Marianna Gajewska: obawy, nastrój i rozmowy, które mają znaczenie
Zamartwianie się potrafi pochłonąć cały dzień. Jedno a co jeśli zamienia się w dziesięć, a potem w setki, i nagle okazuje się, że spędziłeś/aś pół dnia na roztrząsaniu scenariuszy, które prawdopodobnie nigdy się nie wydarzą. A wieczorem dochodzi jeszcze zmęczenie, spadek nastroju i poczucie, że kolejny dzień przepadł. Jeśli to brzmi jak twój dzień, to nie jesteś sam/sama i nie jesteś z tym skazany/a na porażkę.
Nazywam się Marianna Gajewska i pracuję z osobami, które borykają się z natrętnym zamartwianiem, obniżonym nastrojem, trudnościami w komunikacji i poczuciem, że nie radzą sobie tak dobrze, jak powinny. Jestem też otwarta na rozmowy z osobami ze społeczności LGBTQ+ i zależy mi na tym, żeby każdy/a czuł/a się u mnie akceptowany/a bez zastrzeżeń i bez konieczności tłumaczenia się z tego, kim jest.
Mój styl pracy to autentyczność i pełne zaangażowanie. Nie siedzę z kamienną twarzą i nie notuję w milczeniu. Reaguję, pytam, dzielę się obserwacjami i staram się, żebyś po każdej sesji czuł/a, że wydarzyło się coś ważnego, że to nie była tylko pogawędka, ale rozmowa, która coś zmieniła. Razem przyglądamy się twoim schematom myślenia, sprawdzamy, które z nich ci pomagają, a które ciągną w dół, i pracujemy nad tym, żeby to zmienić w sposób, który jest dla ciebie naturalny.
Zamartwianie o zdrowie własne i bliskich to temat, który pojawia się u wielu osób, z którymi rozmawiam. Rozumiem, jak potrafią wyglądać te spirale myślowe: jedno ukłucie i nagle jesteś pewny/a, że coś jest poważnie nie tak. Pomagam ci rozpoznać te spirale i zatrzymać je, zanim pochłoną cały twój dzień, bo istnieją konkretne sposoby, żeby te myśli osłabić, zamiast dawać im nad sobą władzę.
Na sesjach pracujemy w rytmie, który ci odpowiada. Czasem intensywnie, czasem spokojniej. Dostosowuję się do twojego stanu i potrzeb w danym momencie, bo uważam, że każdy dzień jest inny i sztywne ramy nie zawsze służą dobrej rozmowie. Ważne jest dla mnie, żebyś czuł/a się wysłuchany/a i żebyśmy pracowali nad tym, co faktycznie jest dla ciebie istotne, a nie nad tym, co ja uważam za ważne.
Kiedy poczujesz, że chcesz przestać walczyć z tym sam/sama, umów się na sesję. Wystarczy chęć, żeby zacząć, resztę ustalimy po drodze.
Bożena Niemczyk | Relacje, nałogi i to, co między wierszami
W relacjach kryje się więcej niż to, co widać na powierzchni. Czasem kłócisz się o zmywanie naczyń, a tak naprawdę chodzi o to, że czujesz się niedoceniony/a. Czasem nie potrafisz się otworzyć przed partnerem/ką, bo gdzieś z tyłu głowy siedzi przekonanie, że jeśli pokażesz, kim naprawdę jesteś, zostaniesz odrzucony/a. To są mechanizmy, które powtarzają się u wielu osób, i to jest dokładnie to, z czym pracuję na sesjach.
Nazywam się Bożena Niemczyk i zajmuję się relacjami, bliskością, nałogami i emocjami, które potrafią skomplikować nawet najprostszą sytuację. Poczucie winy, wstyd, trudności z otwieraniem się, dystans w bliskich związkach, to wszystko tematy, które znam i z którymi regularnie pracuję, więc możesz być pewny/a, że nie zaskoczysz mnie niczym, o czym chcesz powiedzieć. Każda historia jest inna, ale pewne wzorce wracają, i rozpoznanie ich to często początek zmiany.
Jeśli mierzysz się z nałogiem, wiem, że to nie jest coś, co da się rozwiązać jednym postanowieniem. Nałogi mają swoje korzenie, często w emocjach, które nie znalazły innego ujścia. Na sesjach przyglądamy się temu, co stoi za danym zachowaniem, i szukamy sposobów, żeby te potrzeby zaspokoić w zdrowszy sposób. Bez kazań, bez moralizowania, za to z dużą dozą zrozumienia i konkretności.
Szanuję różnorodność doświadczeń i kultur, i podchodzę do każdej osoby z ciekawością, nie z gotowymi założeniami. Zależy mi na tym, żebyś czuł/a się na sesji swobodnie na tyle, żeby mówić o rzeczach, o których normalnie milczysz, bo to właśnie tam zazwyczaj kryje się klucz do zmiany, którą chcesz wprowadzić w swoim życiu.
Na naszych spotkaniach pracujemy nad konkretnymi celami, ale zostawiamy też przestrzeń na to, co wyłania się w trakcie rozmowy, bo nie wszystko da się zaplanować z góry. Kwestionuję przekonania, które cię ograniczają, pomagam ci zrozumieć, skąd pochodzą twoje schematy w relacjach, i razem budujemy coś lepszego, krok po kroku. Przyglądamy się przeszłości tam, gdzie to ma sens, i planujemy konkretne działania na przyszłość.
Jeśli czujesz, że twoje relacje, nawyki albo emocje utknęły w miejscu, które ci nie służy, zapraszam do rozmowy. Nie musisz mieć wszystkiego poukładanego. Wystarczy, że chcesz spróbować czegoś nowego.
Olimpia Kaczmarczyk: złość, relacje i logiczne podejście do emocji
Złość ma złą sławę. Ludzie traktują ją jak coś, co trzeba stłumić, ukryć albo z czego trzeba się tłumaczyć. Ale złość to sygnał, tak samo ważny jak ból, który mówi ci, że coś wymaga twojej uwagi. Problem nie leży w tym, że się złościsz, ale w tym, co z tą złością robisz. I właśnie nad tym chcę z tobą pracować.
Nazywam się Olimpia Kaczmarczyk i zajmuję się złością, relacjami i szukaniem celu życiowego. Te trzy tematy spotykają się częściej, niż myślisz: niezaspokojone potrzeby w relacjach generują frustrację, frustracja zamienia się w złość, a złość, jeśli jest źle zarządzana, niszczy kolejne relacje. Koło się zamyka, chyba że ktoś pomoże ci je przerwać i zobaczyć ten mechanizm z dystansu.
Moim narzędziem jest logika. Nie chodzi o to, żebyś przestał/a czuć, chodzi o to, żebyś zrozumiał/a, co czujesz i dlaczego. Na sesjach analizujemy twoje reakcje, przyglądamy się mechanizmom, które nimi kierują, i szukamy bardziej skutecznych sposobów reagowania. Jeśli lubisz podejście, w którym rozmowa ma strukturę i cel, a nie jest tylko swobodnym gadaniem o wszystkim i o niczym, to powinno ci u mnie odpowiadać.
Pracuję też z trudnościami w komunikacji, bo to, jak rozmawiasz z innymi (i ze sobą), ma ogromny wpływ na jakość twoich relacji. Pomagam ci zobaczyć, co w twojej komunikacji nie działa, i razem ćwiczymy nowe podejścia, zadaję pytania skłaniające do refleksji i wspólnie ustalamy cele, do których zmierzamy sesja po sesji.
Złość, relacje, cel w życiu, to nie muszą być osobne problemy. Często to różne przejawy tego samego. Jeśli chcesz się temu przyjrzeć w sposób uporządkowany i konkretny, zapraszam na sesję. Gwarantuję, że żadne spotkanie nie będzie stratą twojego czasu.
Joanna Grzelak: nałogi, trudne doświadczenia i odbudowywanie siebie
Nałogi mają to do siebie, że z zewnątrz wyglądają jak wybór, a od środka jak klatka. Jeśli masz poczucie, że coś cię kontroluje, że powtarzasz schematy, które ci szkodzą, ale nie potrafisz z nich wyjść, to chcę, żebyś wiedział/a, że to nie jest kwestia silnej woli. To jest coś, z czym da się pracować, ale rzadko samemu. I nie ma w tym nic wstydliwego.
Nazywam się Joanna Grzelak i pomagam osobom, które mierzą się ze szkodliwymi nawykami i nałogami, a także z trudnymi doświadczeniami z przeszłości, które często są z nimi powiązane. Bo rzadko kiedy jedno istnieje bez drugiego, dlatego interesuje mnie cały obraz, a nie tylko jeden fragment.
Na sesjach pracujemy nad kilkoma rzeczami równolegle: staramy się zrozumieć, skąd bierze się dany nawyk, co go uruchamia i czemu służy. Jednocześnie szukamy zdrowszych sposobów na zaspokojenie tej samej potrzeby, bo za każdym szkodliwym schematem stoi jakaś potrzeba, której nie udało się zaspokoić inaczej. Nie zamierzam cię za nic osądzać, ale też nie zamierzam udawać, że problemu nie ma, bo to nikomu nie pomaga.
Bliskość, pewność siebie, relacje z rodziną, to wszystko tematy, które często pojawiają się w naszych rozmowach, bo nałogi mają wpływ na każdy aspekt życia, nie tylko na ten jeden, który jest najbardziej widoczny. Pomagam ci odbudować to, co zostało nadszarpnięte, i zbudować nowe fundamenty tam, gdzie starych nigdy nie było.
Mój styl pracy to połączenie zaangażowania i prostoty. Nie ukrywam się za fachowym słownictwem ani za dystansem. Jestem partnerką w tym procesie, nie kimś, kto stoi z boku i obserwuje. Jednocześnie podchodzę z otwartością do różnych światopoglądów i doświadczeń życiowych, bo uważam, że każdy ma prawo do wsparcia niezależnie od swojej historii.
Jeśli czujesz, że nadszedł moment, żeby coś zmienić, nawet jeśli nie masz pewności, od czego zacząć, to już wystarczający powód, żeby się umówić. Nie potrzebujesz gotowej historii ani jasnego planu. Potrzebujesz tylko chęci, żeby spróbować czegoś innego niż do tej pory.
Paula Zakrzewska | Gdy kontakt z ludźmi i obawy utrudniają codzienność
Są osoby, dla których wyjście z domu, odebranie telefonu albo powiedzenie nie to nie jest drobnostka, tylko coś, co kosztuje ogromną ilość energii. Jeśli rozpoznajesz się w tym opisie, to nie jesteś jedyny/a i nie jest z tobą nic nie tak. Po prostu kontakt z ludźmi bywa dla ciebie bardziej obciążający niż dla innych, i to jest coś, nad czym da się pracować w sposób, który nie wymaga od ciebie stawania się kimś, kim nie jesteś.
Nazywam się Paula Zakrzewska i zajmuję się wsparciem osób, które czują się wycofane, odizolowane lub przytłoczone kontaktem z innymi. Pracuję też z obawami, które potrafią sparaliżować, z napięciem, które nie chce odpuścić, i z poczuciem, że życie toczy się obok, a ty nie potrafisz w nie w pełni wejść. Wiem, jak bardzo ta sytuacja potrafi być samotna, nawet gdy nie chcesz być sam/sama.
Moje podejście jest praktyczne. Na sesjach nie będziemy godzinami analizować, dlaczego tak jest (chociaż trochę tego też będzie, bo zrozumienie pomaga). Skupiam się na konkretnych strategiach, które możesz zastosować od razu: jak reagować w trudnych sytuacjach społecznych, jak budować pewność siebie krok po kroku, jak lepiej radzić sobie ze stresem i jak komunikować swoje potrzeby bez poczucia winy za to, że je masz.
Każda osoba jest inna i to, co działa u jednej, niekoniecznie zadziała u drugiej. Dlatego dostosowuję sposób pracy do ciebie, do twojego tempa i do twoich możliwości. Nie zamierzam cię popychać w sytuacje, na które nie jesteś gotowy/a, ale będę cię zachęcać do robienia małych kroków, bo to one sumują się w dużą zmianę. I będę przy tobie na każdym z nich.
Jeśli od dawna czujesz, że samotność albo obawy ograniczają twoje życie, i chciałbyś/chciałabyś to zmienić, ale nie wiesz jak, to może być dobry moment na pierwszą rozmowę. Nie musisz mieć przygotowanego planu ani wiedzieć, czego dokładnie szukasz. Wystarczy, że przyjdziesz taki/a, jaki/a jesteś, resztę ustalimy po drodze.
Edyta Wójcik: nastrój, sen i równowaga emocjonalna
Kiedy nie śpisz dobrze, wszystko inne zaczyna się sypać. Nastrój spada, koncentracja znika, a dni zlewają się w jeden szary ciąg. A jeśli do tego dochodzą huśtawki emocjonalne, od euforii do kompletnego braku energii, codzienne funkcjonowanie staje się naprawdę trudne. Wiem, jak bardzo to potrafi frustrować, zwłaszcza gdy wydaje ci się, że inni jakoś sobie radzą, a ty nie.
Nazywam się Edyta Wójcik. Specjalizuję się w pracy z osobami, które zmagają się z trudnościami ze snem, wahaniami nastroju i poczuciem, że życie wymyka się spod kontroli. Interesuje mnie to, jak te elementy na siebie wpływają i jak przywrócić ci poczucie stabilności, żebyś mógł/mogła normalnie funkcjonować, zamiast codziennie walczyć ze zmęczeniem i emocjonalnym chaosem.
Na sesjach pracujemy nad tym, co jest najważniejsze dla ciebie w danym momencie. Czasem to będzie kwestia snu, bo bez regeneracji trudno o cokolwiek innego. Czasem porozmawiamy o tym, co sprawia, że twój nastrój skacze jak na trampolinie, i poszukamy sposobów, żeby te wahania były mniej gwałtowne. A czasem po prostu będziemy szukać sposobu na to, żebyś odzyskał/a poczucie celu i sensu w tym, co robisz na co dzień.
Podchodzę do każdej osoby indywidualnie. Nie mam gotowych rozwiązań, bo każda sytuacja jest inna. Zadaję pytania, słucham odpowiedzi i pomagam ci znaleźć twoje własne odpowiedzi, nie moje. Czasem proponuję ćwiczenia lub zadania między spotkaniami, bo uważam, że regularna praca nad sobą przynosi lepsze efekty niż sama rozmowa raz na jakiś czas. Chodzi o to, żebyś stopniowo odzyskiwał/a wpływ na swoje samopoczucie.
Jeśli czujesz, że nastrój, sen albo emocjonalna huśtawka zabierają ci jakość życia i szukasz kogoś, kto podejdzie do tego konkretnie i bez frazesów, to chętnie porozmawiam. Umów się na sesję i przekonaj się, czy mój sposób pracy ci odpowiada.
Oskar Jasiński | Relacje i nastrój na nowych zasadach
Zdarza ci się myśleć, że w twoim związku albo relacjach z bliskimi coś jest nie tak, ale nie potrafisz wskazać co dokładnie? Albo może wiesz, co jest problemem, ale nie wiesz, jak to naprawić, bo każda próba rozmowy kończy się tak samo? To doświadczenie, z którym przychodzi do mnie wiele osób, i to jest dokładnie to, z czym lubię pracować.
Nazywam się Oskar Jasiński i skupiam się na relacjach międzyludzkich oraz obniżonym nastroju. Te dwa tematy są ze sobą ściśle powiązane, bo kiedy relacje nie działają, nastrój idzie w dół, a kiedy nastrój jest na dole, trudniej jest być dobrym partnerem, przyjacielem czy rodzicem. Interesuje mnie ten splot i to, jak go rozplątać tak, żebyś mógł/mogła lepiej funkcjonować w obu sferach.
Szanuję to, że każdy przychodzi z inną historią, innym bagażem i innym zestawem oczekiwań. Nie mam jednego schematu, który stosuję do wszystkich. Zamiast tego zaczynam od tego, żeby cię naprawdę poznać, zrozumieć twoją sytuację i dopiero wtedy proponuję, jak możemy pracować. Ważna jest dla mnie różnorodność kulturowa i indywidualne doświadczenia, dlatego staram się podchodzić do każdej rozmowy z otwartością i ciekawością.
Na sesjach lubię łączyć słuchanie z konkretnymi propozycjami. Pomagam ci nazywać to, co czujesz, kwestionować przekonania, które stoją ci na drodze, i ustalać cele, które mają sens dla twojego życia, a nie dla podręcznika. Jeśli czujesz się przygnębiony/a, zdołowany/a albo po prostu zmęczony/a tym, jak wyglądają twoje relacje, to dobry punkt wyjścia do naszej rozmowy.
Decyzja o rozpoczęciu takiej pracy nie jest łatwa i to rozumiem. Nie musisz mieć gotowego planu ani wiedzieć, od czego zacząć. Wystarczy, że czujesz, że coś chcesz zmienić, nawet jeśli nie potrafisz jeszcze nazwać, co dokładnie. Reszta to już kwestia naszej wspólnej rozmowy i tego, co z niej wyniknie krok po kroku.
Jeśli to, co przeczytałeś/aś, w jakiś sposób do ciebie przemawia, zapraszam na sesję. Zobaczmy, co z tego wyniknie i czy mój sposób pracy ci odpowiada.
Agata Orłowska: nastrój, relacje i rozmowa bez lukru (czasem z humorem)
Wiesz, co mnie najbardziej irytuje w profilach na takich stronach? Że wszystkie brzmią tak samo. Stworzę ci ciepłą przestrzeń, będę cię wspierać, razem odnajdziemy drogę... Nie zamierzam ci tego obiecywać, bo to nic nie znaczy, dopóki tego nie sprawdzisz na własnej skórze. Zamiast tego powiem ci, kim jestem i jak pracuję, a ty zdecydujesz, czy to dla ciebie. Brzmi uczciwie?
Nazywam się Agata Orłowska. Zajmuję się obniżonym nastrojem i relacjami. Jeśli budzisz się bez energii, a twój związek wygląda jak nieudana gra w komunikację (trochę jak składanie mebli bez instrukcji, tylko że zamiast regału rozpada się wasz wieczór), to są tematy, z którymi pracuję na co dzień. I tak, mam poczucie humoru. Uważam, że śmiech potrafi rozładować napięcie lepiej niż godzina poważnej rozmowy, oczywiście nie zastępuje jej, ale pięknie ją uzupełnia. Życie jest wystarczająco ciężkie, żeby jeszcze przy okazji sesji robić smutne miny przez cały czas.
Na sesjach jestem konkretna. Słucham uważnie, ale nie milczę grzecznie przez pół godziny, czekając aż skończysz. Zadaję pytania, które mogą być niewygodne, podważam przekonania, które cię ograniczają, i mówię ci to, co widzę, nawet jeśli to nie jest to, co chcesz usłyszeć. Oczywiście zawsze z szacunkiem, ale bez lukrowania. Wierzę, że na takiej uczciwości buduje się coś wartościowego, nie na pustych komplementach ani na grzecznych uśmiechach.
Jeśli twoje wyzwania dotyczą tożsamości, orientacji, doświadczeń ze społeczności LGBTQ+ albo po prostu czujesz, że świat nie do końca jest urządzony pod ciebie, u mnie możesz o tym mówić swobodnie. Interesuje mnie twoja perspektywa, nie etykietki. Każdy człowiek jest inny i to jest fascynujące, a nie problematyczne. Nie zamierzam cię wpasowywać w żaden schemat.
Pracuję też z osobami, które mają trudności z poczuciem własnej wartości, złością i motywacją. Te trzy rzeczy często się ze sobą wiążą: kiedy nie wierzysz w siebie, złoszczysz się na siebie lub na świat, a motywacja do czegokolwiek spada na sam dół listy. Pomagam ci zobaczyć te powiązania i znaleźć sposób, żeby wyjść z tego cyklu, zamiast kręcić się w nim w nieskończoność. Czasem wystarczy jedno inaczej zadane pytanie, żeby zobaczyć sytuację z zupełnie nowej strony.
Nie zamierzam być terapeutką AI, która mówi i co wtedy czujesz? w kółko. Wolę być kimś, po rozmowie z kim wychodzisz i myślisz: okej, to miało sens, może coś z tym zrobię. Jeśli szukasz właśnie takiego podejścia, to umów się i przekonajmy się, czy nam się dobrze rozmawia. Nie musisz przychodzić z gotowym planem, wystarczy, że chcesz spróbować czegoś nowego.
Smutek, żałoba i szukanie sensu: Małgorzata Kaczorowska
Życie potrafi zabrać nam rzeczy i ludzi, których nie spodziewaliśmy się stracić. A potem trzeba jakoś dalej funkcjonować, chodzić do pracy, odbierać telefony, udawać, że daje się radę, kiedy w środku jest pusto. Jeśli tak teraz wyglądają twoje dni, to chcę, żebyś wiedział/a, że nie musisz tego udawać przy mnie, i że to, co czujesz, jest zrozumiałe i ludzkie, nawet jeśli otoczenie mówi ci, że pora się pozbierać.
Nazywam się Małgorzata Kaczorowska i pracuję przede wszystkim z osobami przeżywającymi żałobę, głęboki smutek oraz poczucie zagubienia w życiu. Zajmuję się też złością, trudnościami w karierze, poczuciem winy i wstydem, bo te rzeczy często idą w parze z utratą i smutkiem, nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie widać między nimi związku. Każde z tych uczuć zasługuje na uwagę i przestrzeń, i każde z nich ma swoją funkcję.
Moje sesje nie wyglądają jak monolog. Angażuję się w to, co mówisz, pytam, reaguję, a czasem podważam to, co uważasz za oczywiste, bo bywa, że nasze najpewniejsze przekonania o sobie są tymi, które najbardziej nam szkodzą. Lubię dawać zadania do przemyślenia między spotkaniami, bo uważam, że zmiana nie dzieje się tylko w ramach naszej rozmowy, ale przede wszystkim w tym, co robisz po niej. To mogą być drobne rzeczy: zapisanie jednej myśli, zwrócenie uwagi na coś konkretnego, próba nowego zachowania w codziennej sytuacji, która do tej pory wyglądała zawsze tak samo.
Bliskość i intymność to kolejne tematy, z którymi pracuję. Kiedy niesiesz w sobie smutek albo żal, budowanie bliskich relacji staje się trudniejsze, bo strach przed kolejną stratą potrafi zamknąć cię na innych ludzi. Pomagam ci zrozumieć, co stoi między tobą a innymi, i szukamy sposobów, żeby te bariery powoli obniżać, w twoim tempie i na twoich zasadach, bez przymusu i bez pośpiechu.
Nie obiecuję, że po kilku sesjach poczujesz się świetnie. Ale obiecuję, że będę przy tobie, kiedy będziesz mierzyć się z tym, co najtrudniejsze. I że razem będziemy szukać sposobu na to, żeby twoje życie znów nabrało sensu, nawet jeśli będzie to zupełnie inny sens niż ten, który znałeś/aś wcześniej.
Kiedy będziesz gotowy/a na taką rozmowę, po prostu się umów. Reszta sama się wyklaruje, a ja będę po drugiej stronie, gotowa słuchać.
Kazimiera Wróbel | Obawy, nastrój i odnajdywanie motywacji
Obawy potrafią być jak nieproszony gość, który wchodzi bez pukania i nie zamierza wyjść. Kręcisz się w głowie wokół tych samych myśli, wyobrażasz sobie najgorsze scenariusze, a ciało reaguje tak, jakby coś złego działo się właśnie teraz, chociaż teoretycznie nic się nie dzieje. Jeśli tak to wygląda, wiem, o czym mówisz, i wiem, jak bardzo to potrafi męczyć.
Nazywam się Kazimiera Wróbel i pracuję z osobami, które borykają się z natrętnym zamartwianiem, obniżonym nastrojem, brakiem motywacji i trudnościami z pewnością siebie. To tematy, które potrafią się nawzajem napędzać: kiedy nastrój spada, motywacja znika, a gdy brakuje motywacji, łatwo uwierzyć, że nic nie ma sensu. Razem szukamy sposobu, żeby ten mechanizm zatrzymać.
Na sesjach interesuje mnie to, co dzieje się pod powierzchnią. Nie wystarczy mi, że powiesz czuję się źle. Chcę zrozumieć, co dokładnie to oznacza dla ciebie, kiedy się zaczęło, co to uruchamia i jak wpływa na twoje codzienne funkcjonowanie. Bo dopiero gdy to rozumiemy, możemy szukać sposobów, żeby coś zmienić, w sposób, który jest dopasowany do ciebie, a nie do kogoś innego.
Pracuję konkretnie. Pomagam ci rozpoznać wzorce myślenia, które cię blokują, i razem szukamy alternatyw. Nie chodzi o zamianę czarnego na różowe, chodzi o bardziej realistyczne i zrównoważone patrzenie na siebie i na świat. Jeśli masz trudności z koncentracją albo organizacją, to też temat, w którym mogę pomóc, szukamy praktycznych rozwiązań dopasowanych do twojego stylu życia i możliwości.
Każdy człowiek jest inny i każda sytuacja wymaga innego podejścia. Nie mam jednej metody, którą stosuję do wszystkich. Wolę cię najpierw poznać, a potem zaproponować coś, co faktycznie ma szansę zadziałać w twojej konkretnej sytuacji. Jeśli szukasz kogoś, kto nie będzie ci mówić, co masz robić, ale pomoże ci samemu/samej to odkryć, to możemy dobrze razem pracować.
Relacje, komunikacja i nastrój: rozmowy z Teresą Marczak
Relacje to fundament codziennego życia, ale co robisz, kiedy ten fundament się chwieje? Kiedy rozmowy z bliskimi kończą się kłótnią albo milczeniem, kiedy czujesz, że mówisz, ale nikt nie słucha, a może kiedy sam/sama nie potrafisz powiedzieć tego, co naprawdę myślisz? Właśnie z takimi sytuacjami pracuję i właśnie te tematy mnie najbardziej interesują.
Nazywam się Teresa Marczak i zajmuję się relacjami (w związku, w rodzinie, w bliskich przyjaźniach) oraz obniżonym nastrojem. Te dwa tematy często idą w parze: kiedy w relacjach jest źle, nastrój spada, a kiedy nastrój jest na dole, relacje cierpią. To błędne koło, które potrafi trwać latami, a z każdym obiegiem staje się coraz trudniejsze do przerwania. Chcę pomóc ci je zatrzymać i znaleźć sposób, żeby te dwie sfery zaczęły się nawzajem wspierać, a nie sabotować.
Komunikacja jest jednym z kluczowych elementów mojej pracy. Nie chodzi o naukę magicznych zwrotów, które rozwiążą każdy konflikt, ale o głębsze zrozumienie tego, jak rozmawiasz z innymi i czego w tych rozmowach szukasz. Często odkrywamy, że za kłótnią o bzdury kryje się coś znacznie ważniejszego, potrzeba bycia zauważonym, usłyszanym, docenionym. Kiedy to rozpoznasz, rozmowy zaczynają wyglądać zupełnie inaczej, i to nie dlatego, że nauczyłeś/aś się sztuczek, ale dlatego, że zrozumiałeś/aś, o co naprawdę chodzi.
Zajmuję się też wsparciem osób, które opiekują się bliskimi i czują się tym przytłoczone. Kiedy codziennie dajesz z siebie wszystko dla kogoś innego, łatwo jest stracić z oczu własne potrzeby. Pomagam ci znaleźć równowagę między byciem dla innych a byciem dla siebie, bo jedno nie wyklucza drugiego, chociaż bywa trudno w to uwierzyć, kiedy jesteś w środku tej sytuacji.
Na sesjach przyglądamy się twoim przekonaniom, twoim schematom reagowania i temu, jak twoja historia kształtuje twoje dzisiejsze relacje. Nie boję się trudnych pytań i cenię, kiedy ty też je zadajesz. Lubię, kiedy sesja to prawdziwa rozmowa dwóch osób, a nie monolog z jednej strony.
Kiedy poczujesz, że chcesz popracować nad tym, jak rozmawiasz ze światem i jak świat rozmawia z tobą, zapraszam na sesję. Myślę, że mamy o czym rozmawiać, i że ta rozmowa może być początkiem czegoś naprawdę wartościowego.
Kazimiera Kaczmarczyk: relacje, nastrój i odrobina kreatywności
Relacje z innymi ludźmi potrafią być jednocześnie najpiękniejszą i najtrudniejszą częścią życia. Kiedy w związku coś się psuje, kiedy ciągle się kłócisz, kiedy czujesz, że partner/ka cię nie rozumie, to wpływa na wszystko: na nastrój, na energię, na to, jak postrzegasz siebie. Nazywam się Kazimiera Kaczmarczyk i zajmuję się właśnie tym obszarem, relacjami i nastrojem, bo te dwa tematy są ze sobą nierozerwalnie związane.
Moje podejście jest trochę inne niż to, czego możesz się spodziewać. Lubię pracować z elementami twórczymi, bo czasem łatwiej jest wyrazić coś przez metaforę, rysunek czy ćwiczenie niż przez same słowa. To nie znaczy, że będziemy malować przez całą sesję, ale że mam w swoim arsenale narzędzia, które angażują nie tylko umysł, ale i wyobraźnię. Czasem to właśnie niestandardowe podejście otwiera drzwi do zrozumienia, które zwykła rozmowa sama by nie otworzyła.
Na sesjach pracujemy nad konkretnymi rzeczami:
- Przyglądamy się wzorcom w twoich relacjach i sprawdzamy, co się powtarza, dlaczego i co z tym zrobić.
- Uczymy się nowych sposobów radzenia sobie z emocjami, takimi jak złość, smutek czy frustracja.
- Wyznaczamy cele i monitorujemy postępy, żebyś widział/a, że coś się zmienia.
Zależy mi na tym, żebyś na sesjach czuł/a się swobodnie i mógł/mogła mówić o rzeczach, o których na co dzień milczysz. Nie oceniam, nie pouczam, ale też nie udaję, że wszystko jest w porządku, kiedy wyraźnie widzę, że nie jest. Wolę powiedzieć ci to prosto niż owijać w bawełnę, bo uważam, że na takim fundamencie buduje się prawdziwa zmiana.
Jeśli szukasz kogoś, kto pomoże ci odplątać to, co w relacjach i emocjach się pokomplikowało, i kto zrobi to w sposób trochę bardziej kreatywny niż standardowa rozmowa, zapraszam na sesję. Zobaczmy, co możemy razem odkryć.
Elżbieta Kurek | Gdy smutek, strata i samotność zabierają radość
Strata kogoś bliskiego potrafi zmienić wszystko. Nagle świat, który znałeś/aś, wygląda zupełnie inaczej, a ty nie wiesz, jak w nim funkcjonować. Codzienne czynności, które kiedyś robiłeś/aś machinalnie, teraz wymagają wysiłku, a ludzie wokół wydają się nie rozumieć, jak bardzo wszystko się zmieniło. Jeśli przeżywasz żałobę, smutek, który nie mija, albo poczucie, że nikt naprawdę nie pojmuje, przez co przechodzisz, chcę ci powiedzieć, że jest ktoś, kto chce słuchać.
Nazywam się Elżbieta Kurek. Pracuję z osobami, które zmagają się z utratą bliskich, długotrwałym smutkiem, poczuciem osamotnienia i niską samooceną. To tematy, które są ze sobą mocno powiązane, bo kiedy nastrój jest na dole, łatwo jest się wycofać z relacji, a samotność tylko pogarsza sprawę. Tworzę takie warunki do rozmowy, w których możesz powiedzieć wszystko, co ci ciąży, bez obawy, że ktoś to zbagatalizuje.
Na naszych sesjach skupiam się na tym, co naprawdę czujesz, nie na tym, co powinieneś/powinnaś czuć. Nie ma u mnie oceniania, nie ma wymuszonych uśmiechów ani pozytywnych formułek. Jest rozmowa, jest uważne słuchanie i są pytania, które pomagają ci zajrzeć głębiej niż na powierzchnię. Przyglądamy się przekonaniom, które mogą sabotować twoje samopoczucie, i pracujemy nad tym, żeby je zmienić na takie, które ci służą.
Pomagam też w poszukiwaniu sensu życia i rozwoju osobistym. Jeśli wartości duchowe są dla ciebie ważne, w tym wartości chrześcijańskie, chętnie włączę ten wymiar do naszych rozmów. To nie jest warunek konieczny, ale jeśli tego potrzebujesz, jest na to miejsce i traktuję to jako pełnoprawną część naszej pracy.
Wierzę, że każdy nosi w sobie zdolność do odbudowania się po trudnych doświadczeniach. Moim zadaniem jest pomóc ci ją odnaleźć i przypomnieć, że nawet w najtrudniejszych momentach jest w tobie coś, na czym możesz budować dalej. Kiedy poczujesz, że to właściwy moment na rozmowę, tu jestem.
Leszek Górecki: trudne doświadczenia, rozwój, nowy kierunek
Nie każdy musi od razu wiedzieć, czego szuka, zapisując się na sesję. Czasem po prostu czujesz, że coś ci nie gra, że życie wygląda inaczej, niż chciałeś/aś, i nie wiesz, od czego zacząć. To wystarczy. Od tego możemy wyjść i razem zobaczyć, dokąd nas zaprowadzi rozmowa.
Nazywam się Leszek Górecki i pracuję z osobami, które mierzą się z ciężarem trudnych doświadczeń, w tym przemocy, a także z tymi, którzy szukają kierunku w życiu zawodowym i osobistym. Interesuje mnie, jak przeszłość wpływa na twoje dzisiejsze wybory, nawyki i sposób myślenia o sobie. Nie po to, żeby grzebać w tym bez końca, ale żeby zrozumieć, co cię blokuje i jak możesz to zmienić, krok po kroku, w twoim tempie.
Jeśli masz trudności z utrzymaniem uwagi, organizacją albo ciągle czujesz, że twoja głowa biega szybciej niż reszta świata, to też temat, z którym chętnie pracuję. Razem szukamy konkretnych strategii, które pasują do twojego stylu funkcjonowania, a nie uniwersalnych porad, które brzmią dobrze w teorii, ale w praktyce nie działają. Zależy mi na rozwiązaniach, które naprawdę możesz zastosować w swoim codziennym życiu.
Poczucie winy i wstyd to kolejne obszary, na których się skupiam. Wiem, jak mocno potrafią paraliżować i jak skutecznie odcinają od ludzi i od siebie samego. Na sesjach tworzę warunki, w których możesz o nich mówić bez obawy, że usłyszysz nie powinieneś tak czuć. Bo każde uczucie ma swój powód i zamiast go tłumić, lepiej jest go zrozumieć.
Mój styl pracy jest bezpośredni. Pytam wprost, mówię wprost i oczekuję tego samego od ciebie. Ale to nie znaczy, że nie ma miejsca na emocje, humor czy ciszę. Chodzi o to, żebyśmy nie tracili czasu na grzeczności i zajmowali się tym, co naprawdę ważne. Sesje ze mną mają być efektywne, nie tylko przyjemne.
Jeśli czujesz, że utknąłeś/aś i potrzebujesz kogoś, kto pomoże ci ruszyć, a nie kogoś, kto będzie tylko przytakiwał, odezwij się. Możemy sprawdzić, czy ta współpraca ma dla ciebie sens.
Halszka Szulc | Gdy przeszłość wciąż daje o sobie znać
Czasem przeszłość nie chce zostać w przeszłości. Wracasz do niej w snach, w nagłych falach emocji, w sytuacjach, które teoretycznie nie powinny cię poruszać, a jednak poruszają. Jeśli tak to wygląda u ciebie, to chcę ci powiedzieć jedno: twoja reakcja ma sens, nawet jeśli teraz tak ci się nie wydaje. Ciało i umysł pamiętają więcej, niż chcielibyśmy, i czasem ta pamięć daje o sobie znać w nieoczekiwanych momentach.
Nazywam się Halszka Szulc i pracuję z osobami, które niosą na sobie ciężar trudnych doświadczeń. Przemoc, nagłe zmiany życiowe, konflikty w rodzinie, to wszystko zostawia ślad i czasem potrzeba kogoś, kto pomoże ci się z nim zmierzyć, zamiast go ignorować albo tłumić. Wiem, że mówienie o takich rzeczach wymaga odwagi, i szanuję każdy krok, który w tym kierunku podejmujesz.
Nie będę ci tłumaczyć, co powinieneś/powinnaś czuć. Nie zamierzam też robić z ciebie projektu do naprawienia. Chcę raczej być osobą, która siedzi obok ciebie i pomaga ci poukładać to, co teraz jest porozrzucane. Na sesjach pracujemy w twoim tempie. Jeśli chcesz mówić, mówimy. Jeśli potrzebujesz ciszy, dajemy jej przestrzeń. Nie ma przymusu ani harmonogramu, któremu musisz się podporządkować.
Skupiam się też na motywacji i poczuciu własnej wartości, bo trudne doświadczenia mają to do siebie, że potrafią zabrać pewność siebie i zostawić w zamian poczucie, że coś jest z tobą nie tak. Razem przyglądamy się temu przekonaniu i sprawdzamy, czy naprawdę jest prawdziwe, bo najczęściej nie jest, nawet jeśli wydaje ci się oczywiste.
Zależy mi na uczciwości w rozmowie. Wolę powiedzieć ci coś trudnego niż gładkie słówka, które nic nie zmieniają. Ale zawsze robię to z szacunkiem i troską, bo wiem, ile odwagi wymaga mówienie o rzeczach, które bolą. Kiedy poczujesz, że chcesz zmierzyć się z tym, co cię obciąża, jestem tu i czekam na tę rozmowę.