w sensie: widzę, gdzie jestem, i mogę stąd pójść dalej.
Interesuje mnie też to, jak radzisz sobie z trudnymi doświadczeniami z przeszłości i jak wpływają one na twoje dzisiejsze wybory. Nie będziemy grzebać w przeszłości bez powodu, ale jeśli tam leżą klucze do tego, co dzieje się teraz, to warto po nie sięgnąć.
Pomagam też w szukaniu celu i sensu, bo samotność i niezdrowe nawyki często rosną tam, gdzie brakuje poczucia, że to, co robisz, ma znaczenie. Razem przyjrzymy się temu, co jest dla ciebie ważne, czego naprawdę chcesz, i jak małymi krokami budować życie, w którym czujesz się bardziej obecny/a i połączony/a z innymi.
Jeśli czujesz, że kręcisz się w kółko i nie wiesz, jak z niego wyjść, napisz do mnie. Pierwsza rozmowa to nie zobowiązanie, to sprawdzenie, czy dobrze nam się rozmawia. A to już sporo.
Żaneta Marek | Gniew, smutek i humor jako narzędzie
Nie każda rozmowa o trudnych rzeczach musi być ciężka. Czasem najlepsze odkrycia rodzą się wtedy, gdy pozwolimy sobie na odrobinę lekkości, nawet gdy temat jest poważny. Nie mówię, że będziemy się śmiać z twoich problemów. Mówię, że nie musimy przy nich umierać z powagi.
Nazywam się Żaneta Marek i pracuję z osobami, które mierzą się ze smutkiem, gniewem i poczuciem, że coś nie gra w ich codziennym życiu. Może budzisz się bez energii. Może drażnią cię rzeczy, które kiedyś nie miały znaczenia. Może masz problem ze snem, albo czujesz się tak zmęczony/a, że nawet myślenie o zmianach wydaje się wysiłkiem ponad siły.
Lubię łączyć poważne rozmowy z lżejszym tonem. Uważam, że kiedy się trochę rozluźnimy, łatwiej jest zobaczyć rzeczy, które zwykle nam umykają. Nie oznacza to, że bagatelizuję to, co czujesz. Wręcz przeciwnie: traktuję twoje emocje bardzo poważnie, ale nie uważam, że trzeba je omawiać w atmosferze pogrzebu.
W sesjach skupiamy się na tym, co się dzieje teraz, ale nie boimy się wracać do przeszłości, jeśli tam leżą odpowiedzi. Patrzę na to, jak reagujesz na sytuacje, co cię wyzwala, co cię blokuje. Pomagam nazywać to, co czujesz, bo często sam gniew albo smutek to tylko wierzchołek czegoś większego.
Każdą sesję dopasowuję do tego, co przyniesiesz danego dnia. Nie mam sztywnego planu i nie trzymam się jednego schematu. Zależy mi na tym, żebyś wychodził/a z rozmowy z poczuciem, że coś się poruszyło, że jest choćby trochę jaśniej niż przedtem.
Interesuje mnie to, jak ustalasz sobie cele i co stoi na przeszkodzie w ich realizacji. Czasem okazuje się, że cele, które sobie stawiasz, wcale nie są twoje, tylko czyjeś oczekiwania, które gdzieś po drodze przejąłeś/aś jako własne. Odkrycie tego potrafi być zaskakujące i bardzo odciążające.
Jeśli gniew albo przygnębienie towarzyszą ci częściej, niż byś chciał/a, i masz dość radzenia sobie z tym sam/a, to może pora, żebyśmy porozmawiali. Nic nie ryzykujesz, a możesz sporo zyskać.
Aleksandra Czajkowska: stres, wiara i poszukiwanie spokoju
Stres potrafi być jak szum w tle, który nigdy nie cichnie. Na początku go nie zauważasz, ale z czasem zaczyna wpływać na wszystko: na sen, na relacje, na to, jak się czujesz rano, kiedy otwierasz oczy. I nagle orientujesz się, że nie pamiętasz, kiedy ostatnio naprawdę odpoczywałeś/aś.
Nazywam się Aleksandra Czajkowska i pracuję z osobami, które czują się wciągnięte w wir stresu i niepokoju. Nie będę ci mówić, że wystarczy się zrelaksować, bo wiem, że to tak nie działa. Będziemy rozmawiać o tym, co konkretnie napędza ten stres, jakie przekonania stoją za twoim niepokojem i co możesz zrobić, żeby odzyskać poczucie wpływu na własne życie.
Każda sesja jest inna, bo każdy dzień przynosi coś innego. Czasem będziemy rozmawiać o tym, co wydarzyło się w ciągu tygodnia. Czasem wrócimy do głębszych tematów: do przekonań o sobie, do wzorców, które powtarzasz, do tego, czego oczekujesz od siebie i od innych. Proponuję czasem zadania do przemyślenia między sesjami, bo refleksja nie kończy się, gdy kończymy rozmowę.
Pracuję również z osobami, dla których wiara jest ważną częścią życia. Jeśli wartości chrześcijańskie stanowią element twojego świata, mogę to uwzględnić w naszych rozmowach. Nie narzucam tego, ale szanuję i potrafię z tym pracować. Rozumiem, że wiara dla wielu osób jest fundamentem, na którym budują swoje codzienne wybory i postrzeganie świata, i nie zamierzam tego kwestionować.
Zajmuję się też zmianami życiowymi, trudnościami w komunikacji i budowaniem lepszego obrazu siebie. Pomagam ludziom, którzy czują, że gdzieś po drodze zgubili kontakt ze sobą, i chcą go odzyskać. Interesuje mnie to, jak widzisz siebie, jakie standardy sobie stawiasz i czy te standardy naprawdę ci służą, czy raczej poganiają cię bez końca.
Kiedy poczujesz, że masz dość kręcenia się w kółko, zapraszam na sesję. Porozmawiamy i zobaczymy, co da się zrobić.
Żygmunt Krawczyk: relacje, niepokój i odwaga bycia sobą
Mam na imię Żygmunt i wierzę, że każdy zasługuje na to, żeby czuć się dobrze w swoich relacjach i dobrze ze sobą. Brzmi banalnie? Może. Ale kiedy jesteś w środku konfliktu z partnerem, kiedy niepokój nie pozwala ci spokojnie zasnąć, albo kiedy czujesz, że nikt naprawdę cię nie rozumie, to wcale takie banalne nie jest.
Rozmawiam z ludźmi o relacjach, które bolą, o napięciu, które rośnie bez wyraźnego powodu, o przemocy emocjonalnej, o stresie, który przenika wszystko, i o samotności, która potrafi być najbardziej dokuczliwa właśnie wtedy, gdy jesteś wśród ludzi.
Lubię, gdy sesje mają trochę twórczego charakteru. Zachęcam do pisania, rysowania, do szukania sposobów wyrazu, które wykraczają poza słowa. Nie dlatego, że słowa nie wystarczą, ale dlatego, że czasem inne drogi prowadzą do odkryć, na które rozmowa sama w sobie nie wpadłaby. To nie jest obowiązkowe. To propozycja, z której możesz skorzystać albo nie.
W moich sesjach nie ma scenariusza. Zaczynamy od tego, z czym przychodzisz, i idziemy tam, dokąd nas to prowadzi. Czasem to będą konkretne sytuacje z tygodnia, czasem głębsze tematy dotyczące tego, jak postrzegasz siebie i swoje miejsce w świecie. Zawsze jednak kładę nacisk na to, żebyś czuł/a się wysłuchany/a i traktowany/a poważnie.
Pracuję z osobami niezależnie od tego, kim są i kogo kochają. Przemoc w relacjach, wstyd, trudności z wyrażaniem siebie, poczucie izolacji, to tematy, o których powinno się mówić, a nie je chować. I ja chętnie o nich porozmawiam.
Zdaję sobie sprawę, że doświadczenia związane z trudnymi relacjami mogą odbierać energię i wiarę w to, że cokolwiek może się zmienić. Ale zmiana jest możliwa. Nie wielka i natychmiastowa, raczej powolna i konsekwentna. I to jest w porządku. Ważne, żeby zacząć. Wielu ludzi, z którymi rozmawiam, nosi w sobie poczucie wstydu związane z tym, co przeżyli w relacjach. To poczucie potrafi być jak kotwica: trzyma cię w miejscu i nie pozwala ruszyć dalej. Pomagam ją rozpoznać i stopniowo się od niej uwalniać.
Samoakceptacja i odkrywanie własnej siły to tematy, które przewijają się przez wiele naszych rozmów. Nie chodzi o to, żebyś stał/a się kimś innym. Chodzi o to, żebyś zobaczył/a, że ta osoba, którą już jesteś, ma więcej zasobów, niż myśli. Razem możemy nad tym pracować.
Jeśli coś z tego, co napisałem, do ciebie trafia, to dobry znak. Napisz do mnie, a zobaczymy, jak mogę pomóc.
Piotr Krajewski | Relacje i rozwój osobisty
Każdy z nas ma momenty, w których czuje, że stoi w miejscu. Że relacje, praca, codzienność, to wszystko jakoś działa, ale nie przynosi satysfakcji. Jakby brakowało czegoś istotnego, tylko nie wiadomo czego.
Nazywam się Piotr Krajewski i rozmawiam z osobami, które chcą coś zmienić w swoim życiu, ale nie do końca wiedzą, od czego zacząć. Może twój związek przeżywa trudny moment. Może czujesz się samotny/a, mimo że masz ludzi wokół siebie. Może szukasz czegoś więcej, jakiegoś celu albo kierunku, który nada temu wszystkiemu sens.
W sesjach stawiam na rozmowę, która jest prawdziwa. Nie gram roli, nie udaję kogoś, kim nie jestem. Słucham uważnie, pytam o to, co ważne, i staram się pomagać w spojrzeniu na sytuację z innej strony. Nie będę podejmował decyzji za ciebie. Ale pomogę ci zobaczyć opcje, których wcześniej nie dostrzegałeś/aś.
Zajmuję się głównie relacjami i rozwojem osobistym. To znaczy: rozmawiam o tym, jak funkcjonujesz z innymi ludźmi, jak postrzegasz siebie, czego chcesz od życia i co cię blokuje przed tym, żeby to osiągnąć. Często te tematy się przeplatają, bo trudno mówić o relacjach bez mówienia o sobie, i odwrotnie.
Cenię prostotę i uczciwość. Nie używam skomplikowanego języka i nie ukrywam się za terminologią. Jeśli czegoś nie rozumiem, mówię wprost. Oczekuję tego samego od ciebie, bo tylko wtedy nasze rozmowy mają szansę być naprawdę przydatne.
Ludzie przychodzą do mnie z różnymi sprawami. Jedni chcą poprawić swoje relacje. Inni szukają pewności siebie, bo gdzieś po drodze ją zgubili. Jeszcze inni po prostu potrzebują kogoś, kto ich wysłucha i pomoże poukładać myśli. Wszystkie te powody są dobre.
Jeśli masz ochotę porozmawiać o tym, co cię zajmuje, trapi, albo po prostu nie daje ci spokoju, zapraszam na sesję. Bez presji, bez zobowiązań, po prostu rozmowa.
Jakub Szymański | Konkretne rozmowy, realne zmiany
Nie lubię marnować czasu, twojego ani swojego. Dlatego moje sesje wyglądają tak: rozmawiamy o tym, co cię boli, szukamy, skąd to się bierze, i pracujemy nad tym, żeby było lepiej. Bez owijania w bawełnę, bez pustych frazesów, bez klepania po ramieniu bez powodu.
Nazywam się Jakub Szymański i rozmawiam z ludźmi, którzy czują się przytłoczeni, smutni albo zagubieni. Którzy budzą się rano z ciężarem na klatce piersiowej i nie wiedzą, dlaczego. Którzy mają wrażenie, że wszystko się sypie, albo że stoją w miejscu, podczas gdy reszta świata idzie do przodu.
Mam praktyczne podejście. Nie chodzi mi o to, żebyśmy godzinami analizowali twoje dzieciństwo, chyba że to tam leży odpowiedź. Chodzi o to, żebyś dostał/a narzędzia, których możesz użyć od razu. Cele, które mają sens. Strategie, które faktycznie działają w twoim życiu, a nie tylko brzmią dobrze w teorii.
Pracuję z osobami, które mierzą się z: obniżonym nastrojem, izolacją, trudnościami w komunikacji, niskim poczuciem własnej wartości, żałobą, brakiem motywacji, problemami ze snem. To nie jest wyczerpująca lista, raczej punkt wyjścia. Jeśli coś ci doskwiera, porozmawiajmy o tym.
Cenię współpracę. To znaczy, że nie będę siedział i czekał, aż sam/a dojdziesz do wszystkiego. Będę zadawał pytania, czasem trudne. Będę wskazywał rzeczy, które mi się rzucają w oczy, nawet jeśli nie zawsze będzie to przyjemne. Bo wierzę, że prawdziwa zmiana wymaga uczciwości, a nie komplementów. Jednocześnie zależy mi na tym, żebyś wiedział/a, że nasze sesje to współpraca, nie egzamin. Twoje tempo, twoje granice.
Zależy mi na tym, żebyś czuł/a, że te sesje mają sens. Że wychodzisz z każdej rozmowy z czymś, czy to z nową myślą, czy z innym spojrzeniem na starą sprawę, czy po prostu z poczuciem, że ktoś naprawdę cię usłyszał. Bo to nie jest oczywiste. Większość ludzi nie ma w życiu nikogo, kto ich naprawdę słucha, bez doradzania, bez oceniania, bez zmiany tematu na siebie.
Zapraszam do rozmowy. Nie musisz wiedzieć, od czego zacząć. Wystarczy, że się odezwiesz.
Izabela Wiśniewska: relacje, nawyki i sztuka mówienia prawdy
Wiesz, co jest najtrudniejsze? Przyznać się przed sobą, że coś nie działa. Że relacja, w którą tyle wkładasz, nie daje ci tego, czego potrzebujesz. Że nawyk, który miał być chwilową ulgą, zaczął rządzić twoim dniem. Że udajesz, że wszystko jest okej, choć wewnątrz czujesz coś zupełnie innego.
Nazywam się Izabela Wiśniewska i rozmawiam z ludźmi o relacjach i nawykach, które wymknęły się spod kontroli. O tym, co się dzieje, gdy tłumisz emocje tak długo, aż nie wiesz już, co właściwie czujesz. O tym, dlaczego powtarzasz schematy, które ci szkodzą, mimo że wiesz, że ci szkodzą.
Lubię pracować z twórczymi formami wyrazu. Czasem słowa nie wystarczają, albo nie przychodzą. Wtedy szukamy innych dróg: przez pisanie, rysowanie, metafory. Nie musisz być artystą/ką. Chodzi o to, żeby dotrzeć do tego, co siedzi głębiej niż to, co potrafisz powiedzieć wprost. Tworzenie pozwala wyrazić rzeczy, na które czasem brakuje słów, i to daje zupełnie inne spojrzenie na sytuację, z którą się mierzysz.
W naszych sesjach nie chodzi o to, żebym ci powiedziała, jak żyć. Chodzi o to, żebyś ty to zobaczył/a. Często ludzie przychodzą z jednym tematem, a po kilku rozmowach okazuje się, że prawdziwy problem leży gdzie indziej. I to jest właśnie najciekawsza część tej pracy: moment, w którym coś się rozjaśnia i nagle rozumiesz, dlaczego robiłeś/aś to, co robiłeś/aś.
Tematy, z którymi najczęściej pracuję: trudności w związkach, niezdrowe nawyki, poczucie zagubienia, problemy z wyrażaniem emocji, wstyd, samoakceptacja. Ale nie zamykam się na inne kwestie, bo życie nie da się posortować w schludne kategorie.
Cenię otwartość i mówienie rzeczy wprost, nawet gdy to niewygodne. Nie będę ci przytakiwać, żebyś się lepiej poczuł/a, ale nie będę też niepotrzebnie surowa. Zależy mi na tym, żebyś wychodził/a z każdej sesji z poczuciem, że coś się ruszyło, nawet jeśli to mały krok.
Każdą sesję traktuję jako osobną rozmowę, nie jako kolejny punkt w programie. Nie mam sztywnego planu, który musimy realizować. Dostosowuję się do tego, co przyniesiesz danego dnia, bo wiem, że życie nie czeka na nasze sesje i że to, z czym przychodzisz w poniedziałek, może wyglądać zupełnie inaczej niż to, z czym przyjdziesz w piątek. Elastyczność to nie brak struktury. To szacunek dla tego, że ty i twoje potrzeby się zmieniają.
Możesz napisać, kiedy poczujesz, że to odpowiedni moment. Albo kiedy poczujesz, że nie ma odpowiedniego momentu i trzeba po prostu zacząć.
Urszula Mazur | Relacje, niepokój i wszystko, co z tego wynika
Relacje potrafią być najpiękniejszą i najtrudniejszą częścią życia jednocześnie. Czasem kochasz kogoś, ale nie potrafisz się z nim dogadać. Czasem czujesz się samotny/a nawet w towarzystwie bliskich osób. A czasem ten ciągły niepokój o to, co inni o tobie myślą, sprawia, że wolisz się po prostu wycofać.
Nazywam się Urszula Mazur i rozmawiam z osobami, dla których relacje i niepokój to tematy, które się ze sobą splatają. Bo zwykle tak jest: sposób, w jaki się czujesz wewnętrznie, bezpośrednio wpływa na to, jak funkcjonujesz z innymi ludźmi. I odwrotnie.
Podczas sesji przyglądamy się temu, co tak naprawdę dzieje się w twoich relacjach i w tobie. Nie chodzi o to, żeby znaleźć winnego, tylko żeby zrozumieć wzorce, które się powtarzają. Dlaczego wchodzisz w te same konflikty? Dlaczego trudno ci prosić o to, czego potrzebujesz? Dlaczego czasem łatwiej jest się zamknąć niż powiedzieć, co czujesz?
Oprócz relacji zajmuję się też napadami silnego niepokoju, trudnościami z koncentracją, roztargnieniem i tym, jak te rzeczy wpływają na codzienne życie. Wiem, że gdy myśli pędzą w stu kierunkach naraz, trudno jest cokolwiek ogarnąć, nie mówiąc o budowaniu bliskich więzi z innymi. Pomagam szukać sposobów na to, żeby twoje myśli trochę zwolniły, żebyś mógł/a podejmować decyzje z większym spokojem i pewnością.
Szanuję różnorodność i pracuję z osobami niezależnie od orientacji, tożsamości czy przekonań. Nie narzucam żadnej ideologii. Jedyne, co narzucam, to uczciwość wobec siebie, bo bez niej trudno cokolwiek zmienić. Zależy mi na tym, żebyś czuł/a się w naszych rozmowach swobodnie, bez potrzeby grania jakiejś roli czy dopasowywania się do czyichś oczekiwań.
W sesjach pracujemy nie tylko nad tym, co boli teraz, ale też nad tym, skąd te wzorce się biorą. Czasem sięgamy do przeszłości, żeby zrozumieć, dlaczego dziś reagujesz tak, a nie inaczej. Nie robimy tego dla samego grzebania w starych sprawach, ale dlatego, że zrozumienie przeszłości często daje klucz do zmiany tego, co dzieje się teraz.
Nie oczekuję, że przyjdziesz z gotową listą problemów. Wystarczy, że przyjdziesz. Porozmawiamy o tym, co jest tu i teraz, i zobaczymy, dokąd nas to zaprowadzi. Każda sesja jest dopasowana do ciebie i do tego, z czym akurat się mierzysz.
Jeśli czujesz, że relacje i emocje cię przerastają, to dobry moment, żeby o tym porozmawiać. Nie później, nie jutro. Teraz.
Sebastian Kubiak: kiedy życie zaczyna ciążyć bardziej niż zwykle
Cześć, tu Sebastian. Fajnie, że tu zaglądasz, nawet jeśli nie masz pewności, czy to jest to, czego szukasz. Większość osób, z którymi rozmawiam, na początku też tego nie wiedziała.
Zajmuję się przede wszystkim rozmowami z ludźmi, którzy czują się przytłoczeni, smutni albo po prostu zmęczeni życiem w sposób, którego sen nie naprawia. Może masz wrażenie, że się kręcisz w kółko. Może straciłeś/aś kogoś bliskiego i nie wiesz, jak dalej funkcjonować. Może relacje wokół ciebie się sypią, a ty nie masz siły ich naprawiać. Cokolwiek to jest, nie musisz mieć tego poukładanego, żeby o tym porozmawiać.
Nie jestem typem, który siedzi cicho i kiwa głową. Lubię rozmawiać, zadawać pytania, które trochę zaskakują, i szukać razem z tobą tego, co naprawdę siedzi pod spodem. Bo zazwyczaj to, co nas boli, nie jest tym, o czym mówimy na początku. Potrzeba kilku rozmów, żeby dotrzeć do sedna, i to jest w porządku.
Tematy, które najczęściej pojawiają się w moich sesjach: obniżony nastrój, poczucie pustki, żałoba i strata, trudności w relacjach, stres, brak motywacji, problemy ze snem i koncentracją. Ale to nie jest zamknięta lista. Jeśli coś ci nie pasuje w życiu, to wystarczający powód, żeby porozmawiać.
Podchodzę do każdej sesji indywidualnie. Nie mam jednego sposobu na wszystko, bo ludzie się różnią i to, co pomaga jednej osobie, drugiej może w ogóle nie pasować. Staram się słuchać naprawdę, nie tylko czekać na swoją kolej, żeby coś powiedzieć. Jeśli czegoś nie rozumiem, pytam. Jeśli widzę, że krążymy wokół czegoś ważnego, wskazuję to.
Zależy mi na tym, żebyś po każdej sesji czuł/a, że coś się ruszyło. Nie zawsze będzie to wielkie odkrycie. Czasem to po prostu poczucie, że ktoś cię naprawdę wysłuchał, albo że spojrzałeś/aś na swoją sytuację z kąta, o którym wcześniej nie pomyślałeś/aś. Zdarza się, że ludzie przychodzą z jednym tematem, a po kilku rozmowach okazuje się, że prawdziwy problem leży zupełnie gdzie indziej. I właśnie te momenty rozjaśnienia są najcenniejsze.
Wiem, że podjęcie decyzji o rozmowie z kimś o swoich sprawach bywa trudniejsze niż sama rozmowa. Dlatego nie oczekuję od ciebie niczego na start. Nie musisz wiedzieć, co powiedzieć, nie musisz mieć jasno sformułowanego problemu, nie musisz być gotowy na wielkie zmiany. Po prostu przyjdź i zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Agata Michalska | Ciało, umysł i to, co pomiędzy
Są takie momenty, kiedy czujesz, że rozum mówi jedno, ciało drugie, a gdzieś w środku jest pustka, której nie potrafisz nazwać. Może rano nie chce ci się wstać. Może przez cały dzień nosisz w sobie ciężar, który nie ma konkretnej przyczyny. Może straciłeś/aś motywację do rzeczy, które kiedyś sprawiały ci przyjemność, i nie wiesz, dlaczego.
Nazywam się Agata Michalska i pracuję z osobami, które czują się właśnie tak: zagubione, pozbawione energii albo odcięte od siebie. Interesuje mnie to, jak twoje ciało, emocje i myśli się ze sobą komunikują i co się dzieje, gdy ta komunikacja się zacina.
Nie podchodzę do sesji z gotowym planem. Wolę, żebyśmy zaczynali od tego, co jest tu i teraz, od tego, z czym przychodzisz danego dnia. Czasem to będzie rozmowa o relacjach, które cię wyczerpują. Czasem o wyzwaniach w pracy albo o tym, że czujesz się niewidzialny/a jako rodzic. Innym razem o tym dziwnym uczuciu, że życie toczy się obok ciebie, a ty tylko patrzysz.
Zajmuję się relacjami, wyzwaniami rodzicielskimi, poczuciem własnej wartości i odzyskiwaniem motywacji. Pomagam też w trudnościach z koncentracją i pamięcią, bo one często są sygnałem czegoś głębszego, a nie osobnym problemem.
Podchodzę do każdej osoby całościowo. Nie interesuje mnie wyizolowanie jednego tematu i klepanie go w kółko. Wolę zobaczyć cały obraz: kim jesteś, czego potrzebujesz, co ci pomaga, a co ci przeszkadza. Wierzę, że chwila ciszy i refleksji potrafi więcej niż godziny analizowania.
Jeśli szukasz kogoś, kto nie będzie ci mówił, co masz robić, ale pomoże ci usłyszeć siebie, to myślę, że możemy dobrze ze sobą porozmawiać. Możesz przyjść ze wszystkim, nawet z tym, że nie wiesz, po co przyszedłeś/aś. To też jest dobry początek.
Adrian Wierzbicki: złość nie jest wrogiem
Złość niesie ze sobą mnóstwo nieporozumień. Ludzie mówią opanuj się, nie przesadzaj, weź głęboki oddech, jakby gniew był czymś, co powinno zniknąć na zawołanie. Ale tak nie działa. Im bardziej próbujesz to stłumić, tym mocniej wraca, czasem w najgorszym możliwym momencie.
Nazywam się Adrian Wierzbicki i rozmawiam z osobami, które mają trudną relację ze złością. Może wybuchasz w sytuacjach, w których wolałbyś zachować spokój. Może potem żałujesz tego, co powiedziałeś/aś. Może złość przenika ci całe życie i nie wiesz, jak z nią żyć bez niszczenia tego, na czym ci zależy.
Nie będę ci mówił, że złość jest zła. Bo nie jest. To emocja, która niesie informację, najczęściej o tym, że ktoś przekroczył twoją granicę, albo że czujesz się bezsilny wobec czegoś, co cię przerasta. Problem nie w samej złości, tylko w tym, co z nią robisz.
Podczas sesji przyglądamy się temu, co naprawdę stoi za twoimi reakcjami. Często pod gniewem kryje się coś zupełnie innego: frustracja, poczucie, że nikt cię nie rozumie, albo przekonanie, że nie jesteś wystarczająco dobry. Pracujemy nad tym, żebyś potrafił rozpoznawać te momenty zanim wybuchniesz i żebyś miał więcej wyboru w tym, jak reagujesz.
Zajmuję się też poczuciem własnej wartości i pewnością siebie, bo te rzeczy bardzo często idą w parze z problemami z gniewem. Jeśli czujesz, że ciągle musisz coś udowadniać, albo że nie pasujesz do świata wokół siebie, to dobry temat na naszą rozmowę.
Mówię wprost, nie owijam w bawełnę i cenię to samo u osób, z którymi rozmawiam. Jeśli szukasz kogoś, kto nie będzie ci potakiwał, tylko pomoże ci naprawdę coś zmienić, to dobrze trafiłeś/aś.
Spokój jest bliżej, niż myślisz
Bywa tak, że wszystko naraz zaczyna ciążyć. Praca, relacje, obowiązki, a do tego ten stały niepokój gdzieś w tle, który nie daje odpocząć nawet wtedy, gdy teoretycznie masz chwilę dla siebie. Może nie pamiętasz, kiedy ostatnio naprawdę się zrelaksowałeś/aś. Może budzisz się z myślami, które kręcą się w kółko, i nie wiesz, jak je zatrzymać.
Nazywam się Filomena Mikołajczyk i rozmawiam z osobami, które czują się właśnie tak: zmęczone, niespokojne, czasem przygaszone. Wiem, że to nie jest kwestia słabości. To sygnał, że coś wymaga uwagi, i dobrze, że go nie ignorujesz.
W naszych sesjach nie stosuję jednego schematu. Każda rozmowa wygląda inaczej, bo każda osoba przynosi coś innego. Czasem potrzebujemy porozmawiać o tym, co dzieje się teraz. Czasem wracamy do tego, co było dawno, bo tam są odpowiedzi na dzisiejsze pytania. Zawsze jednak pracujemy w twoim tempie i na twoich zasadach.
Interesuje mnie to, jak myślisz o sobie, jakie przekonania niesiesz ze sobą, i czy te przekonania naprawdę są twoje, czy zostały ci gdzieś narzucone. Pomagam podważać to, co ci nie służy, i budować coś, co lepiej pasuje do osoby, którą chcesz być. Samoakceptacja, pewność siebie, odnajdywanie sensu w tym, co robisz, to tematy, które pojawiają się najczęściej.
Nie obiecuję, że po jednej sesji wszystko się zmieni. Ale obiecuję, że będziesz miał/a miejsce, w którym możesz mówić otwarcie, bez filtrów i bez obawy, że ktoś cię oceni. A to bywa początkiem czegoś naprawdę dobrego.
Czesława Drzewiecka | Kiedy codzienność przytłacza, a ludzie męczą
Bywa, że poranek zaczyna się od poczucia, że nie masz na nic siły. Budzisz się bez energii, nie chce ci się wychodzić z domu, a myśl o spotkaniu z ludźmi wywołuje napięcie w całym ciele. Może unikasz sytuacji, w których musiałbyś/aś z kimś rozmawiać, bo czujesz, że nie wiesz, co powiedzieć, albo że inni cię oceniają. Może kiedyś było inaczej, a może zawsze tak miałeś/aś, tylko teraz to bardziej przeszkadza.
Nazywam się Czesława Drzewiecka i rozmawiam z osobami, które czują się przygaszone, wycofane albo zablokowane w kontaktach z innymi. Nie będę udawać, że mam magiczną odpowiedź na wszystko. Ale wiem, że rozmowa, w której nikt cię nie ocenia i nikt nie mówi ci po prostu się weź w garść, potrafi dać oddech. I od tego oddechu zaczynamy.
Podczas naszych sesji przyglądamy się temu, co naprawdę się dzieje. Skąd bierze się to zmęczenie? Dlaczego obecność innych ludzi bywa tak wyczerpująca? Co sprawia, że trudno ci poczuć radość z rzeczy, które kiedyś cieszyły? Nie szukam szybkich rozwiązań. Wolę, żebyśmy razem zrozumieli, jak wyglądają twoje codzienne wzorce, i zastanowili się, co można zmienić w sposób, który ma dla ciebie sens.
Skupiam się na relacjach z ludźmi, poczuciu własnej wartości i na tym, jak odzyskać motywację, gdy wszystko wydaje się szare. Pomagam nazywać emocje, które często gdzieś siedzą, ale nie potrafisz ich uchwycić. Pracujemy nad tym, żebyś czuł/a się pewniej w kontaktach z innymi i żebyś umiał/a stawiać granice tam, gdzie ich potrzebujesz.
Wiem, że kontakt z innymi ludźmi potrafi być równie potrzebny, co wyczerpujący. Dlatego w sesjach dużo uwagi poświęcam temu, jak budujesz relacje, czego od nich oczekujesz i co sprawia, że się z nich wycofujesz. Razem będziemy szukać takich sposobów na bycie z innymi, które nie kosztują cię za dużo energii, ale dają poczucie bliskości i przynależności.
Nie musisz się przygotowywać do sesji ani wiedzieć, od czego zacząć. Wystarczy, że przyjdziesz taki/a, jaki/a jesteś. Reszta ułoży się po drodze.