Joanna Harasim | Relacje i nastrój pod lupą
Bywa tak, że wstajesz rano i od razu czujesz, że coś jest nie tak. Nie umiesz tego nazwać, ale jest tam, pod powierzchnią, jak kamień w bucie. Albo może wiesz dokładnie, co cię gryzie, tylko nie wiesz, co z tym zrobić. Tak czy inaczej, nie musisz się z tym mierzyć w pojedynkę.
Mam na imię Joanna i pracuję przede wszystkim z osobami, które zmagają się z obniżonym nastrojem oraz trudnościami w relacjach. Interesuje mnie to, jak jedno wpływa na drugie, bo rzadko kiedy te rzeczy istnieją w próżni. Kiedy w związku jest źle, nastrój spada. Kiedy nastrój jest na dnie, trudniej być dobrym partnerem, rodzicem czy przyjacielem. To się kręci w kółko i trudno znaleźć punkt wyjścia.
Moje podejście jest proste: słucham uważnie, pytam celnie i mówię wprost. Nie owijam w bawełnę, ale robię to z szacunkiem. Uważam, że rozmowa ma sens wtedy, kiedy obie strony są ze sobą szczere. Dlatego zachęcam cię, żebyś mówił/a to, co naprawdę czujesz, nawet jeśli to trudne albo brzmi głupio. W naszych sesjach nic nie brzmi głupio.
Będziemy pracować nad konkretnymi celami, które ustalimy na początku. Czy chodzi o lepszą komunikację z partnerem, odzyskanie energii i chęci do życia, czy o nauczenie się stawiania granic bez poczucia winy. Zajmujemy się też zmianami życiowymi, stresem i tym, jak radzisz sobie z presją ze strony otoczenia. Każda sesja to krok do przodu, nawet jeśli czasem ten krok jest malutki. Liczy się to, że go robisz.
Napisz do mnie, kiedy będziesz gotowy/a. Albo kiedy jeszcze nie będziesz, ale uznasz, że warto spróbować. Nie potrzebujesz powodu, który brzmi poważnie.
Relacje, emocje, obawy: rozmowy z Martą
Relacje potrafią być źródłem największej radości i jednocześnie największego bólu. Kiedy coś nie gra w związku, w rodzinie, w przyjaźni, to odbija się na wszystkim. Na nastroju, na energii, na tym, jak postrzegasz samą/samego siebie. A kiedy dochodzą do tego narastające obawy i ciągłe napięcie, codzienność staje się naprawdę wyczerpująca.
Mam na imię Marta i skupiam się na relacjach i obawach, które często towarzyszą problemom w kontaktach z innymi ludźmi. Pracuję z osobami, które czują się niezrozumiane przez partnera, mają trudności z wyrażaniem swoich potrzeb albo zauważają, że wciąż wpadają w te same schematy w związkach. Interesuje mnie to, co się powtarza i dlaczego tak się dzieje.
W naszych sesjach przyglądamy się temu, co się dzieje między tobą a ważnymi dla ciebie ludźmi. Ale przyglądamy się też temu, co dzieje się wewnątrz ciebie. Bo często sposób, w jaki reagujesz na konflikt albo na ciszę ze strony partnera, mówi więcej o twoich własnych potrzebach niż o zachowaniu drugiej osoby. Kiedy lepiej rozumiesz siebie, łatwiej ci zrozumieć innych.
Cenię otwartość i prostotę w rozmowie. Nie używam skomplikowanego języka i nie udaję, że mam odpowiedzi na wszystko. Zamiast tego zadaję pytania, które mogą ci pomóc spojrzeć na sytuację z innej strony. Czasem wystarczy zmienić kąt widzenia, żeby nagle zobaczyć rozwiązanie, którego wcześniej nie dostrzegałeś/aś. A czasem wystarczy po prostu powiedzieć na głos to, co krąży ci po głowie.
Pracuję też z osobami, które zmagają się z poczuciem winy, trudnościami w przebaczeniu lub gniewem, który nie chce odpuścić. To wszystko tematy, które mogą wydawać się zbyt duże, żeby o nich rozmawiać. Ale właśnie dlatego warto to zrobić, bo w samotności rosną, a w rozmowie zaczynają tracić swoją moc.
Każda sesja jest dopasowana do tego, z czym przychodzisz danego dnia. Nie mam sztywnego planu i nie trzymam się jednego schematu. Zależy mi na tym, żebyś czuł/a, że to jest twoja przestrzeń i twój czas. Możesz mówić o tym, co cię gryzie dzisiaj, albo wrócić do tematu z poprzedniej rozmowy. Ty wyznaczasz kierunek.
Nie czekaj, aż sytuacja się pogorszy. Czasem wystarczy jedna rozmowa, żeby coś ruszyło z miejsca. Zdecyduj, kiedy będziesz gotowy/a, i daj znać.
Karol Jędrzejewski | Przeszłość nie musi definiować przyszłości
Każdy z nas nosi w sobie jakąś historię. Czasem tę historię da się opowiedzieć spokojnie, a czasem samo wspomnienie o niej sprawia, że zaciskasz szczękę albo czujesz, jak coś ściska cię w żołądku. Jeśli masz w sobie doświadczenia, które wciąż wpływają na twoje dzisiejsze życie, relacje i sposób, w jaki postrzegasz siebie, chcę ci pomóc to zmienić.
Nazywam się Karol i pracuję z osobami, które zmagają się z obniżonym nastrojem oraz trudnymi doświadczeniami z przeszłości. Wiem, jak bardzo przeszłość potrafi ciążyć na teraźniejszości. Jak jedno bolesne wspomnienie potrafi zabarwić cały dzień. Jak trudno jest zaufać ludziom, kiedy ktoś kiedyś to zaufanie złamał. I jak męczące jest ciągłe pilnowanie się, żeby znowu nie zostać zranionym.
Moim podejściem jest rozmowa oparta na szacunku i cierpliwości. Nie będę cię nigdzie pędzić. Nie będę naciskać, żebyś mówił/a o rzeczach, na które jeszcze nie jesteś gotowy/a. Tempo ustalasz ty. Ja jestem po to, żeby iść obok ciebie, a nie przed tobą.
Podczas sesji przyglądamy się temu, jak przeszłe wydarzenia kształtują twoje obecne wybory i relacje z innymi ludźmi. Często okazuje się, że nawyki, które kiedyś pomagały ci przetrwać, dziś stają ci na drodze. Razem sprawdzimy, które z nich warto zachować, a które pora zastąpić czymś nowym. Pracujemy nad tym, żebyś mógł/a budować relacje oparte na bliskości, a nie na strachu.
Zależy mi na tym, żeby nasze sesje miały realny wpływ na twoje codzienne życie. Dlatego lubię ustalać z tobą konkretne cele. Nie wielkie, abstrakcyjne hasła, ale małe, osiągalne kroki, które z czasem składają się na prawdziwą zmianę. Chcę, żebyś po każdej rozmowie czuł/a, że wiesz trochę więcej o sobie i swoich potrzebach.
Nie ukrywam, że ta praca bywa trudna. Będą momenty, kiedy poczujesz się gorzej, zanim poczujesz się lepiej. Ale nie będziesz w tym sam/a. Mam cierpliwość i mam czas. A jeśli kiedykolwiek poczujesz, że idziemy w złym kierunku, wystarczy powiedzieć. Zmienimy kurs bez żadnego problemu.
Jeśli czujesz, że przeszłość wciąż ma nad tobą zbyt dużą władzę, zapraszam na rozmowę. Nawet jedna sesja może zmienić sposób, w jaki patrzysz na swoją sytuację. Nie musisz mieć gotowego planu. Wystarczy chęć, żeby coś ruszyć.
Anita Duda: kiedy smutek i obawy nie dają spokoju
Czasem życie zwalnia nas z nóg w sposób, którego się nie spodziewaliśmy. Budzisz się z uczuciem ciężaru na klatce piersiowej, obawy nie pozwalają ci spokojnie zasnąć, a codzienne sprawy, które kiedyś były proste, teraz wymagają ogromnego wysiłku. Jeśli tak właśnie teraz wygląda twój dzień, to dobrze, że tu trafiłeś/aś.
Skupiam się na pracy z osobami, które zmagają się z obniżonym nastrojem i uporczywymi obawami. Te dwa stany potrafią nawzajem się napędzać i tworzyć wrażenie, że nie ma wyjścia. Ale jest. Potrzeba tylko kogoś, kto pomoże ci zobaczyć drzwi, które dotąd wydawały się niewidoczne.
W naszych sesjach nie chodzi o to, żebym ja miała wszystkie odpowiedzi. Chodzi o to, żebyś je znalazł/a przy moim wsparciu. Będziemy przyglądać się twoim myślom, reakcjom i przekonaniom. Sprawdzimy, co ci pomaga, a co cię blokuje. Przyjrzymy się temu, jak rozmawiasz z samą/samym sobą, bo często to właśnie ten wewnętrzny głos jest najtrudniejszym rozmówcą.
Lubię pracować w sposób ciepły, ale konkretny. Nie unikam trudnych tematów. Jeśli coś wymaga nazwania, nazwiemy to. Jeśli potrzebujesz przestrzeni, żeby po prostu opowiedzieć o swoim dniu, też jest na to miejsce. Każda sesja jest inna, bo ty jesteś inny/a każdego dnia i przynosisz ze sobą inne pytania oraz inne emocje.
Interesuje mnie też to, jak radzisz sobie ze stresem, z relacjami, z presją otoczenia. Te tematy często przeplatają się z obniżonym nastrojem i obawami, tworząc sieć, w której trudno się zorientować, co jest przyczyną, a co skutkiem. Krok po kroku to rozpracujemy.
Nie musisz mieć gotowego planu ani wiedzieć, od czego zacząć. Wystarczy, że się odezwiesz. Resztę ułożymy w trakcie.
Maciej Adamski | Spokojniejszy sen, jaśniejsze myśli
Są takie dni, kiedy budzisz się bardziej zmęczony/a niż wtedy, gdy kładłeś/aś się spać. Kiedy wszystko wydaje się szare, a lista obowiązków rośnie, podczas gdy twoja energia maleje. Kiedy sen nie przynosi odpoczynku, a rano brakuje powodu, żeby wstać z łóżka. Znam ten schemat i chcę ci pomóc go przerwać.
Nazywam się Maciej i skupiam się na dwóch rzeczach, które często idą ze sobą w parze: jakość snu i obniżony nastrój. Kiedy jedno z nich zaczyna się psuć, drugie zwykle podąża tuż za nim. Noce pełne kręcenia się z boku na bok prowadzą do dni bez energii, a dni bez energii prowadzą do kolejnych ciężkich nocy. To błędne koło, ale da się je zatrzymać.
Podczas naszych sesji przyjrzymy się temu, co tak naprawdę stoi za twoimi trudnościami. Może to nawyki, które nieświadomie sabotują twój odpoczynek. Może myśli, które nie dają ci spokoju po zgaszeniu światła. A może poczucie, że życie gdzieś ci ucieka, a ty nie wiesz, jak je dogonić. Cokolwiek to jest, rozbierzemy to na czynniki pierwsze i sprawdzimy, co da się zmienić.
Lubię pracować konkretnie. Nie będziemy krążyć w kółko wokół ogólników. Zamiast tego ustalimy, co dokładnie chcesz zmienić, i będziemy nad tym pracować krok po kroku. Interesuje mnie twoja codzienność: jak wygląda twój wieczór, co robisz, gdy nie możesz zasnąć, co myślisz, gdy budzisz się w środku nocy. Te detale mówią więcej niż jakiekolwiek ogólne opisy.
Ważne jest dla mnie też to, żebyś odzyskał/a poczucie sensu. Bo obniżony nastrój to nie tylko smutek. To często pustka, brak zainteresowania rzeczami, które kiedyś cieszyły, poczucie odcięcia od ludzi wokół. Razem poszukamy sposobów, żeby na nowo nawiązać kontakt z tym, co dla ciebie ważne, i odbudować codzienną motywację do działania.
Nie obiecuję, że po jednej sesji wszystko się zmieni. Ale obiecuję, że potraktuję twoje sprawy poważnie i że będę z tobą szczery. Jeśli coś nie działa, powiemy to wprost i poszukamy innej drogi. Zależy mi na tym, żebyś wychodził/a z każdej sesji z czymś konkretnym, co możesz zastosować jeszcze tego samego dnia. Nie chcę, żebyś miał/a wrażenie, że nasza rozmowa była tylko gadaniem.
Kiedy będziesz gotowy/a, po prostu napisz. Pierwsza sesja to nic zobowiązującego. Po prostu porozmawiamy i zobaczymy, czy dobrze nam się pracuje.
Olga Wójcik: stres, związki i granice, których nie uczono
Może czujesz, że twój związek cię wyczerpuje. Może stres zmienił się z czegoś tymczasowego w stały element życia. A może po prostu masz wrażenie, że oddajesz z siebie wszystko, a niewiele dostajesz z powrotem. Cokolwiek to jest, to wystarczający powód, żeby o tym porozmawiać.
Nazywam się Olga Wójcik i pracuję przede wszystkim z osobami, które zmagają się ze stresem, napięciem w relacjach i trudnością w stawianiu granic. Te trzy rzeczy często chodzą razem: kiedy nie umiesz powiedzieć „nie”, dajesz z siebie za dużo, a potem czujesz złość, wyczerpanie albo pustkę. To nie jest twoja wina, ale to jest coś, z czym możesz coś zrobić.
Moje sesje opierają się na uważnym słuchaniu i na przyglądaniu się temu, co tak naprawdę stoi za twoimi reakcjami. Nie interesuje mnie to, jak powinno być. Interesuje mnie to, jak jest, i to, jak chciałbyś/chciałabyś, żeby było. Od tego zaczynamy, a potem szukamy drogi.
Dużo uwagi poświęcam temu, jak budujesz relacje i co w nich powtarzasz. Czy zdarza ci się wchodzić w te same wzorce, nawet z nowymi ludźmi? Czy unikasz bliskości, albo przeciwnie, za bardzo się w nią angażujesz kosztem siebie? Te pytania nie mają na celu cię ocenić, mają ci pomóc zrozumieć siebie lepiej.
Pracuję też nad konkretnymi celami. Pomagam ludziom ustalić, czego chcą, i krok po kroku do tego zmierzać. Ale nie w sposób sztywny, to bardziej jak kompas niż mapa. Kierunek jest ważny, ale droga może się zmieniać.
Wierzę, że ludzie najlepiej się rozwijają, kiedy czują się naprawdę wysłuchani i akceptowani. Nie muszę się z tobą zgadzać w każdej kwestii, ale zawsze będę cię szanować i traktować poważnie to, co mi powiesz. To jest fundament, na którym budujemy resztę.
Agnieszka Sadowska | Nastrój, sen i ciało, wszystko ma znaczenie
Wierzę, że ciało i emocje mówią tym samym językiem. Kiedy nie śpisz, kiedy nie masz na nic ochoty, kiedy jedzenie przestaje być przyjemnością albo staje się jedyną, twoje ciało ci coś mówi. I warto słuchać.
Nazywam się Agnieszka Sadowska i pracuję z osobami, które doświadczają uporczywego smutku, problemów ze snem i trudnej relacji z jedzeniem i ciałem. To tematy, które często się przeplatają i wpływają na siebie nawzajem. Dlatego nie rozpatruję ich osobno, ale patrzę na całość, na to, jak twoje codzienne nawyki, emocje i myśli tworzą razem obraz tego, jak się czujesz.
Podczas sesji korzystam z różnych form wyrażania siebie. Nie chodzi mi o to, żebyś malował/a obrazy albo pisał/a wiersze (chyba że chcesz). Chodzi o to, żebyśmy znaleźli taki sposób komunikacji, który naprawdę do ciebie trafia, bo nie każdy wyraża się najlepiej słowami. Czasem obraz, metafora czy prosta lista mówią więcej niż godzina rozmowy.
Pracuję też z osobami, które czują się odizolowane i samotne, które straciły pewność siebie i nie wiedzą, jak ją odzyskać. Pomagam ludziom odkrywać na nowo, kim są poza rolami, które pełnią na co dzień: rodzica, pracownika, partnera. Bo kiedy cały czas grasz jakąś rolę, łatwo zapomnieć, kim jesteś naprawdę. A to pytanie, choć wydaje się proste, potrafi zmienić naprawdę dużo.
Jeśli szukasz kogoś, kto uwzględnia w rozmowie wartości i duchowość, chętnie włączę ten wymiar do naszych sesji. To nie jest warunek, to opcja, którą daję, bo wiem, że dla wielu osób ta perspektywa jest ważna i pomaga im znaleźć wewnętrzną harmonię i głębszy sens w codziennych zmaganiach.
Nie jestem od dawania rad. Jestem od tego, żeby pomóc ci zobaczyć to, co już w sobie masz, i żebyś nauczył/a się z tego korzystać. Razem możemy ułożyć plan, który będzie dopasowany do ciebie, nie do podręcznika, ale do twojego życia, z jego tempem, trudnościami i możliwościami.
Czekam na ciebie, kiedy uznasz, że to dobry moment. A jeśli nie jesteś pewny/a, to też jest w porządku, możemy po prostu porozmawiać i zobaczyć, dokąd to nas zaprowadzi.
Adam Borowski | Rodzina, przebaczenie i lepsze jutro
Zastanawiałeś/aś się kiedykolwiek, dlaczego w pewnych sytuacjach reagujesz tak, jak reagujesz? Dlaczego pewne słowa cię ranią bardziej niż powinny, dlaczego w pewnych relacjach powtarzasz te same błędy? To nie jest przypadek. I to jest coś, nad czym możemy pracować.
Nazywam się Adam Borowski i skupiam się na pracy z osobami, które przeżywają głębokie przygniecenie i zmagają się z trudnościami w relacjach, szczególnie rodzinnych. Wiem, że konflikty z bliskimi to jedne z najbardziej bolesnych doświadczeń, bo dotyczą ludzi, na których ci zależy najbardziej. I wiem, że temat przebaczenia, sobie i innym, potrafi być jednym z najtrudniejszych, ale też najbardziej wyzwalających.
Na sesjach dużo rozmawiamy o tym, co się dzieje pod powierzchnią. O emocjach, które tłumisz, o potrzebach, które ignorujesz, o przekonaniach, które kiedyś ci pomagały, a teraz cię ograniczają. Słucham uważnie i nie spieszę się z wnioskami, bo wiem, że prawdziwe zrozumienie wymaga czasu.
Sen, zmęczenie i brak energii to tematy, które pojawiają się w moich rozmowach często. Bo kiedy ciało nie odpocznie, umysł też nie daje rady. Pomagam ludziom spojrzeć na te problemy szerzej, nie jako na izolowane dolegliwości, ale jako na część większego obrazu ich życia.
Interesują mnie też konflikty rodzinne i to, jak historia rodziny wpływa na to, kim jesteś dzisiaj. Nie po to, żeby obwiniać rodziców czy dziadków, ale żeby zrozumieć, skąd pochodzą twoje wzorce i jak możesz świadomie wybrać inne.
Wierzę, że każdy problem można przekształcić w okazję do rozwoju. Nie mówię tego jako pusty frazes, mówię to, bo widzę to w każdej rozmowie, którą prowadzę. Ludzie mają w sobie więcej siły, niż im się wydaje. Moją rolą jest pomóc ci ją znaleźć.
Porozmawiajmy. To może być początek czegoś, czego naprawdę potrzebujesz.
Mariusz Kaczorowski: konkretnie o emocjach i zmianach
Nie lubię lać wody. Jeśli przychodzisz na sesję, to po to, żeby coś się zmieniło, a nie żeby godzinę rozmawiać o niczym. I ja podchodzę do tego dokładnie tak samo.
Nazywam się Mariusz Kaczorowski i pracuję z osobami, które mierzą się z obniżonym nastrojem, ciągłym niepokojem i trudnościami w przystosowaniu się do zmian, których nie planowali. Strata, rozstanie, zmiana pracy, przeprowadzka, każda z tych rzeczy potrafi wywrócić życie do góry nogami, i nie ma w tym nic dziwnego, że potrzebujesz wsparcia, żeby przez to przejść.
Moje sesje mają konkretną strukturę. Razem ustalamy cele, przyglądamy się temu, co stoi na twojej drodze, i szukamy sposobów, żeby ruszyć do przodu. Nie oznacza to, że nie ma miejsca na emocje, wręcz przeciwnie. Ale chcę, żebyś wychodził z każdej sesji z poczuciem, że coś się ruszyło, choćby o milimetr.
Tematy, z którymi przychodzą do mnie ludzie, to między innymi: problemy w związku, radzenie sobie ze stratą, poczucie izolacji i brak pewności siebie. Każdy z nich wymaga innego podejścia, i dlatego nigdy nie stosuję jednego szablonu. Dopasowuję się do tego, czego potrzebujesz, i do twojego tempa.
Cenię sobie otwartość i wzajemny szacunek. Będę z tobą szczery, ale nigdy nie w sposób, który rani. Moim zadaniem jest pomóc ci zobaczyć to, czego sam nie widzisz, i dać ci narzędzia, żebyś mógł z tą wiedzą coś zrobić.
Gotowy na rozmowę? Wystarczy jedna sesja, żeby sprawdzić, czy mamy wspólny język.
Anna Jakubowska | Bliskość, konflikty i wewnętrzna harmonia
Relacje to jak ogrody. Potrzebują uwagi, cierpliwości i regularnej pracy. A kiedy zaniedbasz je zbyt długo, chwasty potrafią zagłuszyć nawet najpiękniejsze kwiaty. Jeśli czujesz, że twoje relacje, z partnerem/ką, z rodziną, albo z samym/ą sobą, potrzebują opieki, to jest miejsce, w którym możemy się temu przyjrzeć.
Nazywam się Anna Jakubowska i pracuję głównie z osobami, które doświadczają przygniecenia i trudności w bliskich relacjach. Te dwie rzeczy często idą w parze, bo kiedy źle się czujesz, trudniej ci być obecnym/ą dla kogoś innego. A kiedy relacje nie działają, nastrój spada jeszcze bardziej. Ten cykl da się przerwać, ale wymaga to uważnej pracy.
Podczas sesji tworzę przestrzeń, w której możesz mówić o rzeczach, o których na co dzień milczysz. O konfliktach rodzinnych, o potrzebach, których się wstydzisz, o rozczarowaniach, które zbierasz w sobie od lat. Słucham bez oceniania i pomagam ci zobaczyć, jakie wzorce powtarzasz w relacjach, często nieświadomie.
Interesuje mnie też równowaga między obowiązkami domowymi a twoimi potrzebami emocjonalnymi. Wiem, że łatwo się zatracić w roli kogoś, kto dba o wszystko i wszystkich, zapominając przy tym o sobie. Pomagam ludziom na nowo odkryć, czego sami potrzebują, i jak o to prosić.
Nie obiecuję, że naprawię twoje relacje. Ale mogę pomóc ci lepiej zrozumieć, co w nich nie działa i co możesz zrobić, żeby to zmienić. Reszta zależy od ciebie, i to jest piękne w tym procesie, że to ty masz w nim sprawczość.
Halina Szczepańska: smutek, cel i odnajdywanie drogi
Czasem najtrudniejsze nie jest to, że ci smutno. Najtrudniejsze jest to, że nie wiesz dlaczego. że budzisz się z ciężarem, którego nie potrafisz nazwać, i przechodzisz przez dzień z poczuciem, że coś jest nie tak, ale nie wiesz, co. Jeśli tak wygląda twoja codzienność, to dobry moment, żeby komuś o tym powiedzieć.
Nazywam się Halina Szczepańska. Pracuję z osobami, które doświadczają długotrwałego obniżenia nastroju, narastającego niepokoju i poczucia zagubienia w tym, dokąd zmierza ich życie. Wiem, że te tematy brzmią poważnie, i są poważne. Ale wiem też, że da się z nimi pracować, i że z czasem naprawdę robi się lżej.
Moje sesje łączą uważne słuchanie z aktywną pracą. Nie jestem typem, który siedzi i kiwa głową. Zadaję pytania, proponuję inne spojrzenie na sytuację, pomagam rozłożyć na części to, co wydaje się przytłaczające. Zależy mi na tym, żebyś widział/a efekty naszej rozmowy nie tylko podczas sesji, ale przede wszystkim potem, w codziennym życiu.
Często proponuję drobne zadania do zrobienia między naszymi spotkaniami. To nie są testy ani obowiązki, to raczej zaproszenia do refleksji, które pomagają ci lepiej poznać siebie. Bo samopoznanie nie jest luksusem, to fundament tego, żeby żyć w zgodzie z sobą.
Obszary, które pojawiają się w moich rozmowach najczęściej, to: poszukiwanie celu, budowanie pewności siebie, radzenie sobie ze stresem i samoakceptacja. Każdy z tych tematów wygląda inaczej u każdej osoby, i dlatego nie stosuję jednego schematu. Dopasowuję się do ciebie, nie odwrotnie.
Niezależnie od tego, czy masz konkretny problem, który chcesz rozwiązać, czy po prostu czujesz, że potrzebujesz z kimś porozmawiać, masz tu swoje miejsce.
Józef Bąk | Struktura, spokój i duchowy wymiar rozmowy
Nie każdy lubi, kiedy ktoś mówi mu, co ma czuć. Ja też tego nie lubię. Dlatego w moich sesjach nie usłyszysz gotowych odpowiedzi ani pustych frazesów. Usłyszysz pytania, które pomogą ci samemu dotrzeć do tego, co jest dla ciebie ważne.
Nazywam się Józef Bąk i pracuję z osobami, które żyją z narastającym napięciem i stresem, który nie chce odpuścić. Z ludźmi, którzy czują się przytłoczeni, zmęczeni ponad miarę i zagubieni w tym, dokąd zmierza ich życie. Nie oceniam tego, co mi mówisz. Słucham i pomagam ci zobaczyć sytuację z perspektywy, której sam możesz nie zauważać.
Moje podejście jest ustrukturyzowane. Lubię, kiedy wiemy, nad czym pracujemy, i kiedy widzę, że idziesz do przodu. Dlatego często proponuję konkretne zadania między sesjami, coś do przemyślenia, coś do zapisania, coś do wypróbowania. Nie po to, żeby ci dokładać obowiązków, ale żeby nasze rozmowy miały realne przełożenie na twoje codzienne życie. Wierzę, że to, co robisz między sesjami, jest równie ważne jak to, co dzieje się podczas nich.
Jednocześnie cenię sobie momenty, kiedy rozmowa idzie tam, gdzie musi, bez planu i bez agendy. Czasem najważniejsze rzeczy wypływają wtedy, kiedy przestajesz kontrolować, o czym mówisz. I to jest w porządku, bo nie każda sesja musi wyglądać tak samo.
Ważnym elementem mojej pracy jest wymiar duchowy. Czerpię z tradycji judaistycznej i jeśli to jest coś, co rezonuje z twoim sposobem postrzegania świata, chętnie włączę ten wątek do naszych rozmów. Ale to zawsze twoja decyzja, a nie warunek. Pracuję z każdym, niezależnie od przekonań, i zawsze z pełnym szacunkiem dla tego, w co wierzysz lub nie wierzysz.
Interesują mnie tematy takie jak szukanie sensu, motywacja, pewność siebie i to, jak budujesz relację z samym sobą. Bo to, jak się traktujesz, kiedy nikt nie patrzy, mówi o tobie więcej niż cokolwiek innego. Pracuję też z osobami, które czują się przytłoczone codziennymi obowiązkami i szukają sposobu, żeby życie stało się mniej chaotyczne i bardziej świadome.
Wierzę, że warto inwestować w siebie, nawet kiedy, a może szczególnie kiedy, czujesz, że nic nie ma sensu. Bo to właśnie w takich momentach zmiana jest najbardziej potrzebna i najbardziej możliwa.
Zapraszam do rozmowy. Nie musisz być gotowy na wielkie zmiany. Sama gotowość do rozmowy to już solidny punkt wyjścia.
Sandra Jabłońska: energia, sen i radość z codzienności
Wiesz, co jest najtrudniejsze? Nie sam problem, ale to uczucie, że nie wiesz, od czego zacząć. że dookoła jest tyle do ogarnęcia, a ty ledwo masz siłę na podstawowe rzeczy. Jeśli tak się teraz czujesz, to dobrze, że tu jesteś.
Nazywam się Sandra Jabłońska i pracuję z osobami, które zmagają się z uporczywym smutkiem, problemami ze snem i stresem, który nie chce odpuścić. Nie przychodzisz tu po to, żebym ci powiedziała, że wszystko będzie dobrze. Przychodzisz po to, żebyśmy razem przyjrzały się temu, co cię gnębi, i znalazły coś, co naprawdę działa.
W moich sesjach łączę rozmowę z konkretnymi narzędziami. Chcę, żebyś wychodził/a z każdej sesji z czymś, co możesz zastosować jeszcze tego samego dnia: nowym sposobem myślenia o sytuacji albo jasnym zrozumieniem tego, co cię blokuje.
Dużo uwagi poświęcam temu, jak organizujesz swój dzień i ile w nim jest miejsca na rzeczy, które ci dają energię zamiast ją zabierać. Bo często to, co wygląda na wielki emocjonalny problem, ma swoje źródło w bardzo przyziemnych rzeczach: za mało snu, za dużo obowiązków, za mało ruchu, zero czasu dla siebie.
Interesuje mnie też poczucie winy i wstyd, te ciche emocje, które potrafią zdominować całe życie, choć na zewnątrz wszystko wygląda normalnie. Jeśli nosisz w sobie coś takiego, możemy temu się przyjrzeć w tempie, które będzie dla ciebie komfortowe.
Lubię konkrety i lubię widzieć postępy. Więc jeśli to ci odpowiada, zaczynajmy.
Halszka Szczepańska: nastrój, relacje i odzyskiwanie głosu
Czy kiedykolwiek miałeś/aś wrażenie, że twoje emocje mówią jednym językiem, a twoje otoczenie zupełnie innym? Że czujesz coś intensywnie, ale nie masz jak tego przekazać? To doświadczenie wielu osób, z którymi rozmawiam, i to od niego często zaczynamy.
Nazywam się Halszka Szczepańska i skupiam się na pracy z osobami, które doświadczają utrzymującego się smutku i trudności w relacjach. Interesuję się tym, jak ludzie wyrażają siebie i co się dzieje, kiedy ten kanał się zamyka. Dlatego w moich sesjach dużo miejsca poświęcam na odkrywanie twojego sposobu komunikowania emocji, i na szukanie nowych, lepszych form wyrażania tego, co nosisz w środku.
Wierzę, że zmiana nie musi być dramatyczna, żeby była prawdziwa. Czasem chodzi o drobne przesunięcie perspektywy, o moment, w którym coś się łączy i nagle rozumiesz, dlaczego od lat powtarzasz ten sam schemat w związkach albo dlaczego tak trudno ci powiedzieć „nie”. Te momenty są złotem naszej pracy i to dla nich warto się pojawiać na sesjach, nawet wtedy, kiedy wydaje ci się, że nie masz o czym mówić.
Moje sesje wyglądają różnie, zależy, czego potrzebujesz danego dnia. Czasem to głęboka rozmowa o przeszłości, czasem praca nad konkretnymi celami, a czasem po prostu przestrzeń, żeby oddechnąć i powiedzieć na głos to, czego nikomu jeszcze nie powiedziałeś/aś. Nie narzucam jednego stylu, bo wiem, że ludzie potrzebują różnych rzeczy w różnych momentach.
Pracuję też z osobami, które czują się przytłoczone codziennością, które straciły radość z rzeczy, które kiedyś je cieszyły, i które nie wiedzą, jak wrócić do siebie. Szukamy drogi, nie idealnej, ale takiej, która jest twoja.
Jeśli szukasz kogoś, kto naprawdę cię wysłucha i pomoże ci odzyskać kontakt z tym, co czujesz, zacznijmy rozmowę. To może być początek czegoś ważnego.
Kamil Wójcik | Relacje, niepokój i odwaga bycia sobą
Jestem Kamil Wójcik i wierzę, że większość tego, z czym się zmagamy, ma swoje źródło w relacjach. W tym, jak nas traktowano, czego nas nauczono o sobie i ile miejsca dano nam na bycie sobą. Dlatego właśnie relacje są sercem mojej pracy.
Pracuję z osobami, które czują napięcie w kontaktach z innymi, które unikają sytuacji towarzyskich albo mają wrażenie, że nikt ich naprawdę nie rozumie. Pracuję też z tymi, którzy zmagają się z narastającym niepokojem, takim, który nie pozwala spokojnie przejść przez zwykły dzień. Wiem, jak izolujące to może być, i wiem, że mówienie o tym nie zawsze jest łatwe.
Podczas sesji dużo rozmawiamy o tym, co dzieje się między ludźmi: o nieporozumieniach, o potrzebach, które nie zostały wyrażone, o wzorcach, które powtarzasz, choć ci nie służą. Nie szukam winnych. Szukam zrozumienia, bo to zrozumienie jest kluczem do zmiany. Kiedy widzisz, co robisz i dlaczego, masz realny wybór, żeby zrobić inaczej.
Zależy mi na tym, żebyś czuł się u mnie swobodnie. Nie gram roli eksperta, który ma odpowiedzi na wszystko. Jestem raczej kimś, kto idzie obok ciebie i pomaga ci widzieć rzeczy, których sam możesz nie zauważać. Moją mocną stroną jest empatyczne słuchanie i umiejętność zadawania pytań, które otwierają nowe perspektywy i pomagają zobaczyć sytuację z zupełnie innej strony.
Przekonania, które nosisz w sobie, na przykład „nie zasługuję na miłość”, „jestem za słaby” albo „lepiej nie pokazywać emocji”, mają realny wpływ na twoje życie. Razem możemy przyjrzeć się tym przekonaniom i sprawdzić, czy nadal ci służą, czy może czas je wymienić na coś bardziej dopasowanego do tego, kim naprawdę jesteś i kim chcesz być. To nie jest łatwa praca, ale jest warta każdej chwili, którą w nią włożysz.
Zmiana w relacjach zaczyna się od relacji z samym sobą. I od tego zaczniemy.